15,8 C
Warszawa
czwartek, 21 października, 2021

Aktywność fizyczna jest niezbędna -Magdalena Szymerowska

Must read

Był rok 1980. Gwardia Wrocław zdobyła pierwszy w historii złoty medal w Mistrzostwach Polski. Skład drużyny wyglądał imponująco: Zbigniew Barański, Marek Ciaszkiewicz, Maciej Jarosz, Ireneusz Kłos, Lech Łasko, Benedykt Marszałek, Bogusław Mielnikiewicz, Krzysztof Olszewski, Sławomir Skup, Włodzimierz Zachciał. Trenerem był Władysław Pałaszewski i Jerzy Suchanek. Wszyscy podstawowi gracze trenerskiego duetu należeli w tym czasie bądź do kadry narodowej seniorów, bądź juniorów.

      – Myśmy ćwiczyli dwa razy dziennie, mieliśmy do dyspozycji salę. To był zespół, który o 12 w nocy się budziło i oni grali. Był taki moment, że mieliśmy sześciu siatkarzy w kadrze Polski. Czyli pół narodowej dumy było z Gwardii Wrocław. Później przyszedł jednak stan wojenny, który rozpieprzył sprawę – w swoim stylu wspominał po latach Władysław Pałaszewski.

      Dzisiaj rozmawiamy ze Zbigniewem Barańskim, który z wrocławską Gwardią związał się w latach 70 i przy siatkówce już, jako trener żeńskich grup młodzieżowych trwa do dzisiaj.

Od marca 2020 roku trwa w Polsce pandemia COVID-19. Przez ten czas wiele zakładów pracy przeszło na pracę zdalną, również nauka odbywała się w tym systemie. Aktywność fizyczna spadła. Co zrobić żeby tych ludzi do niej zmobilizować?

To szeroki temat i na czasie, bo wiele osób w dobie pandemii pracując w domu ulega stresowi, a stres jest niewidoczną, podstępną, zabójczą chorobą. Aktywność fizyczna jest niezbędna, bo między innymi pomaga ten stres pokonać. Prowadzę treningi siatkówki grup młodzieżowych, brak kontaktu z rówieśnikami i zamknięcie zajęć było bardzo destrukcyjne. Bo oni wszyscy od razu uciekają w telefon i komputer. Ciężko ich zmobilizować do jakiegokolwiek ruchu, nawet na dwór nie chcą wyjść.

      Tak samo ludzie, którzy pracują w domu. Dopiero jak się źle poczują i idą do lekarza to dowiadują się jak bardzo ważna jest aktywność fizyczna. Jeszcze jak mają psa to wychodzą na spacer a jak nie mają to siedzą w domu i zapaść zdrowotna się pogłębia.

      Przeszedłem w swoim życiu drogę sportową i wiem jak ważna jest systematyczność. Dawniej był taki program codziennie nadawany w radiu – gimnastyka poranna. Tam były trzy ćwiczenia i trzeba było je powtarzać.

     Ja, do dzisiaj ćwiczę codziennie, choć mam już 72 lata. Ćwiczę zestaw, który sobie sam stworzyłem, trwa on może 10-15 minut, ale codziennie, cierpliwie i systematycznie go powtarzam.

Jaki to jest zestaw ćwiczeń?

Wykonuje trening na trzy grupy mięśniowe. Na nogi – przysiady do konta 90 stopni w trzech seriach po dziesięć przysiadów. Na obręcz barkową – pompki w klęku podpartym, trzy serie do dwadzieścia pompek, czyli sześćdziesiąt. Do tego w leżeniu ćwiczenia na brzuch (popularne brzuszki). Można dodać scyzoryk, rowerek. To są moje trzy ćwiczenia. I robię je codziennie. Bardzo dobrze się po nich czuję.

Prowadzi pan młodzież, która przychodzi na trening, ale to już jest trening specjalistyczny. A co zrobić z młodzieżą, która przez ostatni rok nawet lekcje wychowania fizycznego miała prowadzone zdalnie lub w ogóle ich nie miała?

To jest ciężki temat, bo z wypowiedzi moich kolegów, którzy uczą lekcji wychowania fizycznego wynika, że trzeba rozróżnić dwie rzeczy – świadomość i nakaz. Świadomość jest wtedy, kiedy szanuje się nauczyciela i wszytko, co on mówi, jest dla nas ważne. Wtedy jak ktoś taki usłyszy: Zrób trzy ćwiczenia np. pajacyki w treningu tabata, czyli w rytm muzyki (dwadzieścia minut pracy, przerwa i tak trzy razy), to zrobi te ćwiczenia. A ten, co nie ma świadomości będzie zawsze oszukiwał. A jak nie ma kamerki to w takim zdalnym nauczaniu jest to możliwe.

To jak zachęcić, żeby zrobił te ćwiczenia?

Tu jest wiele punktów zapalnych czy osoba, która ma się ruszać jest sama, czy ma rodzeństwo, czy ma warunki. Czy ma możliwości żeby coś zrobić. Dzisiaj dzieci z reguły mają warunki, mają swój pokój i ten metr kwadratowy łatwo można wygospodarować. Ale są też sytuacje, że jest to wielodzietna rodzina i nie może być płaszczyzny do ćwiczeń, bo będą się wstydzić, bo rodzic może nie pozwolić, różnie to wygląda.

      Myślę, że ważną sprawą jest kontakt wzrokowy. Dobry będzie filmik z ćwiczeniami nagrany na YouTube, który jest bardzo dobrym przekaźnikiem. Trzeba nie tylko powiedzieć, ale też pokazać jak ćwiczenia wykonywać. Najlepiej, żeby mówił o tym znany sportowiec, który jest autorytetem dla wielu. Pamiętam jak w mojej dyscyplinie Tomasz Wójtowicz złoty medalista mistrzostw świata (1974) i igrzysk olimpijskich (1976), dostawał medal i pokazywali jak od dzieciństwa ćwiczył, to ten obraz mam od lat zakodowany. Każdy młody człowiek patrzy na najlepszych i koduje, co trzeba zrobić, żeby coś osiągnąć.

A odżywianie przy aktywności fizycznej jest ważne?

Funkcjonuje w sporcie od pięćdziesięciu lat, wierzyłem w systematyczność i ciężką pracę, ale po pięćdziesięciu latach pracy doszedłem do wniosku – moi koledzy sportowcy i trenerzy również, – że to jest tylko 40 procent. A gdzie jest pozostałe 60 procent? I okazuje się, że zaniedbaliśmy motywację, nastawienie i właśnie odżywianie. Bez tego dzisiaj nic nie osiągniemy. Musi być odpoczynek pomiędzy treningami. Odnowa biologiczna. Rehabilitacja. Dzisiaj w drużynie jest dietetyk, psycholog, lekarz. Kiedyś trener spełniał wszystkie te funkcje.

To w sporcie wyczynowym a jak to wygląda w normalnej aktywności?

Cały obowiązek aktywności spada na rodziców. To się rozkłada po połowie. Pięćdziesiąt procent to ambicja i chęć dziecka a druga połowa to nastawienie i pomoc rodziców. Czy są pro sportowi, czy nie. Czy będą zachęcać i motywować dziecko, czy poświęcą mu swój czas. Jak chodzę z wnukami to widzę, że jest dużo wybudowanych placów zabaw, na które przychodzą rodzice z dziećmi. Niestety rodzice wypuszczają dzieci na plac zabaw a sami siedzą na ławkach zajęci przeglądaniem Internetu w telefonie. W ogóle się nie interesują, co dzieci robią. Ja się zawsze starałem i brałem aktywny udział w aktywności dzieci.

      We Wrocławiu, wiele osób może jeszcze o tym nie wie, jest trener osiedlowy. Na obiektach sportowych młodzież niezrzeszona może przychodzić na zajęcia. Jest coraz więcej fajnych obiektów przy szkołach gdzie można ćwiczyć. Tylko trzeba młodzież zachęcić.

Wracając do wątku żywieniowego. Jak to wygląda w sporcie wyczynowym?

Pamiętam dawniej to na treningach nawet wody mineralnej nie było, bo nie było pieniędzy. Teraz jest inaczej, są rygory, które narzuca związek. Dostajemy sprzęt i dostaliśmy specjalistyczną wagę i okresowo ważymy naszą młodzież. Z tego urządzenia dostajemy pełen wydruk. Ile ma tkanki mięśniowej, czy dana osoba jest zatłuszczona czy nie. I wtedy wiemy czy dobrze się odżywia czy nie i reagujemy razem z dietetykiem.

A jak się powinna odżywiać?

Tu jest ważna rodzina, bo są dzieci, które są wegetarianami lub występują zmiany hormonalne, które zachodzą u dziewczynek w wieku 15-16 lat, więc ta waga skacze. Mamy spotkania dotyczące zdrowego żywienia. Przede wszystkim chcemy wykluczyć wszystko, co nie jest zdrowe, chipsy, Coca cole… Jemy wszystko to, co jest naturalne: owoce, warzywa, makarony. Uczymy, kiedy i jaki zjeść posiłek przed meczem. Nie może być zbyt ciężki. Teraz trenerzy mają już w torbie na meczach specjalne batony, banany, napoje tonizujące w bidonach.

A osoby siedzące w domach jedzą więcej?

Tak. Siedząc w domu, bez aktywności fizycznej apatyt się wzmaga. Jemy często z nudów. I jemy zdecydowanie za dużo.

Czy ćwiczenia izometryczne są najlepsze?

Ćwiczenia izometryczne nie wymagają użycia specjalistycznych sprzętów – wystarczy praca z ciężarem własnego ciała. Samemu stopniujemy sobie ich intensywność, ponieważ elastyczność mięśni jest różna w różnym wieku, więc najlepiej bez obciążeń samemu sobie ją regulować. I streching, – czyli rozciąganie. Te rzeczy są najważniejsze i wymagają odrobiny czasu, żeby je wykonać.

Projekt wykonano dzięki partnerstwu z Fundacją LOTTO im. Haliny Konopackiej.

- Advertisement -spot_img

More articles

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

- Advertisement -spot_img

Latest article