15,8 C
Warszawa
czwartek, 21 października, 2021

MÓZGI WYPRANE DO BIAŁOŚCI – Michał Mońko

Must read

Polacy są najbardziej zapracowanym narodem Europy. Zapracowany Polak nie ma czasu na rozrywki, na edukację. Ma czas na  oglądanie telewizji i czytanie kolorowych tygodników. Ale czy rozumie to, co czyta,  czy rozumie to, co ogląda? Nie rozumie. Stwierdziła to OECD, czyli Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju.  Okazuje się, że  trzech  na czterech Polaków nie rozumie przekazu.

Z badań  OECD wynika, że co szósty  magister w Polsce to analfabeta funkcjonalny.

Czterech na dziesięciu Polaków nie rozumie tego, co czyta, co ogląda,  a kolejnych trzech  na dziesięciu  rozumie  przekazy  w niewielkim stopniu. A zatem siedmiu na dziesięciu ma  problem  ze zrozumieniem tekstu ulotki,  z  wypełnieniem  druków urzędowych, z  obliczeniem  reszty w sklepie   etc.   

Ten  analfabetyzm  sprawia, że Polacy  nie potrafią wykorzystać wiedzy,  by  sprawnie funkcjonować w codziennym życiu. A jednak funkcjonują. Wielu analfabetów funkcjonalnych odnosi wielkie sukcesy  w życiu gospodarczym, społecznym i politycznym.  Nie muszą  czegokolwiek rozumieć. Nie muszą umieć czytać i pisać. Zamiast  napisać, zadzwonią, a wybitni analfabeci potrafią kliknąć i połączyć się. 

Sprawdza się powiedzenie św. Hieronima: „Błogosławieni, którzy nie wiedzą”. Nie wiedzą, ale decydują.  Nie wiedzą, ale głosują.  Nie wiedzą, ale wybierają. Ba! Nie wiedzą, że nie wiedzą.

Banki i  instytucje finansowe same  wypełniają  druki  swoim klientom i pracownikom, owładniętym analfabetyzmem. Klienci  nie czytają umów, a jeśli czytają, nie rozumieją, co czytają. Podpisują umowy,  opierając się  na informacjach  pracowników banków.  Informacje ze świata  czerpią z telewizji, z radia i,  coraz częściej, z Internetu. Nie weryfikują wiadomości,  przyjmują je  jako pewne.

            Nie radząc sobie z rachunkami przy zakupach, z  drukami i  umowami, analfabeci funkcjonalni nie  mają też  możliwości rozeznania się  w politycznych zawiłościach. Tu, w polityce, zdani są  na medialne   pośrednictwo,   na  przekaz TVN,  na  tytuły i wytłuszczenia w „Gazecie Wyborczej”.

Należy spytać, dlaczego  miliony  Polaków  oglądają amerykańską  TVN?  Dlaczego wielu  sięga po  „Gazetę Wyborczą”? Odpowiedz jest prosta. Ta karma  zawiera socjotechniczny  wzmacniacz smaku. To cała modalność,  ekspresja głosu, zaśpiew,  dykcja, głośność etc. Tego amerykańscy spece od  technik informacyjnych i od propagandy uczą funkcjonariuszy dziennikarskich  TVN.

Miliony oglądają  TVN i  wielu czyta „Gazetę Wyborczą”  wcale nie dlatego, że  rozumieją to, co  odbierają.    Przeciwnie,  oglądają  TVN i czytają  „Wyborczą”, bo tam  niczego nie  rozumieją i nie muszą rozumieć.   Tam  odbiór związany   jest z   odczuwaniem, a nie z rozumieniem. Odczuwanie zaś związane jest  z nienawiścią,  z poszukiwaniem twarzy  wroga, którego  trzeba  unicestwić.

Przyjęcie dawki socjotechniki  TVN w postaci   dziennika  daje się porównać z uderzeniem w głowę  drewnianym obuchem.  Przeczytanie  dwu stron socjotechniki „Gazety Wyborczej”  może spowodować w mózgu zakłócenia, ale jeszcze nie zabija zdrowego rozsądku.  Dopiero obcowanie  z socjotechniką TVN i z propagandą „Wyborczą” w dłuższym przedziale czasu  może zabić zdrowy rozsądek i spowodować trwałą głupotę.

 „Z pewnością  gruntowne  badania wykażą, że szkody wyrządzone wskutek  uzależnienia  od narkotyków stanowią zaledwie  ułamek szkód wyrządzonych przez metodyczne  pranie mózgu” – pisał Erich Fromm w pracy: „To Have Or to Be?”,  Harper & Collins Publishers, 1976

   Te szkody  wyrządzone  przez pranie mózgu  już widać  w sondażach, które pokazują, że  40,6 procent badanych darzy zaufaniem  prezydenta Rafała Trzaskowskiego, zwanego skrajnym nieudacznikiem. Niewątpliwie jest to oznaka, że  mózg głosujących  został  totalnie zniszczony przez  narkotyk propagandy.  

Jeśli zaś te zniszczone  mózgi, wyprane do białości, z dziurami pamięci  i brakiem zdolności do obliczenia, ile to jest dwa razy dwa,  wybiorą kiedyś Trzaskowskiego na prezydenta  Polski,  to gówno będzie płynęło  już nie tylko Wisłą, ale  środkiem Alei Jerozolimskich.

- Advertisement -spot_img

More articles

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

- Advertisement -spot_img

Latest article