15,8 C
Warszawa
czwartek, 21 października, 2021

Zmiana położenia biegunów magnetycznych Ziemi -Adam Maksymowicz

Must read

Jeszcze pół wieku temu zmiany te odnotowywano, jako swego rodzaju ciekawostkę geologiczną, ilustrującą wewnętrzną budowę jądra Ziemi, które tworzy to pole magnetyczne. Zmiany te był liczone w kilometrach i tworzyły skomplikowany obraz jego wędrówki w liniach tworzących nieregularne koła i elipsy. Tak odnotowywano to przez  ok. 160 lat od chwili odkrycia bieguna magnetycznego Ziemi, który nie pokrywa się z niezmiennym jej biegunem geograficznym.

      Położenie północnego bieguna magnetycznego po raz pierwszy wyznaczono w 1831 r. na półwyspie Boothia w Nunavut w północnej Kanadzie. Od tego czasu pomiary jego położenia interesowały tylko specjalistów. Ta wydawało by się niezmienna i stabilna historia tego bieguna zaczyna się zmieniać  w 1990 r.  Od tego roku biegun ten nagle zaczyna ruszać w kierunku północnym a po wyminięciu geograficznego bieguna północnego dalej na południe w kierunku Syberii. Niektóre amerykańskie dane naukowe wskazują, że biegun ten już w 2015 roku dotarł do Rosji. Przypuszcza się, że tematyka ta objęta jest może nie medialną cenzurą, ale utajnieniem aktualnych danych na ten temat. Satyryczne kanadyjskie media piszą, ze to Władimir Putin uruchomił gigantyczne magnesy, aby północny biegun magnetyczny przesunąć z Kanady na terytorium Rosji. Na potwierdzenie tej wiadomości cytuje się obszerny (fikcyjny) raport Kanadyjskiej Służby Bezpieczeństwa.

      Specjaliści w tej materii dalecy są jednak od żartów. Twierdzą oni, że  zachodzi proces zmiany położenia biegunów magnetycznych, który w historii naszej planety stosunkowo często miał miejsce. Phil Livermore, geomagnetyk z Uniwersytetu w Leeds w Wielkiej Brytanii, powiedział na spotkaniu American Geophysical Union: „Wydaje się, że lokalizacją północnego bieguna magnetycznego rządzą dwa obszary pola magnetycznego o dużej skali, jeden pod Kanadą, a drugi pod Syberią” – mówi Livermore. I dodaje: „Płyta syberyjska wygrywa tę konkurencję”.                             

Naukowi politycy                                                                          

Informacje związane ze zmianą położenia biegunów magnetycznych Ziemi nie wywołują na świecie żadnego zaniepokojenia. Dzieje się tak przede wszystkim dlatego, że obecnie najważniejszymi ludźmi „nauki” są politycy. Ci zaś mają na ogół wykształcenie humanistyczne i wszelkie wiadomości o globalnej sytuacji klimatycznej formułują według własnego uznania. Można się z nimi nie zgadzać, ale ci co tak czynią narażają się na ich gniew, który przekłada się na restrykcje zarówno finansowe, jak i medialne. Po prostu następuje „uśmiercenie” ich poglądów, przez „zamilczenie”. Pozbawienie ich dochodów powoduje, ze grupa prawdziwych naukowców woli oddać w tych sprawach inicjatywę „naukowym” politykom. Ci zaś im mniej są zorientowani w głoszonych przez siebie tezach, tym bardziej są zawzięci i bezwzględni i w zwalczaniu wszelkich przejawów sprzeciwu. Dzieje się to wszystko w ramach demokratycznego państwa, w którym panuje „wolność” słowa i „równość” wobec prawa. Przykładów na ten stan rzeczy nie brakuje. Jednym z nich jest teoria o wpływie człowieka na zmiany klimatyczne. Tu „naukowi” politycy mają pełne pole do podopisu. Nakładają normy, zakazy, kontrole i szczegółowe przepisy dotyczące spalania czegokolwiek, a węgiel jest dla nich przysłowiowym „chłopcem do bicia”. Temat zmiany biegunów Ziemi ich nie interesuje. Przede wszystkim dlatego, że nic z nim nie mogą zrobić. Dobrze wiedzą, że bieguny magnetyczne Ziemi nie będą podlegać ich nawet najbardziej drakońskim postanowieniom. Dlatego lepiej uznać, że nic się nie dzieje i zająć się problemami, które na krótką metę dzięki ich aktywności mogą dobrze dać się ludziom we znaki. Likwidacja górnictwa węglowego oraz walka z „ociepleniem

klimatu” jest tego najlepszym dowodem.                                               

Chińskie rewelacje klimatyczne

Od połowy kwietna popularne światowe media naukowe zachwycają się najnowszą teorią chińskich specjalistów klimatycznych o wpływie ocieplenia klimatu, na zmiany położenia biegunów magnetycznych Ziemi.  Rzecz jest jednak w tym, że publikacje te podaje się jako prawdopodobne, ale jednocześnie przekazywana relacja na ten temat nie budzi żadnych zastrzeżeń, co podanych ustaleń. Te zaś już na pierwszy rzut oka wydają się wielce podejrzane.  Otóż w naukowym czasopiśmie chińscy klimatolodzy ustalili, że ocieplenie klimatu powoduje znaczące zmiany położenia biegunów magnetycznych naszego globu.  Tempo tych zmian jest bardzo szybkie, bo wynosi ok. 55 km rocznie. Na kierunku tym biegun ten w idealnej linii prostej przebył już ok. 1000 km i nadal tak samo dryfuje. Zachodzi uzasadniona obawa, że aktualnie trwa proces zmiany biegunów magnetycznych Ziemi.  Ich praca opublikowana została w periodyku Amerykańskiej Unii Geofizycznej. Twierdzą oni, że miliardy ton arktycznego lodu, który uległ stopieniu spowodował odreagowanie skorupy ziemskiej, co wyraża się przesunięciem tego bieguna z terytorium Kanady w kierunku rosyjskiej Syberii. Dowód na zaistnienie tych zależności jest bardzo wątpliwy, bo opiera się tylko na korelacji ilości odprowadzanego dwutlenku węgla do atmosfery z tempem przesuwania się tego bieguna. Od strony przyrodniczej to zaledwie poszlaka, być może, że interesująca, ale nie jest to żadnym dowodem. Po prostu naukowa spekulacja. Rozgłos jaki się jej nadaje potwierdza tylko fakt, że czyni się to dla kolejnego uzasadnienia wpływu człowieka na zmiany klimatyczne. Ponieważ ten wpływ choćby przez katastrofalne skutki tego rocznej zimy oraz mroźnej wiosny  stają się coraz mniej wiarygodne, szuka się dla niego nowych uzasadnień.                                                                         

Jądro Ziemi

Topione lody Arktyki liczone są w setkach miliardów ton. Dla mało zorientowanego człowieka w realiach globu ziemskiego są to liczby duże, znaczące i wskazujące na wiarygodność, co do skutków jakie, powodują na powierzchni Ziemi. Dotychczasowa teoria, oparta na wynikach pomiarów geofizycznych wszelkie tego rodzaju zmiany położenia biegunów magnetycznych wiązała z gorącym, płynnym żelazo niklowym jądrem Ziemi. To jadro ma średnicę ok. 3470 km i składa się z płynnego stopu żelazo niklowego. Jego waga wynosi 1,85 kwadryliona ton, czyli inaczej jest to bilion miliardów ton.  Porównanie wpływu miliardów ton stopionego lodu do bilion razy cięższej masy jądra Ziemi wydaje się, że to na co chińczycy się powołują jest jak piórko ptaka do to tony żelaza. Stara  teoria twierdzi, że w jądrze tym, które wiruje wraz z całą Ziemią, zachodzą nieznane nam zmiany przesunięcia masy jądra, co powoduje zmianę położenia biegunów magnetycznych. Procesowi temu towarzyszy osłabienie pola magnetycznego Ziemi. Skutki mogą być katastrofalne dla wszystkich urządzeń elektronicznych, a także dla zmian klimatycznych. Być może, że jest dokładnie odwrotnie, to nie zmiany klimatyczne powodują ruch bieguna magnetycznego, ale właśnie ten ruch biegunów magnetycznych destrukcyjnie wpływa na zmiany klimatu. Zarówno w sprawach klimatu, jak i zmian położenia biegunów magnetycznych myli sie skutki z ich przyczynami.                                                                           

Bez wystrzału                                                                                 

Każdy, kto czytał pracę chińskiego filozofa Sun Sy wie, że chińska doktryna wojenna oparta jest na wygrywaniu wszelkich wojen bez użycia siły, co streszcza hasło jej wygrania bez wystrzału. W stosunku do USA doktrynę te uzasadnił jeszcze  Mao Tse Tung, ostrzegając rodaków, aby nigdy nie prowadzili wojny z USA. Powiedział, że trzeba cierpliwie czekać, aż Stany Zjednoczone same upadną. Coś z tej teorii wydaje się jest też zawarte w owej pracy chińskich klimatologów, którzy usiłują mało zorientowanym  w tej materii ludziom z Zachodu wmówić, że walka z ociepleniem klimatu jest czymś uniwersalnym, wyjątkowym, nawet jedynym sensownym przedsięwzięciem, które może ocalić naszą planetę. Ta chińska publikacja ukazała się w amerykańskim środowisku naukowym, a nie w chińskim jak należałoby się tego spodziewać. Chiny w ten sposób zachęcają USA i ich zachodnich sprzymierzeńców do kontynuacji zgubnej dla ich przemysłu polityki klimatycznej. Od tej strony Chiny również popierają i uczestniczą w tej polityce. Jednak ich polityka ta jest werbalna i nastawiona na dziesięciolecia. Inaczej mówiąc Chiny przystąpią do niej za trzydzieści parę lat i to jak wszystko dobrze pójdzie. Jedynym pozytywnym elementem tej chińskiej globalnej dezinformacji jest to, że polskie media nie podjęły tego tematu.                                             

Sto procent racji

Naukowi politycy swoje narracje klimatyczne i związane z tym drakońskie restrykcje skierowane przeciwko paliwom kopalnym prezentują w sposób nie budzący żadnych wątpliwości. Po prostu mają oni 100% racji, która nie podlega żadnej dyskusji. Tu warto na ten temat przytoczyć przysłowiowe uwagi Starego Żyda z Podkarpacia: „A kto ma 60 procent racji? To ślicznie, to wielkie szczęście. I niech Panu Bogu dziękuje! A co by powiedzieć o 75 procent racji? Mądrzy ludzie powiadają, że to podejrzane. No, a co o 100 procent? Taki, co mówi, że ma 100 procent racji, to paskudny gwałtownik, straszny rabuśnik, największy łajdak”.

Bez komentarza.

- Advertisement -spot_img

More articles

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

- Advertisement -spot_img

Latest article