Pierwsze zwycięstwo lotnicze w II wojnie światowej.

0
22

Zestrzelenie  dwóch niemieckich bombowców Dornier Do 17E przez pilota ppor. Władysława Gnysia nad Żuradą koło Olkusza 1 września 1939 r. ok. godz. 6:30 było pierwszym zwycięstwem  lotniczym nad niemiecką Luftwaffe w II wojnie światowej.

      Władysław Gnyś wstąpił do Lotnictwa Polskiego w 1931 roku. Od roku 1935 jest instruktorem lotnictwa w Dęblinie, w roku 1939 wstępuje do Szkoły Oficerskiej w Bydgoszczy. W maju 1939 zostaje przydzielony do 121. Eskadry Myśliwskiej w Krakowie, a 31 sierpnia wraz z Eskadrą przenosi się na zapasowe lotnisko w Balicach.

     1 września 1939 roku o świcie lotnisko Rakowice w Krakowie (baza pokojowa 2 pułku lotniczego) stało się celem najcięższych ataków niemieckiej Luftwaffe. W bombardowaniu wzięło udział około 150 bombowców z 4. Floty. Dowódca polskiego dywizjonu, kpt. Mieczysław Medwecki, słysząc odgłosy bombardowania Krakowa natychmiast wydał rozkazy nakazujące start patroli. W pierwszym, który miał sam poprowadzić, mieli lecieć również ppor. Władysław Gnyś i st. szer. Tadeusz Arabski. Gnyś startujący wówczas na samolocie PZL P-11c, numer boczny 5, poleciał w kierunku zachodnim. Po krótkim czasie zauważył dwa powracające z Krakowa Dorniery Do 17E z KG 77. Oto jego relacja: „Zauważyłem dwa samoloty niemieckie lecące z mojej lewej strony, około 1000 metrów niżej. Leciały na kierunku Kraków-Olkusz. Zaatakowałem lecący w tyle. W pierwszej chwili zauważyłem, że strzelec do mnie strzela, ale po kilku seriach przestał strzelać i lewy silnik zaczął lekko dymić. Wyrwałem w górę. Samoloty niemieckie zaczęły schodzić w dół. Zaatakowałem powtórnie samolot, który był poprzednio przeze mnie atakowany, przechodził na moją stronę. Strzelec samolotu strzelał. Oddałem kilka długich i dobrych, jak mi się wydawało, serii i zszedłem w dół. Znalazłem się dość nisko nad ziemią. Po wyciągnięciu nie widziałem samolotów, więc sądziłem, że schowały mi się za wzgórze. Pomimo jednak obserwacji przypuszczalnego kierunku lotu, samolotów zobaczyć nie mogłem. Było to dla mnie dziwne. Widziałem coś dymiącego na ziemi, ale się temu nie przyglądałem i wziąłem kurs na lotnisko. Samoloty przeze mnie atakowane były dwustatecznikowe i jak wtedy określiłem, były to Dorniery. W drodze powrotnej oddałem krótką serię do przelatującego He 111, na dużej ode mnie odległości pod kątem około 90 stopni, ale z powodu braku amunicji zawróciłem do bazy. Polak zestrzelił obydwie maszyny wroga nad wsią Żurada w pobliżu Olkusza. Jeden z niemieckich bombowców nosił oznaczenie 3Z+FR, zginęło w nim 6 niemieckich lotników. Wracając do bazy Gnyś spotyka jeszcze jednego He 111, lecz nie ma już amunicji.

      Zniszczenie Dornierów przez Gnysia jest znakomicie udokumentowane raportem porucznika Zdzisława Pirszela. Zestrzelenie niemieckich Dornierów przez Władysława Gnysia nad Żuradą było pierwszym zwycięstwem polskiego pilota myśliwskiego nad niemiecką Luftwaffe w II wojnie światowej. We wrześniu 1939 ppor. Władysław Gnyś zestrzelił jeszcze jednego He 111. 6 września (wg innych źródeł – 9 września rano) razem z sierż. Leopoldem Flankiem (jego maszyna została ciężko postrzelana, lecz wrócił on do bazy w Kraczewicach) i st.szer. Tadeuszem Arabskim zniszczył kolejnego He 111.

      Po kapitulacji wraz wieloma innymi polskimi lotnikami przez Rumunię trafia do Francji. Walczy na rożnych frontach do końca wojny.

To historyczne wydarzenie 1 września 1939 r. zostało uczczone nadaniem Szkole Podstawowej w Żuradzie imienia ppor. pilota Władysława Gnysia. Na szkolnym placu ustawiono także obelisk upamiętniający heroiczny wyczyn pilota.

Zdjęcia zestrzelonych niemieckich samolotów pochodzą z książki Barbary Simpson-Gnyś pt. „Pierwsze spotkanie”.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here