15,8 C
Warszawa
czwartek, 21 października, 2021

Jerzy Targalski (Józef Darski)

Must read

Jerzy Targalski urodził się 28 lipca 1952 roku w Łodzi. W 1976 r. skończył historię na Uniwersytecie Warszawskim, a rok później – filologię starożytnego wschodu. W latach 1976-1979 był słuchaczem studiów doktoranckich w Instytucie Historycznym UW, a w okresie 1980-81 pracownikiem naukowym tego instytutu.

W latach 1974-79 Targalski należał do PZPR, lecz jednocześnie od 1976 r. podjął współpracę z Komitetem Obrony Robotników, kolportując niezależne wydawnictwa, między innymi „Biuletyn Informacyjny i „Głos”, za co został wyrzucony z uczelni. Od 1978 r., jak pisze Konrad Knoch w swojej książce Pisma liberalne drugiego obiegu w Polsce w latach 1979-1990 grupa osób zaangażowanych w działalność wydawnictwa „Głos” zaczęła spotykać się w domu Doroty i Marka Safjanów i dyskutować nad wspólnymi działaniami i programem politycznym. Do tej nieformalnej grupy, oprócz Jerzego Targalskiego, należeli między innymi: Witold Gadomski, Stanisław Kotowski, Jacek Krauss i Wiesław Sendek. Jej uczestnicy opowiadali się za obaleniem komunizmu, odzyskaniem niepodległości i budową w suwerennym państwie liberalnej gospodarki rynkowej.

Po przywróceniu do pracy na Uniwersytecie Targalski wstąpił do Solidarności działającej na Wydziale Historycznym, nadal angażując się w pracę koncepcyjne. Jesienią 1981 r. wspomniana grupa planowała wydać własne pismo. Po wprowadzeniu stanu wojennego Targalski od grudnia do maja 1982 r. ukrywał się i jednocześnie kontynuował pracę wydawniczo-redakcyjną. W styczniu 1982 r. wyszedł pierwszy numer czasopisma „Niepodległość”. Pismo  o objętości ok. 30 stron ukazywało się w nakładzie tysiąca egzemplarzy. W publicystyce podziemnej Targalski pisywał pod następującymi pseudonimami: XYZ, Turkuć Podjadek, Antoni Wichrzyciel, Leszek Morfeusz, L.M., Henryk Pobożny, Dzikus Podziemia. W kręgu współpracowników pisma powstał pomysł założenia Liberalno-Demokratycznej Partii „Niepodległość”; Targalski został członkiem jej Rady Politycznej. W 1983 r. wyjechał do Francji, rozpoczynając współpracę z „Kontaktem”, „RWE” i „Kulturą”. Od tego czasu zaczął regularnie posługiwać się pseudonimem Józef Darski (Knoch, Pisma liberalne, s. 106). W swojej publicystyce przełomu lat 80. i 90. Targalski dał się poznać jako przeciwnik bezkrytycznego podejścia do pierestrojki Gorbaczowa. Jako pierwszy popularyzował poglądy Anatolija Golicyna. Choć miał sceptyczny stosunek do poszczególnych pomysłów byłego zbiegłego na Zachód funkcjonariusza KGB i zarzucał mu schematyzm w myśleniu, to w transformacji ustrojowej dostrzegał niepokojąco wiele elementów ciągłości z dawnym systemem komunistycznym, które przetrwały pod innym (lub żadnym) szyldem ideowym.

Do Polski Targalski powrócił w 1997 r. W latach 1998–2001 pełnił kierownicze funkcje w Polskiej Agencji Informacyjnej. Po zwolnieniu go w kwietniu 2001 z Polskiej Agencji Informatycznej został wykładowcą w  Studium Europy Wschodniej Uniwersytetu Warszawskiego, gdzie prowadził ćwiczenia dla studentów. W 2007 r. w Akademii Humanistycznej w Pułtusku Targalski uzyskał stopień doktora na podstawie pracy pt. Mechanizmy demontażu komunizmu w Jugosławii na przykładzie Słowenii i Serbii (1986–1991).

Targalski w swojej działalności naukowej i publicystycznej zajmował się transformacją ustrojową w Europie Środkowej i Wschodniej oraz rolą odgrywaną w tych przemianach przez służby specjalne. Z tego powodu był zwolennikiem lustracji i dekomunizacji. Opublikował m.in. pracę Tajni współpracownicy policji politycznej w państwach postkomunistycznych (1992) oraz książki o transformacji na Ukrainie, Rumunii i Estonii. Był autorem wspólnie z Dorotą Kanią i Maciejem Maroszem książek: Resortowe dzieci. Media (2013), Resortowe dzieci. Służby (2015) i Resortowe dzieci. Politycy (2016). „Resortowe dzieci. Służby” zdobyły Główną Nagrodę Wolności Słowa w konkursie Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich w 2015 r. W 2020 r. został odznaczony Krzyżem Wolności i Solidarności oraz Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski.

Targalski prowadził aktywną działalność publicystyczną w mediach społecznościowych, która ze względu na jego oryginalny i nieco ekscentryczny styl bycia cieszyła się dużą popularnością. Miał własną stronę internetową: Strona Józefa Darskiego – Jerzego Targalskiego (https://jozefdarski.pl/), gdzie regularnie zamieszczał swoje najnowsze felietony. Jego kanał na youtube posiada ponad 7 tys. stałych subskrybentów,

Targalski był erudytą, poliglotą oraz znawcą geopolityki. W sferze poglądów na politykę był zwolennikiem podejścia realistycznego, zgodnie z którym – uprawianiu skutecznej polityki w skali krajowej i międzynarodowej – liczą się takie aktywa, jak polityczne wpływy i gospodarcze zyski. Z takiej perspektywy konsekwentnie komentował wydarzenia krajowe i zagraniczne, rozpoznając i broniąc zawsze interesu Polski. Powtarzającym się wątkiem w jego twórczości była kwestia wychowania nowych propaństwowych, patriotycznych elit, której w III Rzeczypospolitej brakowało. Ostatni felieton można uznać za credo jego całej aktywności życiowej. Warto go przytoczyć w całości:

Nie jest to teza odkrywcza, gdyż wszyscy rozumieją, że obecne elity nadają się jedynie do wymiany, a najlepiej do tiurmy z racji magdalenkowatego pochodzenia. Problem podstawowy polega na znalezieniu odpowiedzi na pytanie, jak nową merytokratyczną elitę, zwaną przez Roszkowskiego inteligencją, wyłonić. Droga odgórna jest wykluczona, gdyż złodzieje, kłamcy, niedojdy i tchórze mogliby wynajdywać i ułatwiać karierę jeszcze większym geszefciarzom, oszustom, patałachom i tchórzom, ponieważ inaczej nowi stanowiliby konkurencję dla starych. Na tym polega zasada selekcji negatywnej powszechnie u nas obowiązująca.

       Autentyczne elity wyłaniają się oddolnie w wyniku wstrząsu, który pcha ludzi do działania. Tak było, gdy powstawała Solidarność. Tworząca się wówczas elita została zniszczona przez bezpiekę i socjalistyczną inteligencję. Co mogłoby być takim wstrząsem uruchamiającym w wyniku buntu proces elitotwórczy? Kiedyś myślałem, że dopiero likwidacja państwa polskiego, kiedy Niemcy, działając jako Unia, zlikwidują resztki suwerenności i przekształcą Polskę w krainę geograficzną, spowoduje masowy protest. Dziś sądzę, że likwidacja Polski zostanie, podobnie jak w 1795 roku, przyjęta z ulgą i zadowoleniem przez mieszkańców, jak kiedyś przez większość szlachty. Jedni będą cieszyli się, że wreszcie Polski nie ma, a inni będą się łudzili, że wraz z nią znikną patologie. Nielicznych buntowników internuje się na kwarantannie, aż zmądrzeją. Nie widzę obecnie żadnego powodu, który wywołałby elitotwórczy bunt. Nie jesteśmy już dawnym narodem, ale tworem zupełnie nowym.

Józef Targalski zmarł w niedzielę 19 września 2021 w wieku 69 lat.

R.I.P.

Krzysztof Brzechczyn

- Advertisement -spot_img

More articles

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

- Advertisement -spot_img

Latest article