W czasie meczu Polska-Anglia, polscy kibice na Stadionie Narodowym zachowali się niesportowo i niegrzecznie, wygwizdując angielskich piłkarzy widząc, jak oni przed meczem klękają.

      A wynikało to z nieporozumienia. Kibice bowiem myśleli, że Anglicy klękają na znak solidarności z marksistowskim rasizmem, którego celem,  pod pozorem kajania się za kolonializm, jest zniszczenie chrześcijańskiej  cywilizacji i na jej miejsce wprowadzenia neokomunizmu. Ale angielscy piłkarze klękali na polskim stadionie, przed polskimi piłkarzami i kibicami, zapewne po to, aby przeprosić Polaków i Polskę za Anglię. Przepraszali za to, że Anglia po I Wojnie Światowej wzmacniała Niemcy, kosztem interesów Polski. Przepraszali za Anglię, która mimo umowy i obietnic, pozostawiła Polskę we wrześniu 1939 r. osamotnioną w walce z najeźdźcami. Przepraszali za zdradę Polski w Teheranie i Jałcie (choć głównym tego winowajcą był prezydent USA – z partii Demokratów…). Przepraszali za to, że aby podlizać się Stalinowi, Anglia odmówiła udziału w Paradzie Zwycięstwa w Londynie w 1946 r. wojsku polskiemu, które ją broniło w Bitwie o Anglię i walczyło u boku Anglików. Przepraszali za apel ministra Bevina, w 1946 r., aby Polacy, Anglii już niepotrzebni, wracali do Polski, będącej pod sowiecką okupacją, fałszywie gwarantując im dobre traktowanie w kraju. Przepraszali też za to, że Anglia nie mogąc znieść bezprawnych działań władz Unii Europejskiej, stchórzyła i z niej wyszła, zamiast walczyć o jej naprawę, wraz z Polską, Węgrami i innymi krajami, nie chcącymi się zgodzić na dyktat Niemiec.

     Bo walka o przywrócenie praworządności w Unii Europejskiej jest konieczna. Jej władze wbrew prawu opóźniają oficjalne zatwierdzenie Polskiego Funduszu Odbudowy, uzgodnionego już merytorycznie. Jest to „wyraz wdzięczności” za to, że Polska nie zawetowała Europejskiego Funduszu Odbudowy, czego chciała, popierana przez Niemcy polska opozycja, przeciwna jego ratyfikowaniu w Sejmie. Ale to weto uniemożliwiłoby odbudowę gospodarek wielu krajów, zwłaszcza południowej Europy. Więc Polska, w myśl zasady „za wolność waszą i naszą”, Fundusz ratyfikowała wierząc, że Unia będzie honorować własne ustalenia. Bo rząd polski, sądząc po sobie, ufał szefom Unii błędnie myśląc, że są oni ludźmi honoru. Wbrew temu, władze Unii grożą Polsce niewypłaceniem należnych jej funduszy, jako karę za, zgodne z traktatami urządzanie własnego kraju tak, jak robią to inne państwa Europy. Bo proniemieckie władze Unii, wspomagane sponsorowaną przez Niemcy „polską” opozycją, starają się ograniczyć suwerenność Polski i zmusić ją do bycia niemiecką kolonią. A że Polska się na to zgodzić nie chce, więc atakują ją Niemcy, władze Unii, a także obce, polskojęzyczne media w kraju.

     Media te właściwie trudno nazwać mediami, które powinny służyć przekazywaniu informacji, bo wiadomości tych mediów, to ocenzurowane półprawdy i całe kłamstwa. Podały one „bulwersującą” wieść, że na Forum Ekonomiczne w Karpaczu, Marszałek Sejmu przyleciała helikopterem. W tym brakowało jeszcze tylko informacji, że ten helikopter jest własnością Ojca Rydzyka, bo ongiś o jego zakupie donosiły gadzinowe media. A i to, że Marszałek Sejmu była w Karpaczu i to, że Ojciec Rydzyk ma helikopter, są zwykłymi kłamstwami, mającymi jeszcze bardziej ogłupić wyborców opozycji. Te „media” pilnują też, by prawdziwa informacja nie dotarła do elektoratu opozycji. Gdy emitowały raz wypowiedź ministra Ziobry o bezprawiu działań władz Unii Europejskiej wobec Polski, to przerwały ją w połowie, zastępując to swą kłamliwą narracją w obawie, aby ich wyborcy nie poznali prawdy. Taka to, znana sprzed sześciu lat, „wolność wypowiedzi” i „wolność mediów”, w wykonaniu opozycji! 

     Politycy i celebryci opozycji występując przeciw Polsce, plotą różne bzdurne łgarstwa, z nienawiści do niej, że Polacy zamordowali 200 tysięcy Żydów, że Polska winna „Kryształowej Nocy”, lub z nieuctwa. A ci, to bredzą, że Polacy przyczepiali dzieci do tarcz, a to plotą głupoty o „polskim kolonializmie”,  nie rozumiejąc słowa „kolonia”. Ale to już też „zasługa” opozycji, która za swych rządów obniżała poziom oświaty z historii i języka polskiego.

     Opozycja ma spełnić powierzone jej zadanie obalenia polskiego rządu i rezygnacji z suwerenności Polski. Kłamie więc, że są w niej strefy bez wstępu dla osób lbgt. Nazywa też Polaków antysemitami. Obraża polskich żołnierzy, straż graniczną i policjantów (że „zabijają ludzi”). Twierdzi, że (niepisane!) „prawa” Unii są ponad Konstytucją Polski. To robi w interesie  Niemiec, ale i Rosji. Bo opozycja chce (wbrew Unii), by Polska wpuściła „imigrantów” z Białorusi (dążących do Niemiec). Głosi też, że Polska ma opuścić Unię Europejską i żąda, by władze Unii, tak Polsce dokuczyły, by z Unii wyszła, lub by ją z niej usunąć.

A chaosu w Europie oraz osłabienia i rozpadu Unii pragnie właśnie Rosja i jej agentura.

        Wacław Leszczyński

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here