15,8 C
Warszawa
czwartek, 21 października, 2021

Nie pracuję za biurkiem i wciąż trenuję

Must read

Trzeba robić typowe kolarskie treningi. Jeżdżąc po mieście zbuduje się jakąś wydolność organizmu, ale nie wysoką – mówi Jan Faltyn w rozmowie z Agnieszką Marczak.

Jakie były początki Pana kariery?

Miałem 16 lat, do kolarstwa namówił  mnie starszy brat. Pierwsze juniorskie sukcesy odniosłem w klubie Huragan Dzierżoniów. Potem zostałem powołany do wojska (jesień 1971 rok) i trafiłem do Legii Warszawa.

Trenerem reprezentacji Polski był wtedy legendarny Henryk Łasak.

Tak. W 1972 roku Łasak szykował drużynę na Olimpiadę w Monachium. Dostałem powołanie do reprezentacji. Było nas tam dziesięciu: Ryszard Szurkowski, Stanisław Szozda, Jan Smyrak, Tadeusz Smyrak, Tadeusz Mytnik, Krzysztof Stec, Jerzy Żwirko, Piotr Baranowski i ja. Wyjechaliśmy na zgrupowanie do Włoch i na mistrzostwa świata do Montrealu. Do Monachium nie pojechałem, bo byłem za młody – miałem wówczas 20 lat. Reprezentacja zajęła drugie miejsce, a my ścigający się pod okiem  Łasaka, trafiliśmy do młodzieżowej grupy Andrzeja Trochanowskiego – powiedzieli, że za wcześnie nas powołali.

       Startowaliśmy w wyścigach na torze. Zajęliśmy drugie miejsce w Mistrzostwach Polski, w drużynie był Piotr Baranowski, Grzegorz Mogiła, Jan Brzeźny i ja. W następnym roku 1973,  Jan Brzeźny, Piotr Baranowski, Tomasz Brożyna i ja – i zajęliśmy trzecie miejsce. Wtedy trenerzy nas zauważyli. Pojechałem na torowe mistrzostwa świata do San Sebastian i tak się zaczęła moja przygoda w kolarstwie torowym.

Czy trudno jest pogodzić kolarstwo szosowe z torowym?

Tak, to zawsze mi kolidowało. Gdy były starty na szosie, my mieliśmy w tym czasie  swoje, na torze.

 Na torze są inne prędkości?

W tamtych latach osiągaliśmy ponad 60 km na godzinę. Wyścig na cztery kilometry to 4 minuty i 18 sekund, ale to były inne czasy, inne rowery. Częściej się ścigałem na torze, chociaż wygrałem Górskie Mistrzostwo Polski na szosie.

Ale jeszce w Legii?

Nie, to już w Dolmelu, po powrocie z Legii w 1973 r. jesienią, wróciłem do klubu NZS Dolny Śląsk, ale były trudności z zapewnieniem nam odpowiednich warunków, więc trener oddał nas do Dolmelu.

Kto wtedy był w Dolmelu?

 Ekipa była mocna. Ryszard Szurkowski, Szczepan Klimczak, Henio Charucki –  nie w 73 roku jeszcze go nie było, przyszedł rok później – Jan Jankiewicz,  Jan Brzeźny…. Też zajęliśmy drugie miejsce.

To już na szosie?

Tak,  na dystansie 100 km w tym składzie, w latach 75 i 76 jako drużyna wygraliśmy, mistrzostwo Polski. W sumie dwa razy w Dolmelu i dwa razy w Legii – cztery tytuły Mistrza Polski.

Kiedy zakończył Pan karierę sportową?

W 1985 roku. To był czas, kiedy trenerem kadry został Ryszard Szurkowski. Teraz pracuję w serwisie rowerowym, nie mam pracy za biurkiem i dalej trenuję, choć już nie z taką intensywnością jak kiedyś.

Jak wygląda Pana trening?

Jeździmy z kolegami po 50 km – 80 km. Kiedyś jeździliśmy dalej, ale doszliśmy do wniosku, że więcej nam już nie potrzeba. Startujemy w dwóch wyścigach – jeden jest mini do 50 km, drugi dłuższy.

Ile razy w tygodniu trenujecie?

Dwa, maksymalnie trzy razy w tygodniu. Wszyscy pracujemy,  a dzień jest teraz krótszy. Wykorzystujemy soboty i niedziele.

Czy jeździcie bez względu na pogodę?

Nie, w deszczu nie jeździmy.  Szkoda zdrowia –  jest niebezpiecznie i ślisko, i zdarzają się wypadki.

Czy osoba, która ma 50 – 60 lat,  jeździ sobie spacerkiem po mieście, może podnieść swoją kondycję i wzmocni odporność?

Trzeba podejmować typowe kolarskie treningi. Jeżdżąc po mieście, możemy zbudować jakąś wydolność organizmu, ale nie wysoką. Co trzeba zrobić, żeby była wysoka? Trzeba kupić sobie rower wyścigowy i jeździć z jakąś ekipą. Gdy się trenuje z byłymi zawodnikami, to oni przekazują cykl treningu i pokazują, co trzeba zrobić, żeby zbudować odpowiednią wydolność. Ale na początku trzeba zacząć od prostych ćwiczeń ogólnorozwojowych

Jakie ćwiczenia powinno się robić?

Proste ćwiczenia ogólnorozwojowe: pompki, przysiady, rozciąganie. Do tego biegi lub marszobiegi, gra w koszykówkę, pływanie A później, jeśli jest ciepło jazda na rowerze.

Czy stosuje Pan jakąs specjalną dietę?

Za moich czasów nie stosowano diety. Teraz kolarze mają specjalny program odżywiania. Ja odżywiam się normalnie, nie stosuję żadnej diety.

A podczas jazdy na rowerze?

Na długie trasy są odżywki, żele, batony energetyczne, można wziąć banana. Kiedy opadnie się z sił, dodają energii. Ale to na trasach powyżej 50 kilometrów. Na krótszych wystarczy pić wodę lub napoje nawadniające organizm.

Obecnie rower jest bardzo popularny, ale niespecjalnie przekłada się to na wyniki sportowe. Czy młodzież jest mniej utalentowana?

Nie, jest dużo utalentowanej młodzieży. Tylko kiedy kończą start w juniorach, nie mają już dalszej możliwości rozwoju. Nie ma narodowej grupy, żeby tych chłopaków dalej rozwijać. Moi synowie też się ścigali. Obydwaj jako juniorzy byli dobrzy, jeden na spartakiadzie młodzieży we Wrocławiu wygrał nawet wyścig dystansowy na torze. To było ładnych parę lat temu, teraz ma 38 lat.  Nie ma co z tymi chłopakami robić, nie ma  klubów, nie ma zaplecza – więc kończą karierę sportową.

Za Pana czasów było inaczej?

Tak, dostawaliśmy rower, zgrupowania były trzytygodniowe, nie tak jak teraz, że konsultacje trwają tylko cztery dni. Było dużo startów. Przerwę mieliśmy w listopadzie, grudniu, styczniu i lutym, a w marcu już były starty – albo Włochy, albo Francja.

Jeżeli młody człowiek ćwiczy i potem nie ma co robić dalej, to marnuje talent.

Tak, młodzi się marnują. Wielu chłopaków niestety się zmarnowało.  Jest we Wrocławiu szkoła mistrzostwa sportowego. Kiedy startują, są w juniorach, później kończą szkołę i przygodę ze sportem.

Zajmuje się Pan serwisem rowerowym. Co w rowerze powinno być serwisowane?

W użytkowanym normalnie rowerze serwis jest potrzebny minimum raz w roku. Trzeba wysmarować piasty, wymienić łańcuch, nasmarować kasetę, suport…

Kiedy wymienia się łańcuch?

To zależy, ile kilometrów jeździ się w ciągu roku. Ja jeżdżę ok. 5 tys. kilometrów, wymieniam łańcuch dwa razy i wtedy oszczędzam kasetę.

Ile kosztuje taki serwis?

Mamy trzy rodzaje serwisów: brązowy, srebrny i złoty. Brązowy to taki podstawowy, kosztuje 300 zł, srebrny 380 zł, a złoty 500 zł. Mamy specjalną myjkę do roweru. Umycie roweru nie jest proste – musimy go całkiem rozmontować. Wymyć osobno łańcuch, koła, wszystko dokładnie osuszyć, nasmarować .

Jak należy ubrać się na rower?

To zależy od pogody. Gdy jest ciepło, spodenki, koszulki kolarskie i zawsze kask. Ważne są też buty. Te profesjonalne są wczepiane do pedałów, ale gdy ktoś nie jest przyzwyczajony, to będzie mu trudno wypiąć nogę i można się wywrócić. Mamy pedały przystosowane do tych butów – jazda w profesjonalnych butach sprawia, że noga się nie ślizga, nie zeskakuje z pedałów i osiąga się większą siłę napędową.

Jak zmobilizować ludzi do systematycznego treningu?

Trzeba to polubić. Kto lubi jazdę na rowerze i taki trening, nie będzie miał problemu. Kiedy jest ładna pogoda, wstaję rano i jadę. A gdybym pomyślał, że może jutro pojadę, to nie pojadę ani jutro, ani pojutrze. Nic z tego nie wyjdzie.

 Dziękuję za rozmowę.

Projekt wykonano dzięki partnerstwu z Fundacją LOTTO im. Haliny Konopackiej

Jan Faltyn – polski kolarz torowy i szosowy. Był zawodnikiem Legii Warszawa i Dolmelu Wrocław, podopiecznym Andrzeja Trochanowskiego i Mieczysława Żelaznowskiego. Z powodzeniem łączył starty na szosie i na torze. Pięciokrotny uczestnik mistrzostw świata na torze. Jego największym sukcesem było zdobycie srebrnego medalu w wyścigu punktowym amatorów podczas torowych mistrzostw świata w San Cristóbal w 1977 roku. Sześciokrotnie sięgał po tytuł mistrza Polski: w latach 1972, 1973, 1975 i 1976 w szosowym wyścigu drużynowym na 100 km (dwa pierwsze razy z Legią, dwa kolejne z Dolmelem), w 1978 r. w indywidualnym wyścigu górskim, w 1981 r. w drużynie na 4000 m na dochodzenie (z Dolmelem). W 1979 r.  był trzeci w mistrzostwach Polski w indywidualnym wyścigu szosowym, a w 1976 r. zajął drugie miejsce w Wyścigu dookoła Nadrenii. Po zakończeniu kariery wciąż jest aktywny w wyścigach weteranów.

- Advertisement -spot_img

More articles

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

- Advertisement -spot_img

Latest article