15,8 C
Warszawa
czwartek, 21 października, 2021

Wojna

Must read

We wrześniu 1939 r. na Polskę napadły „w związku i porozumieniu” dwa wielkie zbrojne państwa i jedno małe wasalne, z zachodu, wschodu i południa. Obecnie, po 82 latach sytuacja jest podobna. Te same dwie potęgi i małe państwo półwasalne napadają na nas, ze wschodu, zachodu i południa.

      Tak, jak w pakcie Ribbentrop-Mołotow, potęgi te łączy wrogość do Polski i wspólne interesy gospodarcze. Zmieniły się formy wojny. Nie najeżdżają na nas tak, jak wtedy, hordy barbarzyńców w samolotach i czołgach. Dziś każdy z agresorów dysponuje taką bronią, jaką potrafi się posługiwać, jedni pędzonymi na Polskę ludźmi, drudzy pieniędzmi i prawem silniejszego. A ci właśnie każą Polsce zamknąć kopalnię i elektrownię, nakładając kary finansowe, by kupowała energię elektryczną z Niemiec. Nie pozwalają też Polsce zmieniać aparatu sprawiedliwości ani szefa jednej z polskich instytucji! Ten wspólny atak na Polskę jest zemstą za krytykę szkodliwego dla Europy Nord Streamu, za popieranie niepodległości Ukrainy, za inicjatywę Trójmorza, za rozwój gospodarczy, a zwłaszcza za obronę swej suwerenności.

     Agresorom tak, jak w 1939 r., pomaga V Kolumna zainstalowana w Polsce. Wówczas dywersanci strzelali do polskiego wojska –  w Bydgoszczy i na wschodnich ziemiach RP. Dziś oczerniają oni Polskę na świecie, by nikt się za nią nie ujął tak, jak w 1939 r. Zamiast strzelać do polskich żołnierzy, wbijają oni Polsce nóż w plecy, organizując antypaństwowe protesty, demonstracje i strajki, wykorzystując do szantażu czas epidemii. Jedni plotą kłamstwa o winie Polski za kłopoty i śmierć ludzi pędzonych na Polskę, bo tak sobie życzy odpowiedzialny za to agresor. Inni popierają działania drugiego agresora, by zlikwidować polską kopalnię i płacić kary oraz wzywają, by nie płacić należnych Polsce funduszy unijnych. A inni występują jawnie przeciw Polsce, podważając polską Konstytucję i głosząc wyższość nad nią praw obcych. W 1939 r. Polacy wobec agresji byli zjednoczeni i dywersanci nie mieli wśród nich poparcia. Długotrwała niewola i wieloletnie działanie wrogich Polsce polskojęzycznych mediów, do tego doprowadziło, że współcześni dywersanci mają sojuszników w części społeczeństwa. I to jest bardzo przykre, zwłaszcza, że ataki na Polskę są całkiem dla wszystkich (chcących prawdy) widoczne.

     Rząd polski stara się załatwić polubownie, absurdalne pomysły zagrażające gospodarce Polski i Polakom. Spotyka się jednak ze złą wolą i bezprawnym działaniem „na siłę”. Nie na próżno Mickiewicz pisał: „Lecz krzyżackiego gadu nie ugłaszcze nikt, ni gościną, ni prośbą, ni dary”. Więc może by postępować wobec nich tak, jak Wieszcz pisał: „gwałt niech się gwałtem odciska!”? Przed 1939 r., gdy polskie elity były patriotyczne, w odwecie za „wojnę celną” stosowano bojkot niemieckich produktów. Można by zastosować również to teraz, w odniesieniu do produktów i działających na terenie Polski sieci handlowych, należących do  agresorów. Niestety większość społeczeństwa jest obojętna, i nie rozumie związku między przyczyną i skutkiem. Trzeba by więc przeprowadzić akcję uświadamiającą. Przed wojną takie akcje organizowały stronnictwa narodowe. Niestety ugrupowania nazywane siebie dziś narodowymi zajmują się walką z maseczkami sanitarnymi i z rządem. To daje im poparcie znacznej liczby ludzi wierzących w czary, najazd Marsjan i w szkodliwość szczepionki przeciw Covidowi. Ci ludzie, a więc i ich reprezentanci nie interesują się sprawami Narodu Polskiego i jego przyszłości.

     Siły Polski i agresorów są nierówne, nie wiadomo więc, czym ta wojna się skończy, zwłaszcza przy braku zaangażowania szerszych mas społeczeństwa, a nie tylko grup zainteresowanych. Jeżeli Polska przegra i znów stanie się państwem zależnym, źródłem taniej roboczej siły i surowców rolnych, to znajdą się tacy, co będą pytać: „gdzie był Pan Bóg?”. I może usłyszą pytanie „a gdzie byli Polacy?”. Katolików w Polsce według liczby ludzi w kościele przed epidemią jest ok. 35 proc. W wyborach, ok. 50 proc. ludzi głosowało na kandydatów wrogich Kościołowi. Mnożą się akty apostazji, m. in. czynią to rodzice wypisujący swe dzieci z lekcji religii, co tak surowo oceniał św. Jan Paweł II. Po chamsku znieważający symbole religijne są bezkarni. Nikomu nie przeszkadza ani to, ani zapowiedź szefa opozycji, że zdejmie krzyż z Sali Sejmu i z każdej szkolnej sali! A gdzież patriotyzm Polaków, czyli miłość do ojczyzny, prowadząca ku miłości do Boga ? Gdzie masowy udział w akcjach w obronie Polski? Trzeba pamiętać o Polsce, że „nie los będzie winien, lecz my sami, jeżeli niemoc przeżre ją, jak rdza”! A czemu Polacy mają mieć specjalne przywileje Boże? Za to że ich przodkowie byli katolikami i przedmurzem chrześcijaństwa, że ginęli w obronie Krzyża i Polski?

Każde pokolenie samo odpowiada za swe czyny, za stosunek do Boga i Ojczyzny, bez taryfy ulgowej!

       Wacław Leszczyński

Poprzedni artykułBankructwo zielonej energii
Następny artykułDE FACTO
- Advertisement -spot_img

More articles

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

- Advertisement -spot_img

Latest article