-0,1 C
Warszawa
niedziela, 5 grudnia, 2021

A jeśli kawa po turecki, to przy Galip Dede w Stambule

Must read

Z pozoru, po wyjściu z Nowego Portu Lotniczego (New Îstanbul Airport) w dzielnicy Arnavutköy, miasto wydaje się być zwyczajne, ot, beton i szkło. Ale gdy z okna autokaru HAVAIST dają się już widzieć mury Konstantyna i Teodozjusza II, pozór idzie na bok i ukazuje się niezwyczajność Stambułu. Niezwyczajność na siedmiu wzgórzach nad Złotym Rogiem i nad Bosforem.

 Miasto rozciąga się od północnego wybrzeża Morza Marmara do południowego wybrzeża Morza Czarnego. Zachodnia część leży w Europie, wschodnia w Azji. Na dwóch z siedmiu wzgórz Turcy zbudowali niegdyś Pałac Topkapi i Meczet Sultanahmet, a wieki wcześniej Grecy zbudowali tu Hipodrom, świątynię Aja Sofia i otoczyli miasto murami. Tu jest twarde jądro Stambułu, zwanego przez stulecia Konstantynopolem.

 Dzisiaj między świątynią Ayasofyą, a meczetem Sultanahmet, słychać głównie turecki. Tutaj jedni sprzedają pieczone kasztany i gotowaną kukurydzę, a inni zbieraja śmieci do wielkich worków. Tu każdy ma swoje miejsce i akceptuje sprawiedliwą nierówność. Miejsce ma sprzedawca różności i niewidomy grajek, i zakwefiona Arabka, połyskująca złotem na rękach, ma miejsce spocony śmieciarz.

Gdy z uliczki Adliye Sokak, gdzie mam siedem minut do Bosforu, wychodzę na Sultanahmed Meidani (Plac), obok meczetu Sultanahmet, otaczają mnie mury pamiętające cesarza Konstantyna Wielkiego, budowle Justyniana i budowle sułtana Mehmeda II. Tu widać zamożność, dostatek, przepych nawet. Ale wystarczy zagłębić się w wąskie uliczki tuż nad Bosforem, żeby zobaczyć Stambuł niebogaty, siermiężny.

Drewniane domy z wykuszami, mieszkania bez wygód. Nie inaczej jest w Karaköy za Złotym Rogiem, patrząc od strony Eminönü. Podobnie jest na obrzeżach Eyüp. Pojechałem do Eyüp autobusem, odchodzącym z Eminönü. Jest tam meczet Sultan Eyüp, zbudowany w 1458 jako pierwszy meczet po zdobyciu Konstantynopola przez Osmanów. Naprzeciwko meczetu znajduje się mauzoleum, w którym pochowano przyjaciela Mahometa, Eyüpa el Ensari. Stąd nazwa Eyüp.

Wracam do Karaköy statkiem, który po drodze przybija do niewielkich przystani po obydwu stronach Złotego Rogu. Zatrzymuje się też w Fenar, gdzie żyje licząca dziś mniej niż 3 tysiące mniejszość grecka. Statki między Eyüp i Kadiköy kursują co godzinę. Kilkadziesiąt metrów od przystani Kadiköy jest most Galata nad Złotym Rogiem. To serce Stambułu. Most łączy Eminönü z Karaköy. Zawsze bywam na moście Galata.

Eminönü oznacza przystań statków pasażerskich. Opodal jest dworzec kolejowy Îstanbul Sirkeci. W czasach bizantyjskich nazywano to miejsce Phosphòrion. W czasach Agathy Christie kFamous as the terminating point for the Orient Express , Sirkeci remains one of the main travel hubs for Istanbul, connecting suburban train , tram and ferry systems.kończył się tu bieg pociągu Orient Express. Teraz jest stacja Marmaray, kolej pod Bosforem. Po drugiej stronie Złotego Rogu, patrząc z nabrzeża Eminönü, widać wieżę Galata. Nizej, obok mostu, jest targ rybny i stacja dolna kolejki Karaköy – Tünel. Lubię stać na moście, patrzeć na dzielnicę Fatih i Sultanahmet i na Karaköy i Beyöğlu.

Stambuł nie jest stolica kraju, ale jest centrum kulturalnym i handlowym Turcji. Miasto jest siedzibą kilkudziesięciu banków, giełdy papierów wartościowych i ośrodkiem przemysłowym, wytwarzającym czwartą część produkcji kraju. W mieście znajduje się 5 uniwersytetów, z których najstarszy, Uniwersytet Stambulski, został założony w 1453 roku, gdy Turcy zdobyli Konstantynopol.

Na północ od Złotego Rogu widać historyczne dzielnice Beyoğlu i Beşiktaş z pałacami sułtańskimi. Na brzegu Bosforu, zarówno po stronie europejskiej, jak i azjatyckiej, bogaci Turcy zbudowali luksusowe wille, zwane yalı, służące za letnie rezydencje. Turyści znają najbardziej popularne miejsca Stambułu. To Eminönū, Karaköy,Taksim, Beşiktaş, Sisli, Nişantaşi, Usküdar i Kadiköy. W roku 2018 Stambuł odwiedziło 12,8 mln turystów. Nie sposób temu się dziwić, bo Stambuł historyczny, dzielnice Fatih i Sultanahmet, z całym Cyplem Pałacu, to wielkie muzeum na wolnym powietrzu.

 Miejsce, gdzie stoją wspaniałe meczety i sułtański pałac, zwano w czasach osmańskich Cyplem Pałacu (Sarayburunu). To miejsce, w którym można zobaczyć warstwy minionego czasu, począwszy od czasów biblijnych, poprzez czasy greckie, rzymskie, łacińskie, osmańskie i czasy republikańskiej Turcji. Legenda miasta sięgają roku 660 p.n.e. To wówczas niejaki Byzas, grecki kolonista z Megery, założył nad Złotym Rogiem, opodal Bosforu, niewielką przystań, z której wyrosło miasto Bizancjum.

Nazwa miasta Byzantion pochodziła od imienia jego założyciela, Byzasa. W trzecim wieku miasto przyjęło nazwę Augusta Antonina, nadaną na cześć Antoniusza, syna Septymiusza Sewera.

Historie miasta należy liczyć od 20 maja 325 roku, gdy cesarz Konstantyn zwołał w Nicei (Nikea) w Bitynii, 80 km od miasta Bizancjum, sobór powszechny biskupów chrześcijańskich. Niedługo potem Konstantyn przeniósł stolicę cesarstwa z Nicei do Bizancjum i zmienił nazwę miasta na Nova Roma, czyli Nowy Rzym. Inauguracja miasta odbyła się 11 maja 330 roku.

Konstantyn zbudował nowe mury, ukończone przez Konstantyna II, które objęły obszar o powierzchni około 700 hektarów. Powiększony został Hipodrom, zbudowano pałac cesarski, łaźnie Zeuksippa, budynek Senatu i wytyczono Forum Augusteum, Forum Konstantyna z kolumną i posągiem Apollina Heliosa i Forum Taurus.

Nazwa Konstantynopol (gr. Konstantinupolis), czyli Miasto Konstantyna, nadana przez cesarza Teodozjusza II, najstarszego syn cesarza Arkadiusza i wnuka Teodozjusza I, stała się oficjalną nazwą miasta przez cały okres bizantyński, używaną również w czasach Imperium Osmańskiego.

Po roku 1478, gdy w Stambule, opodal pałacu sułtańskiego, zbudowano monumentalną bramę, prowadzącą do urzędów osmańskich, przyjęła się nazwa Wysokiej Porty, oznaczającej dwór sułtański i urząd wezyra, a później także całe państwo tureckie.

Kres miasta Konstantyna nastąpił 29 maja 1453 roku, gdy miasto zdobyły wojska Mehmeda II. Od tego czasu, aż do roku 1930, funkcjonowały dwie nazwy: Konstantynopol i Stambuł (Îstanbul). Nazwa Îstanbul pochodzi od zniekształconych przez Turków greckich słów: eis ten polin, oznaczających: do miasta. Sczepione słowa eis ten polin oznaczały na Wschodzie – u Persów, w Armenii – kierunek podróży do Konstantynopola. Dopiero w 1930 roku rząd turecki wystąpił z apelem do państw zachodnich o używania nazwy Stambuł (İstanbul) zamiast Konstantynopol.

 W dziewiętnastym wieku Turcja zwolna europeizowała się, co jest widoczne w architekturze. Dzielnica Beyoğlu nabrała zupełnie europejskiego charakteru. Mieściły się tu ambasady, konsulaty, przedstawicielstwa firm. Powstały rezydencje, wygodne apartamenty i mieszkania dla urzędników, bankowców i kupców. Zostały otwarte eleganckie restauracje, sklepy, hotele, kawiarnie.

Wizytówką Galaty (Beyoğlu) stał się Tünel, linia Krótkiego Metra, zbudowana w 1875 roku. Było to wówczas drugie najstarsze metro na świecie, po Londynie (1863). Liczący 573 metry Tünel, złożony z dwóch stacji, wciąż łączy Karaköy i Beyoğlu. .

W niewielkiej odległości za Wieżą Galata znajdowały się przed rokiem 1922 kolejno: Konsulat Szwecji i Hotel Pera Palas, założony przez Nagelmackersa, twórcy Orient Expressu. Odwiedziłem Hotel Palas. Podobno tutaj, w tym hotelu, Agata Christie próbowała popełnić samobójstwo, a Kemal Pasa dowodził stad bitwą na Gallipoli. Legenda mówi o pokoju 411 w Pera Palace, gdzie Agatha Christie napisała Morderstwo w Orient Expressie.

Mówi się, że Imperium Osmańskie powstało na gruzach Bizancjum, a Republika Turcji (Türkiye Cumhuriyeti) powstała na gruzach Imperium Osmańskiego, które istniało od 1299 roku, a rozwinęło się po upadku Konstantynopola w 1453 roku i trwało do 29 października 1923 roku.

Po pierwszej wojnie, 15 marca 1919 roku, cieśninę Bosforu i Stambuł zajęli Anglicy, a do Anatolii wkroczyły wojska greckie, włoskie, ormiańskie i francuskie. Turcy nie poddali się. Najpierw pobili Francuzów, następnie Ormian. W końcu wyparli Włochów i Greków. Powstała Republika Turecka. W roku 1923 republikańską stolicą ogłoszono Ankarę.

Dynastia Osmanów musiała opuścić Turcję. Najmłodszą przedstawicielką rodu Osmanów była w 1924 roku trzyletnia księżniczka Neslişah, wnuczka Abdülmecida II, następcy tronu i kalifa ze strony ojca a ze strony matki wnuczka sułtana Mehmeda VI Vahidettina, ostatniego sułtana Porty Ottomańskiej. Po roku 1957 księżniczka Neslişah wróciła do Stambułu i tu w 2012 roku zmarła. Byłem na jej pogrzebie, o czym pisałem do „obywatelskiej”.

Turcja wyszła z wojen niezmiernie osłabiona, okaleczona, pozbawiona terytoriów i ludności. Spis mieszkańców z 1926 roku wykazał, że Turków jest zaledwie 13 milionów. Dzisiaj Turcja liczy ponad 84 34 000 mieszkańców.

Na pryncypalnej Grande Rue de Pera (dzisiaj: Îstiklal Caddesi (Aleja Niepodległości), oprócz eleganckich restauracji i apartamentów mieszkalnych, znajdywały się ambasady, zamienione po roku 1924 na konsulaty. Naprzeciw Pałacu Francuskiego stał polski Dom Narodowy, kupiony w 1786 roku przez rezydenta Chrzanowskiego. Na zapleczu Domu Narodowego, zwanego niegdyś pałacem, był w osiemnastym wieku, i jest dzisiaj, odbudowany po pożarze w 1870 roku, kościół św. Antoniego.

Od górnej stacji Tünel do placu Taksim, jeździ Aleją Îstiklal zabytkowy tramwaj. Linia służy zarówno turystom, jak i mieszkańcom Stambułu. Tramwaj jeździ wolno, niekiedy zatrzymuje się, bo Aleja jest oficjalnie deptakiem. Tramwaj jest atrakcją turystyczną i dostarcza dochodów miastu. Linia liczy ponad 3 kilometry i na Placu Taksim kończy się pętlą, okalającą zbudowany w 1928 roku Pomnik Republiki.

Republika nie kłoci się dziś z Osmanami. Gdy zmarła w Stambule w wieku 92 lat ostatnia przedstawicielka dynastii Osmanów, księżniczka Neslişah Sultan, żona księcia Muhammada Abdel Moneima, syna ostatniego wicekróla Egiptu, Abbasa II, wnuczka ostatniego sułtana Imperium Osmańskiego, Mehmeda VI, który w 1922 roku uciekł z Turcji na brytyjskim okręcie do Francji, na pogrzebie nie zabrakło przedstawicieli rządu tureckiego.

Ówczesny premier Recep Tayyip Erdoğan powiedział w Zgromadzeniu Narodowym: “Fatma Neslişah Osmanoğlu była symbolem szlachetności, przechowywała krew Osmana Gazi, założyciela Imperium Osmańskiego. Zachowajmy ją w pamięci z wdzięcznością i szacunkiem. Bóg może być zadowolony z jej rodziny”.

Zasady ustrojowe republikańskiej Turcji stworzył Mustafa Kemal, budując państwo świeckie, socjalne i zeuropeizowane. Te idee stały się podstawą jego ruchu, zwanego Kemalizmem (Atatürkçülük). Atatürk głosił, że rządy pochodzą od ludu i dlatego mają wyrażać wolę ludu. Formułował zasady nacjonalizmu (Ulusçuluk) jako powszechny dostęp obywateli do oświaty i kultury, i jako nakaz wzajemnej samopomocy. Tak rozumiany nacjonalizm miał spajać naród i umacniać patriotyzm i tożsamość Turków.

Kemalizm był przeciwko wszelkim podziałom społecznym. Głosił, że wszyscy obywatele są równi, bez względu na wyznawaną religię, pochodzenie etniczne czy etatyzm (Devletçilik). Dążył do unowocześnia państwa i otwarcia się Turcji na rozwój i nowe idee. Przewidywał interwencję państwa w gospodarkę. W roku1937 roku Kemalizm został włączony do Konstytucji Republiki. Turcja przyjęła kalendarz gregoriański (1925). Pismo arabskie zostało zastąpione alfabetem łacińskim (1928). Wprowadzono dziesiętny system miar i wag (1933).

 Reformy miały też na celu zrównanie statusu kobiet. Wprowadzono obowiązkową edukację dziewcząt, kobiety otrzymały prawo zajmowania stanowisk publicznych, a od 1934 roku mogły brać udział w wyborach. Zachęcano je do przyjmowania mody zachodniej i rezygnacji z zasłaniania twarzy.

Kemal Atatürk wprowadził nazwiska. W państwie otomańskim ludzie odróżniali się od siebie dodając do imion profesję, religię, jakąś cechę. Niekiedy był to po prostu Pan Ahmet, czyli Ahmet Bey. Tytuł paszy, nadawany urzędnikowi albo żołnierzowi, mógł być używany w miejsce Beya, czyli Pana.

Gdy Atatürk kojarzony jest w Turcji z wolnością i zmianami politycznymi, to Erdoğan kojarzony jest z wielkimi budowami osiedli, autostrad, lotnisk i portów. Polska dostrzegła wreszcie w dzisiejszej Turcji sojusznika, a może i przyjaciela. Stąd polskie wizyty w Turcji i tureckie wizyty w Polsce. Mnie to cieszy, bo Turcją zajmuję się od 1970 roku, gdy obroniłem pracę dyplomową: „Służba dyplomatyczna króla Stanisława Augusta Poniatowskiego i Rzeczypospolitej przy dworze padyszachów w Porcie Ottomańskiej”.

W swojej pracy cytowałem wypowiedz Ibrahima Effendiego, ministra Dywanu Porty Ottomańskiej w 1760 roku, który powiedział do Adama Gotartowskiego, sekretarza poselstwa Józefa Podoskiego w Stambule: „Polacy i Turcy są jak bracia… Bo i długość prawic, i krój stroju, siedzenie na koniu, sposób wojowania Polaków z naszym Narodem tak są podobne, że tylko nas różni wiara. Polacy co w sercu to i w uściech, jak wolnemu narodowi należy”.

Kiedy Polska straciła wolność, Turcja nie uznała rozbiorów. Nad Bosforem mieli gościnę wygnańcy po powstaniach narodowych. Dzisiaj Polacy przyjmowani są w Turcji z przyjaźnią. Doświadczył tej przyjaźni prezydent Andrzej Duda, którego gościł prezydent Recep Tayyip Erdoğan, wybitny polityk i przywódca Turków, porównywany do Atatürka, symbolu wolnej Turcji.

Atatürk jest dziś ikoną republikańskiej Turcji. Kemalizm opiera się wciąż na sześciu strzałach (tur. Altı Ok). Owe „strzały” to: republikanizm (Cumhuriyetçilik), równość, rządy ludu (Halkçılık), sekularyzm (Laiklik), reformizm (Devrimçilik), nacjonalizm (Ulusçuluk) i etatyzm (Devletçilik), czyli polityka społeczno-gospodarcza, np. tworzenie przedsiębiorstw o kapitale mieszanym. Na tych strzałach – zasadach funkcjonuje dziś Turcja rządzona przez prezydenta Recepa Erdoğana.

Erdoğan urodził się i wychował w Stambule. Był burmistrzem Stambułu. Dziś jest prezydentem Turcji i urzęduje w Ankarze. Ale sercem jest w Stambule. Po wyborze na Prezydenta Republiki, Erdoğan, wzorem dawnych sułtanów, przyjechał do meczetu w Eyüp, żeby modlić się. Bywa w Stambule tak często, jak to jest możliwe.

No więc jaki w rzeczywistości jest Stambuł? Próba zdefiniowania Stambułu jest trudna. To miasto Orientu i Europy. Miasto bajeczne, fascynujące, egzotyczne, a przede wszystkim młode, co widać na Îstiklal Caddesi. To duch Grecji, mury Rzymu, minarety Turcji. Wołanie muezinów (Ezan).

Przy uliczce Adliye Sokak, gdzie zwykle mieszkam, budzi mnie przed świtem wezwanie do modłów, zaczynające się od wyznania wiary: „Allahu Akbar!” (Bóg jest wielki!). Kiedy wezwanie cichnie, mam jeszcze trzy godziny drzemki. Po śniadaniu wychodzę do miasta i jest zwyczajnie. Orient i Europa. Gdzie spojrzę, ogródek kawowy. A kawa po turecku – powtarzam to raz po raz –najlepsza przy Galip Dede Caddesi na dawnej Perze w Stambule.

 Michał Mońko 

- Advertisement -spot_img

More articles

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

- Advertisement -spot_img

Latest article