0,1 C
Warszawa
niedziela, 5 grudnia, 2021

IV Rzesza

Must read

Niemcy zawsze uważali, że są ważniejsi od innych i mogą panować nad innymi narodami. Tak było już co najmniej od czasów Bismarcka. Podbijali ziemie innych narodów – w XVIII wieku polską, w XIX wieku w Afryce i na Pacyfiku. Opór tłumili ludobójstwem np. w Deutsch-Südwestafrika (Namibia).

      Po przegranej I Wojnie Światowej utracili kolonie i zagrabione Polsce w rozbiorach ziemie, jednak nadal chcieli zapanować nad innymi. Stąd, w pieśni śpiewanej przez wojsko hitlerowskiej III Rzeszy, refren brzmi „Und Morgen die ganze Welt” (a jutro cały świat). W III Rzeszy, by spełnić swe plany panowania nad innymi narodami, dopuszczali się na wielką skalę ludobójstwa wobec Żydów, Polaków i jeńców radzieckich. Przegrana w II Wojnie Światowej niczego w nich nie zmieniła. W Unii Europejskiej, są państwem największym i dzięki zagrabieniu dóbr Żydom, Polakom, Grekom i innym, gospodarczo najsilniejszym. Odgrywają w niej więc główną rolę, obsadzając kierownicze stanowiska. Korzystając z tego, chcą Unię przekształcić w wielkie scentralizowane, przez nich rządzone państwo, w „IV Rzeszę”.

     Tak, jak wszelkie imperialne potęgi, Niemcy nie liczą się z prawem. Dowodem tego jest sprzeczne z prawem Unii Europejskiej, wciągnięcie do Europy milionów nielegalnych imigrantów. Niemcy liczyli na to, że ci tak, jak imigranci ze wschodniej Europy, będą fachowcami (lekarzami, inżynierami itp.), którzy przyspieszą rozwój gospodarczy ich kraju. Gdy się okazało, że się mylili, chcieli rozprowadzić tych imigrantów po innych krajach Unii, by to one ich utrzymywały i rozwiązywały kłopoty związane z ich obecnością. Do pewnego czasu, wszelkie ich nakazy, wydawane za pośrednictwem opanowanych przez nich władz Unii, były respektowane przez wszystkie pozostałe jej kraje zwłaszcza, że rządzone były przez rządy marksistowskie oraz uzależnione od Niemiec. Niemcy na to uzależnienie tych rządów nie żałowali pieniędzy z różnych „fundacji” oraz odznaczeń i wysokich stanowisk we władzach Unii.

     Pierwszym, który wyłamał się z posłuszeństwa Niemcom, był niemarksistowski rząd Węgier, który sprzeciwił się przyjęciu nielegalnych imigrantów. Za to spotkały go oskarżenia, że jest to wyrazem braku „ludzkich uczuć” i podważa jedność państw Unii Europejskiej. Potem do Węgier dołączyła Polska nie chcąc utracić suwerenności na rzecz superpaństwa, jakie stworzyć chcą Niemcy. Polska sprzeciwiała się też współpracy Niemiec z Rosją, jaką prowadzą, by przez Nord Stream uzależnić od nich Europę w zakresie energii. Wobec tego chce się zmusić Polskę do rezygnacji z suwerenności. Rządzony przez mafie narkotykowe kraik pomaga Niemcom w atakach na Polskę, by tolerowano jego bezprawie. Wbrew traktatom, władze Unii usiłują ingerować w wewnętrzne sprawy Polski, nie pozwalając, lub nakazując jej zmiany w sądownictwie, leśnictwie, produkcji energii itp. Wobec sprzeciwu Polski, niemieckie szefowe Unii grożą jej bezprawnym nie wypłaceniem należnych jej funduszy odbudowy i „budżetowych” Grożą też „zagłodzeniem Polaków”. W tym to Niemcy mają wielkie doświadczenie. Znane są głodowe racje kartkowe wydawane Polakom i Żydom w okupowanej przez Niemców Polsce i zdjęcia zagłodzonych na śmierć więźniów niemieckich obozów koncentracyjnych. Na argument, że system sądów w Polsce po reformie podobny (tylko mniej upolityczniony) jest do istniejącego w Niemczech, pada odpowiedź, że „Niemcy mają inną kulturę prawną”.

Polacy pamiętają dobrze tę ich „kulturę prawną” z okresu okupacji – jej wyrazem były masowe egzekucje, karabin maszynowy, komora gazowa i krematorium – Palmiry, Piaśnica, Ponary, Auschwitz i inne.

     Niemcy wiedzą, że sami (z Rosją) Polsce nie dadzą rady. Nie szczędzą więc środków „miejscowym”, aby szkodzili Polsce. Ich politycy chwalą więc organizatorów ulicznego protestu przeciw Konstytucji i wyrokom TK. Popierają „strajki nazistów” i innych zakompleksionych z marginesu. A ci wrzeszczą po chamsku, bo taki język wynieśli z domu, tego i Oxford nie zmieni. Unijny sąd podważa konstytucyjne prawa Prezydenta. W Europarlamencie posłowie wybrani w Polsce, głosują przeciw jej niepodległości i aby pozbawić Polaków unijnych funduszy. Polskojęzyczne, kłamiące „cały dzień”, media powielają rosyjskie i niemieckie „gefälsche Nachrichten” (łgarstwa), o sytuacji na wschodniej granicy Polski. Muszą kłamać, inaczej nie potrafią. Oczerniają wojska obrony terytorialnej (wcześniej zwane przez nich „armią Macierewicza”). Szkodzą Polsce, bo jej sąsiadom nie podoba się wzmocnienie obronności Polski. Chcą, by ugięła się przed Niemcami i przyjęła ich dominację. Ale, jak Polska przetrwała 50 lat okupacji, to z pomocą Bożą, przetrzyma i te ataki, szantaże, kłamstwa i zdrady, a nawet „IV Rzeszę”.

        Wacław Leszczyński

Poprzedni artykułFASOLA PO ALZACKU
Następny artykułTECZOWE MIASTO LEUVEN
- Advertisement -spot_img

More articles

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

- Advertisement -spot_img

Latest article