0,1 C
Warszawa
niedziela, 5 grudnia, 2021

KULTURA DYSPUTY

Must read

Niekiedy włączam telewizor i  widzę, że  telewizja jest  nadzwyczaj wybiorcza. Zawsze pokazuje  nie to, co chciałbym obejrzeć. Zawsze mówi do mnie  Karnowski. Ale poza Karnowskim, to co mogę zobaczyć? Nie zobaczę reportaży. Nie zobaczę newsów, a tylko niby newsy. Nie zobaczę telewizji misyjnej.  Jest zabawa w telewizję. Dominuje wrzawa, teleturnieje i  rytualne rozmowy. Oto kultura narodowej dysputy.

Na telewizyjnej ławce siedzi kilku  komentatorów, a może  ekspertów.  Media publiczne na swoje potrzeby kreują  ekspertów, których dobór podyktowany jest  interesem  rzekomych ekspertów, rzadziej interesem medium.  Kreując ekspertów  i dobierając dziennikarzy, którzy  prowadzą   programy, telewizja  nie kreuje przestrzeni dla   debaty publicznej. Kreuje pseudo debaty.

Można spytać, po co  nam kreacje i dywagacje, po co  wrzawa i zabawa, zwane mediami  publicznymi? Na pytanie, po co media, odpowiedziała w  1947 roku Komisja ds. Właściwego Funkcjonowania Mediów pod  przewodnictwem Roberta Maynarda Hutchinsa, filozofa, dziekana na Uniwersytecie Yale. Komisja  Hutchinsa  sporządziła raport, w którym  stwierdziła, że misja  zawodu dziennikarskiego polega na „dostarczać forum dla publicznego krytycyzmu i kompromisu”.

Produkcja telewizyjna powinna  być wynikiem programowania, które polega na przekładzie ważnych dla narodu i państwa  idei i tematów na konkretne formy produkcji i emisji. Programuje ten, kto  się zna na mediach,  na programowaniu i ma pomysły. Planuje zaś ten, kto ma nad telewizją władzę. W telewizji publicznej widoczna jest władza, niewidoczne zaś  programowanie.

Zawartość mediów, treść, (content),  to wiele różnych gatunków,  form, odmian form, które mają w sobie językowy komponent: newsy, reportaże,  dokumenty, rozmowy, debaty etc. Dwa gatunki są wspólne dla wszystkich  mediów:  newsy i reklama. Newsy  dzielą  się na  typy: hard, feature articles, newsy specjalnego rodzaju, a wiec sportowe, biznesowe, rolne, artystyczne, religijne etc.

Trzonem  wszystkich form są hard newsy,  tzn. takie, które dotyczą konfliktów, ważnych prac rządu, odkryć, protestów społecznych, wypadków   i innych wydarzeń, które nastąpiły lub ujawniły się od czasu nadania poprzedniego wydania dziennika. W przeciwieństwie do hard newsów – soft newsy  nie   mają elementu natychmiastowości.

Feature  – to dłuższe artykuły, często zawierające tło (background), a także   element opinii odautorskiej i są podpisane nazwiskiem dziennikarza (bylined). Natomiast features są  zazwyczaj produkowane przez inną grupę dziennikarzy aniżeli  ta, która dostarcza wiadomości typu hard.

W artykułach typu feature dopuszczalna jest większą swoboda, dowolność językowa  i styl.  Wiele features  jest też pisanych przez naukowców, urzędników, techników etc. Newsy specjalnego charakteru  są przygotowywane przez wyspecjalizowanych dziennikarzy, znających się na finansach, rolnictwie, sztuce czy pogodzie.

Drobne formy językowe, a wiec headlines (tytuły), śródtytuły,  nagłówki, także teasers, podpisy, tzw. wizytówki pod zdjęciami osób etc.  mogą być czasem przedmiotem szczególnego zainteresowania. Głównie dotyczy to  headlinów, które  rządzą się specjalnymi zasadami, przełamują tradycyjne  reguły gramatyki  etc.

Niemal wszystkie dziennikarskie formy mogą służyć  funkcji tworzenia forum publicznego poprzez uczulanie  opinii publicznej na pewne sprawy i zjawiska  społeczne, polityczne i gospodarcze.  Wrodzona ludziom ciekawość oznacza, że poprzez relacjonowanie wydarzeń, odkrywanie, ujawnianie zła, zarysowywanie pewnych trendów i tendencji,  dziennikarstwo  prowokuje, wyzwala w ludziach  refleksje, wątpliwości i zdziwienie.

Formy antenowe odznaczają się albo powinny się odznaczać  pewnymi  wartościami treści i konstrukcji. Ale takimi wartościami nie odznaczają się. Wartości newsowe (news values), to szczególne cechy wydarzeń lub dziennikarskiej produkcji. Obecność tych wartości rekomenduje konkretne formy  do  zakwalifikowania na antenę.  

Znane są dziesiątki i setki rodzajów i odmian form radiowych i telewizyjnych. Przykładowo, mamy czterdzieści odmian newsów, czternaście odmian rozmowy etc.  Ale w telewizji, zwanej publiczną,  nikt nie odróżnia rozmowy od  wywiadu, dyskusji od debaty. Nikt też nie wie, jakie cechy ma wydarzenie newsowe.    

Newsowość  wydarzeń jako wartość przekazu wynika z pewnych założeń i ocen, które dotyczą kwestii uznawanych przez odbiorców za ważne i interesujące. Te wydarzenia  traktowane są w mediach elektronicznych w szczególny sposób: zajmują się nimi specjalni dziennikarze informacyjni, przygotowani do produkcji i emisji programów informacyjnych.

 Wartości newsowe są  wartościami opowieści (story).  Odbiorcy  coraz mniej czytają,  coraz mniej  chcą   do siebie mówić, wolą   oglądać  i słuchać, co do nich  mówią, wolą odbierać gotowe  przekazy  z  ekranów i głośników.  Przekaz coraz bardziej staje się aktem mitologicznym, w którym odpowiadające czasownikom  czynności są  teatralizowane

Telewizja publiczna łamie wszelkie zasady produkcji i emisji newsów. Emituje produkcje znane   od tygodni, od miesięcy, a nawet od lat!   A zatem, to nie newsy są produkowane,  to   rytuały są  produkowane i emitowane.

    Opowieści słowne i ikoniczne  przekazywane są za pośrednictwem  różnych systemów  znakowych,  które mają zdolność  spełniania funkcji zastępowania i reprezentowania. Znakowa funkcja zastępowania rzeczywistości bywa  też funkcją  okłamywania, szczególnie wówczas, gdy  odbiorca  ma do czynienia  tylko ze znakami, a nie z rzeczywistością.

Systemy znakowe  nie mają, oczywiście,  niezależnego bytu, a zatem  muszą   być w jakiś sposób transmitowane  – muszą  być  pisane, drukowane, filmowane etc. Musza być transmitowane do odbiorców za pomocą jakichś przekaźników, a zatem za pomocą gazet, radia, telewizji i Internetu.

Produkcja języka mediów jest olbrzymia. Język mediów jest słuchany  nie przez jedną, dwie osoby, ale przez masową publiczność.  To niewielu mówi do wielu. Składnikiem podstawowym tekstu językowego są asemantyczne litery, które zestawia się w semantyczne słowa, zdania, akapity zgodnie z regułami  gramatyki i ortografii.

Gramatyka pełni funkcję normatywną, czyli funkcję  wzoru tekstu.  Natura słów polega na kodyfikowaniu i kategoryzowaniu rzeczywistości. Słowa nazywają, a więc wydobywają pewne cechy  i ukrywają inne. Zbudowane ze słów formy  dziennikarskie lokują się na trzech poziomach przekazu:  na poziomie produktu,  na poziomie gatunku i na poziomie kanału. 

Rzutowanie faktów w język, zwane też ujęzykowieniem  faktów, wymaga od dziennikarzy  wykształcenia formalnego i nieformalnego,  wymaga  wiedzy i  znajomości  dziennikarskiej  twórczości albo tylko dziennikarskiego rzemiosła. Projekcja   świata  faktów   w świat języka   obejmuje   przede wszystkim  dzianie się,  a nie   rzeczy   w statycznych i schematycznych  relacjach.

Z chwilą opisu  jakiegoś wydarzenia, nadajemy  mu  status ujęzykowionej rzeczywistości.   Ujęzykowienie  rzeczywistości związane jest  z  umiejętnością  nadawania  nazw  rzeczom, stosunkom, związkom. Ten sposób  tworzenia  tekstów  jest  wykorzystywany  zarówno  w  narracji  fikcyjnej, literackiej, jak  i  dokumentalnej, dziennikarskiej.

 Teksty afabularne przekazują treści statyczne, regularne, powtarzalne, schematyczne, dość często rytualne.  Natomiast teksty fabularne przedstawiają zdarzenia,  postacie i sytuacje zakłócające ustalony porządek. 

Treścią dziennikarskich tekstów są stwierdzenia o faktach. Można powiedzieć, że dziennikarze  są  współczesnymi dziejopisarzami i  opowiadaczami historii, która się dzieje na ich oczach. Ich opowieści,  to, co  nazywa  się  “story”,  mają swoją strukturę, rozwijają się w pewnym   kierunku,  coś  przekazują  i  prezentują   punkt widzenia świadka bądź uczestnika wydarzeń.

Związki  następstwa,   przyczyny,  zmiany  biegu  czasu i życia   – oto  co   ma  wartość i co reporter chce  przełożyć  na   słowa,  zdania i obrazy. Już Homer, pisząc  „Iliadę”  i  „Odyseję”,  przedstawił   ludzi  i rzeczy  poprzez  ich działania. Opowieść skończyła się, gdy  Odys  dopłynął do Itaki, zdjął żagiel i wyrzucił na brzeg wiosła. 

W mediach  informacyjnych jest wyraźna tendencja, by newsy  były systemami w znacznym stopniu  zamkniętymi na interpretacje. Oznacza to jednoznaczność, czytelność,  jasność przekazu.  Natomiast  formy  publicystyczne, w przeciwieństwie do informacyjnych, są  otwarte na interpretację i  wykazują daleko posuniętą swobodę w konstrukcji formy, w użyciu języka i w zewnętrznej  organizacji. 

Słowo w radiu, które używa monokodu,   może wywołać efekt obrazowy niezależnie od tego czy użyto je w znaczeniu przenośnym czy właściwym. Powstaje znak wtórny o charakterze znaku przedstawiającego, odznaczający się właściwościami znaku obrazowego, ikonicznego. Słuchając opowieści, możemy widzieć jakiś obraz zapadającego zmierzchu, wyobrażamy sobie krajobraz, nastrój wieczoru, a z obrazem kojarzą się nasze własne jakieś wspomnienia i przeżycia.

Zróżnicowanie technologiczne przekazu  powoduje różnice w kodowaniu, ale  nie przekłada się na odbierane znaczenia.  Wszystko, co można stworzyć i przekazać posługując się jedną technologią, przykładowo, drukiem,  można też stworzyć i przekazać posługując się innymi technologiami, przykładowo, posługując się radiem albo  Internetem.  

Stwierdzenie, że to media decydują  o  istnieniu albo nieistnieniu  faktów, to banał.  W istocie ludzie zwracają uwagę tylko  na to, co  zawierają  agendy  gazet, radia,  telewizji i Internetu. Rzeczywistość tworzą  programy telewizyjne, gazetowe tytuły, śródtytuły, zapowiedzi, ramki, duże litery, wyróżnienia   w tekście.

 Media nie tyle dostarczają wiedzy o otaczającym nas świecie, co  porządkują  ten świat,  nadając  mu znaczenie, oceniając i wartościując fakty,  choćby za pomocą  obecności  tych faktów w prime time albo nocą.  To władza. Grupy interesów zawsze czerpały władzę z zajmowania kluczowych pozycji w systemie komunikacji, z kontroli środków przekazu, z opanowania określonej wiedzy.

W ostatnich dziesięcioleciach pojecie  medium jako forum publicznego, przybrało wyjątkowy wymiar. W latach 90-tych media  wykształciły coś, co  lingwistka  Deborah Tannen określiła mianem Argument Culture (Kultura Dysputy). Powodem wykształcenia się tego zjawiska  było to, że  gadanie jest tanie i nie wymaga od  prowadzących  rozmowę  specjalnych umiejętności dziennikarskich.  

Koszty wyprodukowania talk show są zaledwie częścią kosztów stworzenie reporterskiej relacji  albo  dostarczania newsów. To widać zarówno w radiu, jak i w telewizji, opanowanej przez tzw. zewnętrznych producentów. Rozmowa ciągnie się za rozmową, a za rozmową jest rozmowa.

W rozmowach studyjnych stawiane przez dziennikarzy pytania  implikują uproszczone odpowiedzi. Jesteś za czy przeciw aborcji? Opowiadasz się za czy przeciw wyjściu Polski z Unii? Takie pytania  zakładają bardzo uproszczoną wersję rzeczywistości, z którą większość ludzi wcale się nie identyfikuje. 

W rzeczywistym świecie mało kto wyznaje poglądy ekstremalne. Jest szersze spektrum opinii i poglądów. Typ dyskusji, jaki oferuje  telewizja,   raczej  odsuwa ludzi od dyskusji niż ich do niej przekonuje i angażuje. Robienie z polityki meczu  pełnego  krzyku i emocji,  odsuwa ludzi od mediów i od polityki.

Te dyskusje radiowe i  telewizyjne  nie mają nic wspólnego z misją edukowania i oświecania narodu. Naczelną cecha  programów informacyjnych i publicystycznych, jakie  oglądamy, bywa to, że wbrew pozorom,  wcale nie poszerzają  one zakresu publicznej dyskusji. Wszystkie  fora medialne – radio, telewizja, Internet – mają tendencję do koncentrowania się na zadziwiająco wąskim zakresie spraw, zwykle już nagłośnionych.  

Łatwostrawna dieta,  którą media  karmią publiczność, to  rozrywka z produkcjami pozornie informacyjnymi bądź  publicystycznymi. Społeczne  konsekwencje tego są oczywiste. Giną i wypadają z publicznej dysputy  ważne kwestie, dotyczące państwa i narodu. Znikają z ramówek informacje  użyteczne, dotyczące zatrudnienia, oświaty, kultury etc.

Media nie pomagają już  w ustalaniu  wspólnego dla wszystkich kodu kulturowego, przez co osłabia się siła narodu do wspólnego przeciwstawiania się wyzwaniom,  takim jak  kryzysy, zbrodnicze ideologie, spory polityczne i ideowe itd.                                              

                                                                                       Michał Mońko                                                                                        

- Advertisement -spot_img

More articles

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

- Advertisement -spot_img

Latest article