1,7 C
Warszawa
poniedziałek, 28 listopada, 2022

Fara Witoldowa w Grodnie, 1389 – 1961.

Must read

60.rocznica wysadzenia kościoła.

Wielki książę litewski Witold (Vytautas) wyłożył fundusze i kazał wybudować w Grodnie w roku 1389 roku kościół drewniany. Nazwano go kościołem Najświętszej Maryi Panny.

      Przez wieki świątynia zmieniała wygląd, głównie dzięki paru pożarom które nawiedziły Grodno. Po jednym z pożarów zaniechano drewnianej konstrukcji i wzniesiono ściany murowane. Kościół podczas zaborów zmienił właścicieli – władze carskie w roku 1804 odebrały go katolikom i przekazały prawosławnym. Farę Witoldową przebudowano na cerkiew pod wezwaniem Mądrości Bożej (Sofijskij Sobor). Rosyjscy architekci zmienili całkowicie bryłę kościoła, dobudowali kopuły na cerkiewną modłę i ponad 100 lat we wnętrzu słychać było cerkiewne śpiewy. Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości, w roku 1919 katolicy odzyskali świątynię, po czym rozpoczęto prace rekonstrukcyjne. Dopiero w 1935 przywrócono kościołowi dawną chwałę. W okresie międzywojennym świątynia pełniła funkcje kościoła garnizonowego. Po jałtańskich porządkach Grodno znalazło się w Związku Sowieckim, większość kościołów zamknięto – Fara Witoldowa została zamieniona na magazyny. Nie remontowana, powoli niszczała. W marcu 1961 roku grodzieński gorsowiet (rada miejska) postanowiła kościół zburzyć, by pozbyć się budynku z placu sowieckiego. Komuniści długo zastanawiali się, komu powierzyć to zadanie, gdyż miejscowi saperzy oraz specjaliści z Mińska nie chcieli się podjąć wysadzenia świątyni: obawiali się, że najmniejszy błąd przy minowaniu murów może spowodować runięcie budowli na blisko stojące domy i instytucje. Okazało się, iż ekipa saperów z ówczesnego Leningradu podobne operacje już wykonywała. Zostali zaproszeni do Grodna na oględziny, po czym zagwarantowali skuteczne przeprowadzenie kontrolowanego wybuchu. Ustalono datę zlikwidowania budowli na koniec listopada 1961 roku. Parę dni przed wyburzeniem, kościół otoczono drewnianym parkanem. 29 listopada ewakuowano mieszkańców domów stojących na placu Sowieckim i ulicy Sowieckiej. Przyjechało parę pojazdów pancernych, które stanęły na skrzyżowaniach ulic, a kordon milicji otoczył strefę wybuchu. Gdy wszystko było już gotowe, saperzy z Leningradu włączyli maszynkę zapłonu – jednocześnie wybuchły ładunki założone w mury kościoła. Budowla zapadła się pionowo tak, jak zaplanowali specjaliści. Do gruzów podchodziły liczne grupy miejscowych katolików, słychać było szloch i płacz. Gruz wywieziono w ekspresowym tempie, na miejscu Fary Witoldowej powstał skwer. Często bywałem w Grodnie, gdzie odwiedzałem swoich krewnych – opowiadali mi o tym dniu jak i innych tragicznych wydarzeniach, związanych z Grodnem. To od nich po raz pierwszy usłyszałem o obronie Grodna we wrześniu 1939 roku. Pokazali mi miejsce rozstrzelania przez bolszewików grodzieńskiej młodzieży (tzw. „Psia Górka”), która dała się we znaki najeźdźcom: sowieci stracili na mostach paręnaście czołgów.

Właśnie 29 listopada 2021 roku przypada 60.rocznica zburzenia grodzieńskiej świątyni, niezwykle ważnej dla katolików Grodna i okolic. Do Fary na msze święte chodzili moi krewni w okresie II Rzeczpospolitej. Kościół był ważną wizytówką miasta – obok Zamku Batorego i klasztoru sióstr Brygidek. Warto o tym pamiętać.

Niszczenie świątyń – katolickich, prawosławnych i muzułmańskich – kojarzy nam się zazwyczaj z okresem leninowsko – stalinowskim (1917 – 1953). Wtedy bezpowrotnie zburzono parędziesiąt tysięcy kościołów, cerkwi i meczetów w całym Związku Sowieckim. Farę Witoldową zdetonowano w czasie rządów Chruszczowa, który jakoby był wielkim reformatorem i krytykiem stalinowskiej epoki! Po śmierci swego pryncypała, Stalina, Chruszczow jak i inni członkowie politbiura wszelkie winy za dokonanie komunistycznych zbrodni zwalali na Josifa Wisarionowicza. Podobnie zresztą, jak niemieccy naziści w czasie procesu norymberskiego, którzy tylko wykonywali rozkazy Hitlera!

Nikt nie jest w stanie podliczyć, ile cierpień fizycznych i psychicznych wyrządziły te dwa totalitaryzmy. Nie wolno o tym zapomnieć.

Piotr Hlebowicz

- Advertisement -spot_img

More articles

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

- Advertisement -spot_img

Latest article