0,7 C
Warszawa
poniedziałek, 28 listopada, 2022

Sławatycze nad Bugiem – lokalny patriotyzm

Must read

6 grudnia, rozmowa z Ludwikiem S., mieszkańcem Sławatycz

Jak obecnie wyglądają nadgraniczne miejscowości?

Teraz mieszkańcy czują się dużo bezpieczniej. Widzimy dużo sprzętu wojskowego, ciężarówek wojskowych oraz samego wojska. Nad Bugiem prawie przez  cały czas są patrole. U nas jest regularne wojsko, nie terytorialsi.

Sławatycze nie graniczą z Białorusią. Czy migranci przekraczają granicę na Bugu?

Woda jest teraz zimna, ale próbują. Nad rzeką zrobiono zasieki z concerity – to jest rodzaj  bardzo ostrego druta, z długimi na palec kolcami, właściwie nożami, bardzo ostrymi. Nie można ich dotknąć bez specjalnych rękawic, bo przecinają wszystko. Jeden taki wysoki zwój concertiny jest tuż przy rzece po naszej stronie, a drugi metr dalej. Nie można przejść przez ten zwój bez specjalnych narzędzi i wymaga to czasu, a wtedy właśnie patrole wojskowe dostrzegają takie próby i uniemożliwiają przedostanie się na teren Polski.

Jak często są patrole na naszej granicy?

Patrole są non stop, chodzą parami przez dwanaście godzin. Teraz jest zimno, mróz, ale mają na swoim terenie do patrolowania zbudowane szałasy lub ziemianki, w których są kozy – beczki z drzwiczkami i rurami na zewnątrz. Koza, w której pali się drewnem, ogrzewa szałas – można wtedy wejść, ogrzać się, zjeść coś i znów iść na patrol. Nad Bugiem jest sporo poniszczonych przez bobry drzew, uschniętych gałęzi, trzeba je zebrać i wykorzystać do opalania w kozie.

Czy żołnierze śpią w tych ziemiankach?

Nie, one służą tylko w czasie patrolu. W kilku okolicznych miejscowościach są budynki przystosowane do spania dla wojska. Niedaleko, w miejscowości Hanna, jest stara organistówka przy unickim kościele, tam też śpią wojskowi. Mają ciepłe i wygodne schronienie, a to jest w zimie najważniejsze. Nawiasem mówiąc, ten unicki kościół dostał nagrodę za jakość remontu i przywrócenie dawnej świetności. We Włodawie wojsko śpi w remizie strażackiej, a 6 km od Sławatycz jest olbrzymia stołówka, gdzie wszyscy dostają ciepłe posiłki.

A co żołnierze jedzą w czasie patroli?

Dostają specjalnie opakowane jedzenie, które podgrzewa się w pudełkach z chemią – wystarczy zalać wodą i składniki chemiczne błyskawicznie wydzielają ciepło, ogrzewając paczkę z jedzeniem. Ale nasze kobiety też gotują dla żołnierzy i codziennie coś im noszą. Nasza Tereska z sąsiadkami zaniosły dwie blachy ciasta, innego dnia zupę z ciecierzycy, a inne kobiety ugotowały pierogi. Wszyscy zdają sobie sprawę z wysiłku dwunastogodzinnych godzinnych patroli, a gospodynie przynosząc codziennie gorące posiłki, wyrażają wdzięczność mieszkańców Sławatycz. Zresztą w każdej miejscowości są takie inicjatywy, to zwykła życzliwość. Mężczyźni pokazywali żołnierzom, gdzie zebrać drewno, inni uczyli jak rozpalać w tych beczkach-kozach.

Czy jest więcej patroli niż parę miesięcy temu?

Tak, widzimy na drogach dużo wojskowych samochodów i ciężarówek. W nocy czasami latają helikoptery z wielkimi specjalnymi lampami – oświetlają mocno każde miejsce, o którym wiedzą, że coś się dzieje, że jest próba nielegalnego przejścia przez granicę. Nie są sprawdzane samochody jadące lokalnie, natomiast wszystkie drogi w kierunku na zachód mają posterunki sprawdzające każdy samochód. Ale kiedy w autobusie siedzi dziewczyna albo dziecko, to ich nie sprawdzają. Jest spokojniej niż przedtem. Miesiąc temu zatrzymali na Bugu ponton z kilkoma osobami – patrol zauważył go i natychmiast przyjechały dodatkowe jednostki wojskowe. Tak, granice są dobrze pilnowane. U nas stacjonuje Brygada Podkarpacka z Przemyśla – wspaniałe chłopaki. Mają nocleg w młynie przy ulicy Włodawskiej. Można z nimi porozmawiać, chętnie opowiadają. Są bardzo wdzięczni za wszystko, co robią nasze kobiety i my jesteśmy im wdzięczni. Nasz ksiądz na każdej mszy modli się o ich spokojną i bezpieczną służbę.

My też im życzymy bezpiecznej służby. Jednocześnie dziękujemy wszystkim gospodyniom za ciepłe posiłki dla żołnierzy. Swoją pracą wyrażają wdzięczność i życzliwość, ale dają też przykład patriotyzmu.

Dziękujemy i pozdrawiamy wszystkich w Sławatyczach!

Agnieszka Marczak

- Advertisement -spot_img

More articles

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

- Advertisement -spot_img

Latest article