-1,7 C
Warszawa
piątek, 21 stycznia, 2022

Jak świętuje Biały Dom?

Must read

Stany Zjednoczone są państwem liczącym ponad 200 milionów chrześcijan. W roku 1870 Boże Narodzenie zostało uznane przez kongres za święto federalne, czyli obejmujące całe Stany Zjednoczone Ameryki, na tych samych zasadach jak Nowy Rok, Święto Dziękczynienia oraz Dzień Niepodległości – wszystkie są dniami wolnymi od pracy.

Orędzie prezydenta USA do narodu w pierwszym dniu Świąt Bożego Narodzenia jest więc starą tradycją i świadczy o szacunku przywódcy do wyznawanych przez naród wartości. Media informują, jak spędził ten dzień prezydent, kogo przyjmował  i czy był w National Cathedral lub innym kościele na mszy. Niektórzy prezydenci wyjeżdżali do Camp David (Carter), aby zachować trochę prywatności w czasie świąt. Natomiast dekorowanie Białego Domu jest w gestii pierwszej damy, a wszystkie jej poczynania śledzą przez media i pokazują z odpowiednim komentarzem, który ma często zabarwienie polityczne. Dekoracje pani prezydentowej Obamy były opisywane jako piękne, niezależnie od tego, co zarządziła. Ale gusta pani Trump już nie były oceniane tak życzliwie. Pojawiły się nawet z komentarze typu: Ta imigrantka ze Słowenii nie rozumie Ameryki, gdy po raz pierwszy zawiesiła białe światełka na choinkach w korytarzach Białego Domu. Obecna pierwsza dama zarządziła dekoracje bardzo podobne do swojej poprzedniczki, a media uznały je za ładne.

Wracając  do życzeń świątecznych prezydentów USA – są one przekazem władzy do narodu, pokazują, kim jest prezydent i jaki ma styl. Obama zarządził, że jego Biały Dom nie będzie celebrować  świąt Bożego Narodzenia – czyli Merry Christmas – tylko Happy Holidays. To zaskoczyło dużą część tych 200 milionów chrześcijan, przyzwyczajonych do tradycyjnych obyczajów poprzednika – Busha. Ale Obama nie chciał nikogo obrażać (skąd my to znamy?) ani wyznawców innych religii, ani ateistów. Jego przekaz był uśmiechniętym Happy Holidays jak na medialnych reklamach korporacji. Prezydent spędził Wigilię, grając w golfa na Hawajach.

Natomiast Trump od razu zmienił ton – zakazał używania w oficjalnych przekazach życzeń „jakichś świąt” – pokazał, że w Białym Domu świętuje się Boże Narodzenie, a nie komercjalne wydarzenie.

Obecny prezydent, Joe Biden napisał na Tweeterze bardzo eleganckie życzenia świąteczne: Od naszej rodziny do twojej – wesołych świąt Bożego Narodzenia. Niech czas spędzony z ludźmi, których kochasz, będzie wypełniony ciepłem i radością tego świątecznego okresu. Media pokazały też owczarka niemieckiego, którego prezydent dostał w prezencie od swojego brata. Bardzo przyjemnie, ładnie i poprawnie. Ale czy tego oczekują obywatele, przepraszam –  mieszkańcy (bo nie można obrażać nielegalnych przybyszy, którzy nie są obywatelami) USA w dobie zaostrzanych rygorów epidemicznych, szalejącej inflacji oraz braków dostaw podstawowych towarów?

Życzenia składali na Tweeterze również byli prezydenci – Obama i Trump. Obama również pokazał swojego pieska w czapce Mikołaja, życząc każdemu:  Merry Christmas! Tego roku mam pomoc w przesyłaniu świątecznych życzeń – piesek Słoneczko…

Dla kontrastu jego znienawidzony przez demokratów następca, Trump, powtórzył slogan swojej kampanii wyborczej: Merry Christmas! Make America Great Again.  Jasny przekaz  od byłego prezydenta, za czasów którego nie było inflacji, za to była tania gazowa energia, powrót produkcji samochodów do USA i najniższe od lat bezrobocie.

Można się spierać,  czyje życzenia świąteczne były stosowniejsze: czy tego, który życzy swojemu narodowi wielkości Ameryki, czy tego, który pokazał swojego pieska. Oczywiście nie można oceniać prezydenta tylko po świątecznych życzeniach, ale niestety w dobie komercjalizacji świąt Bożego Narodzenia można zobaczyć czym są dla prezydenta wartości chrześcijańskie.

 Przekaz Bidena to ładny uśmiech eleganckiego starszego pana z małżonką, który po prostu cieszy się jak dziecko, że przyjdzie Mikołaj. Ale czy takiego prezydenta chcą Amerykanie? Czy takiego prezydenta oczekuje świat, a zwłaszcza Europa, której bezpieczeństwo gwarantuje NATO?

 Polacy na całym świecie świętują Narodzenie Chrystusa i przywiązanie do chrześcijańskich wartości.

Niestety musimy zdawać sobie sprawę z tego, że te wartości nie są podzielane przez wielkich tego świata, od których zależy nasze bezpieczeństwo.

Agnieszka Marczak

Poprzedni artykułWdowi grosz
Następny artykułODSZEDŁ HENRYK ŻELAŚKIEWICZ
- Advertisement -spot_img

More articles

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

- Advertisement -spot_img

Latest article