8,3 C
Warszawa
poniedziałek, 26 września, 2022

WOLNOŚĆ NA RYNKU MEDIÓW

Must read

Słowami kluczowymi na konferencjach poświęconych wolnemu rynkowi mediów są dzisiaj trzy słowa: „przepływ”, „dostęp” i „wolność”. Za tymi słowami stoją w istocie wpływy, pieniądze i interesy grup trzymających władzę.

W świecie istnieją różne sposoby organizowania rynku mediów audiowizualnych. Tradycyjnie wyróżnia się trzy rozwiązania. Model amerykański, czyli prywatny rynek; model europejski, czyli rynek regulowany; model wschodni, obowiązujący w krajach postkomunistycznych Unii Europejskiej.

Przedsiębiorstwa medialne spoza Unii Europejskiej nie mogą posiadać na terenie Unii stuprocentowej własności, czyli stuprocentowej opinii. Ten przepis nie działa przeciw wolności mediów, a wprost przeciwnie, zabezpiecza wolność opinii i jest podstawą tworzenia rynku, na którym działają różne media i funkcjonują różne opinie.

Ale TVN, należąca do potężnej Grupy DiscoveryWarner Media, chce mieć w Polsce sto procent własności. Ta własność rzucona na rynek przekłada się na dominujacą opinię. Bo czym jest TVP, czyli telewizja dziewcząt i chłopców, w konfrontacji z profesjonalną TVN? Jest medialnym okruszkiem.

Efektem odbioru dobrze skonstruowanych, programowanych wcześniej, przekazów TVN jest przekonanie, że to, co telewizja pokazuje, jest odzwierciedleniem stanu rzeczy, czyli odpowiada prawdzie. Inaczej mówiąc, produkcje TVN są systemami wyjaśniającymi świat, systemami przekonań i wartości, a więc są ideologiami w pełnym tego słowa znaczeniu.

Nacechowanie produkcji ideologią odbywa się poprzez przekład idei i wartości na odpowiednie konfiguracje znaków słownych i ikonicznych, które w trakcie odbioru są interpretowane w kategoriach ideologicznego znaczenia. System przekazywanych wartości nakierowany jest na formowanie takich przekonań, które służą celom politycznym, ideologicznym i doktrynalnym nadawców i dysponentów TVN.

Narody i państwa bronią się przed skoncentrowaną w mediach opinią, organizując tak rynek mediów, aby żadne medium nie miało dominującej pozycji. Chodzi o różnorodność produktów medialnych, czyli możliwość prezentowania na rynku różnych poglądów, wyrażanie różnych opinii, pośredniczenie w negocjacjach i sporach politycznych. Europejskie ustawodawstwo antymonopolowe nie dopuszcza do powstania na rynku wielkich konglomeratów medialnych.

Media publiczne w Polsce są przedsiębiorstwami handlowymi, ale deklaratywnie są instytucjami kultury narodowej i dobra publicznego. Formalnie są spółkami akcyjnymi na podstawie Kodeksu Spółek Handlowych ze wszelkimi tego stanu konsekwencjami. Pobierają daninę narodową w formie abonamentu, sprzedają publiczność reklamodawcom, korzystają z subwencji rządowych. Ale głoszą, że realizują pozarynkowe zadania misyjne i są mediami z gruntu narodowymi. Oksymoron?

Najzupełniej oksymoron, czyli zestawienie przeciwstawnych treści, funkcji i zadań. Zupełna paranoja zarządzania instytucją, której treść nie odpowiada nazwie. Czy jednak ten oksymoron jest choćby w pewnym zakresie medium publicznym albo medium narodowym, albo przedsiębiorstwem na miarę fabryki smaru do wozów konnych?

Przekaz w Ameryce, w przeciwieństwie do przekazu w Europie, nigdy nie należał do państwa albo do rządu. Nie znaczy to, że media elektroniczne działały tam poza obowiązującym w państwie porządkiem. Wszystkie regulacje amerykańskiego rynku mediów opierały się na dwóch pojęciach: na pojęciu interesu publicznego (public interest) oraz na pojęciu niedostatku (scarcity) koncesji na nadawanie.

Struktura przekazu amerykańskiego ukształtowała się po roku 1967, kiedy to Carnegie Commission on Educational Televison (Komisja ds. Telewizji Edukacyjnej) przedstawiła swoje uwagi i zalecenia, mające wspomóc rozwój niekomercyjnego przekazu edukacyjnego. Zalecenia Komisji Edukacyjnej uwzględnił Kongres USA, uchwalając w 1967 roku Public Broadcasting Act, czyli ustawę o przekazie publicznym.

Mocą ustawy o przekazie publicznym powołano do życia Corporation for Public Brodcasting. Trzy lata później, w 1970 roku, powstała telewizyjna organizacja pod nazwą Public Broadcasting Service, która przyjęła na siebie zadania dystrybucyjne programów. Podobna organizacja radiowa nazywała się National Public Radio. W wyniku tych działań ukształtowała się struktura mediów niekomercyjnych.

System amerykański ma pięć głównych źródeł programowych: Public Broadcasting Service (PBS), sieci regionalne, sieci instruktażowe, stacje komercyjne i społeczne (kościelne, szkolne), produkcja własna.

Telewizja amerykańska to dzisiaj niemal półtora tysiąca prywatnych stacji telewizyjnych. Potężny rynek, a na tym rynku potężni i znani w świecie nadawcy: Viacom, NBC, Fox News, CNN, ABC. Żadna z czterech największych sieci telewizyjnych nie może dokupić drugiej, czyli zabrania się im wchodzenia ze sobą w fuzje, tzw. zasada duopolu sieci.

W roku 1933 na temat nadmiernej koncentracji mediów zabrał głos Franklin D. Roosevelt: Porządek kraju nie jest bezpieczny, kiedy ludzie tolerują wzrost prywatnej władzy do takiego stopnia, w którym staje się ona silniejsza od demokratycznego państwa.

Model europejski mediów to ścisłe prawne uregulowania, standardy programowe i odpowiedzialność społeczna. Model ten funkcjonuje w Szwecji, w Wielkiej Brytanii, w Federalnych Niemczech, ale już nie w krajach postkomunistycznych Unii Europejskiej.

 W większości krajów europejskich rynek mediów jest rynkiem oligopolu, na którym rozgrywa zwykle trzy do pięciu wielkich korporacji. Wejście na taki rynek jest bardzo utrudnione ze względu na koszty inwestycji. Przykładowo, w Wielkiej Brytanii koszty założycielskie nowego ogólnokrajowego dziennika to 25 milionów funtów, a uruchomienie lokalnej stacji kablowej to 45 milionów funtów, zaś otwarcie telewizji satelitarnej kosztuje 500 milionów!

 Największe telewizje światowe (BBC, ARD, NHK, ABC, CBC) definiują telewizję publiczną jako „instytucję wyższej użyteczności”, jako instytucję „kultury narodowej”, jako „instytucję dobra publicznego”. Polska ustawa z 29 grudnia 1992 roku definiuje radiofonię i telewizję publiczną jako spółkę akcyjną, czyli jako instytucję biznesową.

Misja BBC, zawarta w Karcie Królewskiej (Royal Charter), określa telewizję publiczną jako „narodową służbę”, wspierającą „kulturową różnorodność”, a zarazem „kulturową jedność” Brytyjczyków.

Japończycy zastosowali wzory BBC, kładąc nacisk na niezależność radia i telewizji od rządu, instytucji państwowych i biznesu. Prawo o przekazie radiowym, uzupełnione w 1953 roku zapisem o przekazie telewizyjnym, definiuje NHK (Nippon Hoso Kyokai) jako instytucję „niepaństwową, nie rządową, niekomercyjną, finansowaną przez abonentów”. NHK ma „wnosić swój udział w rozwój zdrowej demokracji”. Zadaniem korporacji jest „dbałość o dobro publiczne”, o „neutralność, integralność i autonomię”. Media publiczne w Japonii traktowane są tak, jak w Europie traktowany jest Kościół.

Mandatowym obowiązkiem publicznych mediów niemieckich jest reprezentowanie i strzeżenie interesu publicznego. Stacje radiowe i telewizyjne landów postrzegane są jako instytucje prawa publicznego. Niemiecka telewizja publiczna ma zapewnione finansowe bezpieczeństwo, tzw. publiczną opiekę (obowiązkowe opłaty abonenckie).

 Francja dość późno powołała telewizję publiczną, na co miały wpływ pewne fakty historyczne. Media francuskie splamiły się kolaboracją z faszystowskimi Niemcami. Radiofonia francuska, sprywatyzowana tuż przed ostatnią wojną, pracowała w czasie wojny dla Niemców. Na przykład, w Paryżu działała francusko-niemiecka telewizja! Stąd aż do 1982 roku Francja utrzymywała telewizję pod protektoratem państwa, a nie publiczności.

Telewizja ABC jest najważniejsza instytucją kulturalną Australii. Do jej obowiązków należy utrwalanie narodowej i kulturowej odrębności Australijczyków. ABC „odzwierciedla narodową tożsamość, sprzyja twórczości i wspiera kulturową różnorodność”. ABC kładzie nacisk na swą rozpoznawalność.

 Szwedzka telewizja publiczna STV porównywana jest z telewizją BBC. Szwedzi, dzięki umiejętnej strategii programowania i efektywnemu finansowaniu (z opłat abonamentowych), potrafili przystosować telewizję publiczną do konkurencyjnego rynku mediów. STV ma 50 proc. udziału w oglądalności w tzw. prime time. Rynek szwedzki uznaje się za rynek, na którym panują wysokie standardy jakości programów.

           Telewizja kanadyjska CBC dostarcza poprzez swoje programy usługę publiczną, „istotną dla utrzymania tożsamości narodowej i dla wzbogacania kulturalnej suwerenności Kanady”. Niezwykle istotny jest zapis, że CBC „odzwierciedla kanadyjski punkt widzenia”. Programy mają być „prawdziwie kanadyjskie” i „w przeważającej większości rozpoznawalne jako kanadyjskie”.

 Włochy to publiczna RAI I, która niewiele różni się od komercyjnych stacji działających na włoskim rynku. Publiczne programy kulturalne, edukacyjne, publicystyczne i dla dzieci w ramówce RAI I podobne są do tych, jakie oferują komercyjni nadawcy. RAI stroni od programów poważnych, znana jest z programów rozrywkowych. Ładne modelki, talk shows, zabawy upodabniają RAI do TVP.

A czymże jest TVN w Polsce? To jest coś więcej niż zwykła telewizja komercyjna. To odrębny świat na polskim gruncie, odrębne prawa, separacja od społeczeństwa, izolacja, odosobnienie. To instytucja medialna, w której obowiązują ściśle określone zależności. Te zależności wiążą członków i wyznawców porządku TVN z obcymi Polsce wartościami, z obcymi sposobami życia, no i z obcymi interesami.

W studiach TVN pracują fachowcy. To fakt. Oni wiedzą, że dykcja jest zasadniczą umiejętnością performera. Ton głosu – intonacja – modulacja, to składniki koniecznej melodii głosu. Melodyka z akcentem i tempem nadaje zdaniom koloryt i właściwe brzmienie. Jakie brzmienie? Perswazyjne, wojenne. Performer TVN przekazuje treść i ekspresję, przekonanie, że to, co mówi, to czysta prawda. On w to wierzy i każe wierzyć odbiorcy.

Słowa, obrazy i newsy w kanałach TVN nie służą dobrej sprawie. Służą agresji. Służą manipulacji. To działania długodystansowe w sferze kultury, w sferze polityki i w sferze wartościowania, a więc w sferze ideologii.

 TVN jest zarejestrowana w Holandii, na lotnisku Amsterdam Schiphol. Należy do potężnego konglomeratu medialnego DiscoveryWarner Media (gigant AT&T). Wartość gigantów przekracza 150 miliardów dolarów! Przychody TVN za rok 2019 wyniosły 2,07 miliarda zł. Ile Polska zarobiła na koncesji dla TVN? Zarobiła… 28 milionów złotych! TVN zarządzana jest przez Polish Television Holding BV.

Stuprocentowa własność TVN Grupa Discovery dociera do 60 procent polskich gospodarstw domowych. Programy informacyjne TVN i TVN 24, czyli opiniotwórcze, zdobyły, jak podaje Nilsen Audience Measurement, dokładnie 22,26 proc. rynku! Oglądalność TVN, wedle badań Track Radioi, wynosi 2,7 mln widzów. Mając za sobą, pod sobą i nad sobą gigantów WarnerMedia Discovery, TVN zmiecie z rynku fatalnie zarządzaną, nieprofesjonalną TVP.

Na terenie Polski i na terenie każdego unijnego kraju, progiem dla prywatnej telewizji spoza Unii Europejskiej jest 49 proc. własności spółki. Ale amerykańska TVN Grupa Discovery/Warner Media chce być ponad prawem i ponad progiem i ponad Polską: chce mieć w Polsce stuprocentową własność!

Sejm usiłował zapobiec stuprocentowej koncentracji własności amerykańskiej TVN w Polsce, uchwalając Lex TVN. Kilka godzin po uchwaleniu ustawy, TVN krzyczała na ulicach wielkich miast: „Wolne Media!” Ale na zapleczu TVN mówiono nie o wolności, ale o „interesach amerykańskich” w Polsce. „TVN Grupa Discovery Inc. jest zdeterminowana do obrony swoich interesów w Polsce” – czytamy w oświadczeniu Zarządu TVN.

W sukurs Fortowi TVN przyszedł Andrzej Duda, prezydent Najjaśniejszej Rzeczypospolitej. Prezydent zawetował ustawę niekorzystną dla TVN, choć zgodną z prawem unijnym. A zatem Fort TVN nadal będzie bombardował Polskę fake newsami, będzie przedstawiał Polskę „totalitarną”, „ksenofobiczną”, „nacjonalistyczną” i „religiancką”, a zatem taką Polskę, jaką chce widzieć ze swego okna w Białym Domu kochający wolność amerykańskich interesów prezydent Joe Biden.

 Michał Mońko

Poprzedni artykułTargowisko medialne
Następny artykuł Wychowania trud
- Advertisement -spot_img

More articles

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

- Advertisement -spot_img

Latest article