9,9 C
Warszawa
wtorek, 24 maja, 2022

Polityczni i medialni reprezentanci

Must read

Gdyby w latach komuny ktoś mi powiedział, że naszymi reprezentantami w Unii Europejskiej będzie Komitet Centralny Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej, to bym się popukał po głowie. Kto by przypuszczał, że byli towarzysze pokonają w wyborach ludzi bez takiej kompromitującej, komunistycznej przeszłości. Czy dlatego mamy Europę, taką jaką mamy, odcinającą się od swoich korzeni i wartości, dążącą do likwidacji państw narodowych?

Unia Europejska od lipca ubiegłego roku blokuje wypłatę pieniędzy z Krajowego Planu Odbudowy. W podobnej sytuacji są Węgry. Pieniądze miały być przeznaczone na szereg inwestycji umożliwiających Polsce wyjście z kryzysu wywołanego pandemią koronawirusa. Wśród projektów, które miały być finansowane z europejskiego funduszu, było m.in. wsparcie dla sektora energii odnawialnej. 5 mld złotych przeznaczono na wsparcie budownictwa mieszkaniowego, przez dofinansowanie inwestycji w lokalach o obniżonym czynszu. Dodatkowe 300 mln złotych dostałyby firmy, które znalazły się w trudnej sytuacji z powodu pandemii. Wsparcie finansowe uzyskałyby szpitale powiatowe, a aż 30 proc. ogólnej puli miało trafić do samorządów. Środki z funduszu trzeba wydać do 2023 roku i  dalsze ich blokowanie spowoduje, że Polska nie zdąży zrealizować tych inwestycji. Nasz kraj jest bezprawnie okradany.

Tymczasem Donald Tusk, który powrócił do polskiej polityki, publicznie deklaruje, że jak on odzyska władzę, to te pieniądze Bruksela nam da. Jakim trzeba być człowiekiem, na jakim poziomie, żeby proponować wyborcom taki korupcyjny układ. Pamiętam takich, którzy za głosy poparcia dawali wyborcom wódkę. To, że Tusk zachowuje się jak lokaj w niemieckim salonie, nikogo już nie dziwi. Niemcy przez trzydzieści lat hodowali, oswajali, opłacali i kształtowali w Polsce polityków, pisarzy, prawników, dziennikarzy, którzy mieli popierać ich politykę. Dlatego trudno im znieść, że teraz przy władzy jest inna polityczna opcja i twardo reprezentuje polskie, a nie niemieckie interesy.

Dziś na rynku prasowym, radiowym i na rynku portali internetowych dominują Niemcy. Powinniśmy mówić polskie media, czy może raczej media w Polsce? Jeszcze jakiś czas temu wydawało się, że to, kto jest właścicielem tzw. mediów komercyjnych w Polsce jest sprawą drugorzędną. Dzisiaj widać, że tak nie jest. Podmioty o kapitale zagranicznym kontrolują aż 76 proc. rynku prasy w Polsce, przy czym aż dwie trzecie segmentu prasowego skupiają w swoich rękach trzy niemieckie koncerny: Bauer, Ringier Axel Springer i Verlagsgruppe Pasau, które kształtują światopogląd Polaków.

Przytoczone fakty wyjaśniają, dlaczego Polskę reprezentuje w UE były Komitet Centralny PZPR i ideowo bliscy mu politycy z PO.

Albert Łyjak

- Advertisement -spot_img

More articles

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

- Advertisement -spot_img

Latest article