18 C
Warszawa
niedziela, 25 września, 2022

Czytając św. Augustyna

Must read

Czy jest taki mistrz, który stworzył samego siebie? – zadawał pytanie św. Augustyn z Hippony. Nie ma. Ludzi tworzy świat i okoliczności, w których żyją.

       W dzisiejszym świecie jesteśmy zafascynowani pozornymi wartościami, pozorną wielkością, tym, co wywołuje poruszenie na powierzchni naszej psychiki, tym co nie jest głębokie, lecz byle jakie. Takie płytkie emocje, pozbawione refleksji. Człowiek staje się jednowymiarowy, odcięty od własnej głębi, skupiony na materialnej sferze życia. A św. Augustyn przestrzegał: „Jak chcesz być wielki, zaczynaj od rzeczy małych. Zakładaj głęboki fundament pokory, skoro zamierzasz budować wysoko”. Budowa bez solidnych fundamentów, bardzo często lub zazwyczaj załamuje się. Co może zostać po polskiej opozycji, eurokratach nadużywających władzy, fałszywych ludziach czy po Putinie? Nic trwałego i pozytywnego. Tylko przykre wspomnienie i bałagan, który po sobie zostawią.

      Wojna wywołana na Ukrainie przez Putina i Federację Rosyjską pokazuje, jak można stworzyć potwora, który poczuje się bezkarnie i uwierzy w swoją wielkość. Były funkcjonariusz KGB dobrze wiedział, wszak mówił już o tym Lenin, że: „Kapitaliści nawet gotowi są nam sprzedać sznur, na którym ich powiesimy”. I wszelkie niemieckie inwestycje dotyczące chociażby tylko węglowodorów (ropa, gaz, węgiel), takim sznurem się stawały. Rok po uruchomieniu Nord Stream Tusk otrzymał nagrodę 50 tys. franków szwajcarskich „za aktywność międzynarodową”. Ufundowała ją fundacja założona przez Ringier Axel Springer. Przypadek?

      W dzisiejszym globalnym świecie i w dobie internetu potrzebna jest odpowiednia informacja budująca pożądaną narrację. Były kanclerz Niemiec Gerhard Schröder (długoletni przyjaciel Putina i pracownik rosyjskich spółek) przez siedemnaście lat był również doradcą Ringier Axel Springer, który wydaje między innymi: Fakt, Newsweek (z błaznem Tomaszem Lisem), Forbes czy portal Onet.pl. Współpraca została zakończona dopiero 1 marca, czyli osiem dni po rozpoczęciu bandyckiego napadu na Ukrainę. Jaki przekaz mogły mieć te niemieckie media i jaki mają dzisiaj?

       Widać to było po przewodniczącym Platformy Obywatelskiej, który bez żenady mówił do Niemców: „Wasze rządy są błogosławieństwem dla całej Europy”. To błogosławieństwo widać – stworzyli i sfinansowali potwora, mordującego kobiety i dzieci – tak jak kiedyś Hitlera.   Pomimo, że te swoje geszefty Berlin próbują relatywizować, to blamaż i kompromitacja zostaną na lata. Nie da się tego zmyć, zakopać czy zbombardować. Chyba nikogo już nie dziwi, dlaczego rosyjskie media pisały o Tusku: „Nasz człowiek w Warszawie”.

      Jaka myśl, taki czyn – pisał św. Augustyn. Kto dzisiaj uwierzy, że Tusk nie chciał sprzedać Rosjanom naszego Lotosu, że Sikorski nie kajał się w upokarzający sposób w Bundestagu, Miller nie zerwał rozmów o dostawie gazu z Norwegii a Pawlak nie podpisał niekorzystnej, wieloletniej umowy na rosyjski gaz? To tylko niektóre czyny, które były wynikiem ich myśli politycznej, a które dzisiaj próbują wymazać innymi kłamstwami.

       Strach pomyśleć, co byłoby gdyby rządziła PO, PSL lub postkomuniści. Wszystkie decyzje za nas podejmowałaby Bruksela pod dyktando Berlina. Św. Augustyn pouczał: Istnieją dwa rodzaje jałmużny: dawanie i przebaczanie. Dawanie tego, co dobrego zdobyłeś; przebaczanie tego, co wycierpiałeś. Tylko my Polacy mamy te słowa w swoich sercach i nasza pomoc Ukrainie jest nieoceniona. Niemcy jak donoszą komunikaty wyczerpały już możliwości pomocy militarnej, wszak pięć tysięcy hełmów, które z trudem przekazali, to nie byle co. A przyjmowanie emigrantów z Ukrainy jest już na granicy możliwości, jak podają niemieckie komunikaty. Do tej poru przyjęli ok 40 tys. migrantów. Cały Zachód zamiast serc – jak powiedział premier Mateusz Morawiecki – ma włączony kalkulator. Czy to się zmieni?

Św. Augustyn napisał: Błądzenie jest rzeczą ludzką, ale dobrowolne trwanie w błędzie jest rzeczą diabelską.

  •    

O świętym Augustynie mówi się, że należy do świętych nie-świętych. Miał burzliwą przeszłość, ale jego matka – święta Monika – wymodliła mu spotkanie z Bogiem. I Augustyn zaczął się zmieniać. Aż w końcu wszystko, co miał i całe swoje życie oddał Bogu.

Albert Łyjak

Poprzedni artykułTrolle
Następny artykułMoskiewskie srebrniki
- Advertisement -spot_img

More articles

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

- Advertisement -spot_img

Latest article