18 C
Warszawa
niedziela, 25 września, 2022

Pod rękę z Putinem

Must read

Takiego nasilenia wizyt najważniejszych osób z amerykańskiej administracji, jakie mieliśmy w ostatnich tygodniach, nie było nigdy w historii Polski. Nasz kraj odwiedzili: prezydent Joe Biden, wiceprezydent Kamala Harris, sekretarz stanu Anthony Blinken, sekretarz obrony Lloyd Austin. To pokazuje, jak bardzo ważna jest rola Polski w trwającej na Ukrainie wojnie. Jest to również wyraz uznania dla obecnych władz naszego kraju, które – w tak trudnym okresie – zdają egzamin. Aż strach pomyśleć, co by było, gdyby rządziła Platforma Obywatelska.
Podczas dwóch dni wizyty prezydent Biden powiedział wiele słów, które mogą być drogowskazem dla świata na najbliższą przyszłość. Najważniejsze przesłanie dla nas: musimy powrócić do wiary i Boga jako fundamentów państw demokratycznych; artykuł piąty jest świętym zobowiązaniem USA (zbrojna napaść na jeden kraj członkowski będzie uznana za napaść przeciwko wszystkim); trzeba całkowicie zrezygnować z rosyjskich surowców; konieczne jest dalsze wzmocnienie wschodniej flanki NATO; Polska jest wzorem walki o wolność.
Amerykański prezydent wyraził przekonanie, że Władimir Putin nie osiągnął celów, które sobie wcześniej zakładał. – Putin liczył, że podzieli NATO, że będzie mógł podzielić wschodnią flankę sojuszu, odłączyć ją od Zachodu, że będzie grał na podziałach, ale nie udało mu się to. Wszyscy jesteśmy razem. Ważne jest to, żebyśmy byli zjednoczeni. Nie może być żadnego podziału i rozdźwięku. Niezależnie od tego, co robimy, robimy to razem – podkreślił prezydent Biden.
Putinowi nie udało się nie tylko podzielić Europejczyków, ale również Polaków. Niestety są w naszym kraju politycy, którzy wciąż próbują antagonizować nasze społeczeństwo. Marszałek senatu, Tomasz Grodzki, nagrał w języku ukraińskim wystąpienie do ambasadora Ukrainy, w którym przepraszał za polski rząd (reżim) „finansujący zbrodnie Putina”, kupujący ropę, gaz i węgiel. Skandaliczne słowa Grodzkiego kompletnie go kompromitują. Poziomem manipulacji wpisuje się w putinowską propagandę. To właśnie za czasów PO i PSL uzależniono Polskę od rosyjskich surowców. To Donald Tusk obściskiwał się publicznie z Putinem i chciał Rosjanom sprzedać Lotos, nie zablokował budowy niemiecko-rosyjskich rurociągów Nord Stream 1 i 2. Teraz wypowiada się w podobnym tonie jak Grodzki. Jeździ po Polsce i oskarża rządzących o sprzyjanie Putinowi i chwali się tym, czego sam jako premier nie potrafił zrobić. Terminal LNG im. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Świnoujściu, dywersyfikacja paliw, a nawet 500 plus to jego zasługa. A Internet drwi: „To pewnie Tusk zbudował też piramidy w Egipcie”.
W Polsce około 4/5 spalanego węgla pochodzi z krajowego wydobycia. Pozostała 1/5 to prywatny import między innymi z Rosji. Polska sprowadza węgiel także z innych krajów: RPA, Mozambiku, Kazachstanu, Kolumbii, Australii. Wynika to z potrzeb konsumentów. Polskie kopalnie nie produkują odpowiedniej ilości węgla dla indywidualnych odbiorców i koksowni. Te grupy potrzebują surowca o specyficznych parametrach – czyli o średniej i dużej ziarnistości (wielkości brył). Bardzo szybko można wyeliminować import węgla z Rosji. – Mogę zadeklarować, że Polska jest gotowa nawet od jutra do embarga na rosyjski węgiel – powiedział 1 marca 2022 roku premier Mateusz Morawiecki. Pod koniec marca rząd przyjął projekt ustawy blokujący import węgla z Rosji. 
Dosyć jasna jest sytuacja związana z importem rosyjskiego gazu. Potrzebujemy około 20,6 miliardów m3 rocznie. Żeby pokryć to zapotrzebowanie, sprowadzamy prawie 18 mld m3 gazu ziemnego, z czego 55 proc. pochodzi z Rosji. Jednak ten problem jest bardzo bliski rozwiązania. Już jesienią zostanie uruchomiony gazociąg Baltic Pipe. Dzięki niemu gaz popłynie z Norweskiego Szelfu Kontynentalnego przez Danię aż do Polski. Pełna przepustowość, czyli 10 mld m3 rocznie, zostanie osiągnięta do końca roku. Wtedy też kończy się nasza niekorzystna gazowa umowa z Rosją – czyli kontrakt jamalski. Nawet biorąc pod uwagę wzrost zapotrzebowania na gaz w Polsce, rozbudowa gazoportu w Świnoujściu daje pełne zaopatrzenie.
Największym wyzwaniem jest ropa naftowa. Chociaż rząd prowadzi również skuteczną dywersyfikację dostawców (mamy już kontrakty z Arabią Saudyjską, ropę sprowadzamy też z innych kierunków), to jeszcze 65 proc. pochodzi z Rosji. Jednak jeszcze w 2000 r. Polska była zależna od dostaw rosyjskiej ropy w 93 proc.
Pomimo takich niezaprzeczalnych osiągnięć opozycja z Tuskiem na czele dalej jątrzy i próbuje w tak trudnych czasach rozbić jedność polskiego narodu. Przewodniczący PO zapomniał o swoich osiągnięciach? Na przykład, na co szły pieniądze z programu Innowacyjna Gospodarka? Prawie 700 tys. zł na portal, na którym można utworzyć profil własnego kota; 560 tys. zł na stronę internetową o planowaniu podróży na Karaiby; pół miliona zł na nieistniejący serwis dla turystów-gejów; niemal 800 tys. zł na portal randkowy, prowadzony przez firmę byłego doradcy, Elżbiety Bieńkowskiej – ujawniła „Gazeta Polska”.
Marszałek Grodzki szkaluje własny kraj, Tusk i cała PO manipuluje i kłamie. Zatem minister spraw zagranicznych, Zbigniew Rau, zaapelował do marszałka Grodzkiego: Zwracam się do pana z apelem o przestrzeganie prawa i niepodejmowanie działań z zakresu polityki zagranicznej, do których nie jest pan upoważniony. Ale zapewne to na nic. Bo zaraz wyskoczy poszukiwany listem gończym Roman Giertych i po raz kolejny stwierdzi, że polski rząd planował zająć Ukrainę. Albo Małgorzata Kidawa-Błońska, która oznajmi, że chciała zrobić przekop Mierzei Wiślanej, tylko łopata jej się złamała.
Platforma Obywatelska robi wszystko, żeby ponownie dojść do władzy i reprezentować politykę swojego niemieckiego nadsalonu. Z tym może być jednak kłopot. Wybory, które wygrywali do tej pory, były obsługiwane przez rosyjskie serwery. Dlatego dochodziło do kuriozalnych rozstrzygnięć. W 2010 roku w dniu wyborów prezydenckich o godz. 21.45 Jarosław Kaczyński prowadził z Bronisławem Komorowskim różnicą 9 proc. Na drugi dzień podano, że przegrał różnicą 12 proc.
Putin chce, według swojej pokrętnej retoryki, oswobodzić Ukrainę z faszystów i przywrócić demokrację i praworządność. To samo chcą zrobić Tusk, Grodzki i Budka w Polsce. Przywrócić praworządność i demokrację.
Albert Łyjak

- Advertisement -spot_img

More articles

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

- Advertisement -spot_img

Latest article