9,9 C
Warszawa
wtorek, 24 maja, 2022

Służalcze gesty prezydent Łodzi

Must read

Od momentu wybuchu wojny za naszą wschodnią granicą politycy wielu państw okazują potępienie dla agresywnych działań Rosji, wprowadzając różne sankcje i ograniczenia we wzajemnych kontaktach. Zmiany zachowania prezentują nie tylko politycy krajowi, ale i samorządy lokalne.

      Te ostatnie prowadzą często ożywioną działalność poprzez miasta partnerskie w innych krajach, również w Rosji. Nic dziwnego, że w pierwszym odruchu współczucia dla brutalnie najechanych przez Rosję Ukraińców wiele gmin zrezygnowało z dalszych relacji z rosyjskimi miastami.

      Taką decyzję podjęli też radni w Łodzi. Uchwalili zerwanie stosunków z Kaliningradem i Iwanowem. Nie zmienia to jednak faktu, że od początku konfliktu zbrojnego pomiędzy Rosją a Ukrainą rządząca miastem prezydent Hanna Zdanowska i związani z nią radni nieprzyjemnie zaskakują.

  Zakłamana gwiazda 

W obliczu makabrycznych aktów rosyjskiego ludobójstwo na Ukrainie, jakby nigdy nic, prezydent Łodzi zorganizowała Samorządowy Kongres Klimatyczny, który otwierał Frans Timmermans, były sekretarz ambasady holenderskiej w Moskwie. Polityk wsławił się tym, że w ostatnich latach jako urzędnik unijny występował wielokrotnie przeciwko Polsce, domagając się ostrych sankcji pod pretekstem rzekomo łamanej praworządności. Podstawowym zarzutem był sposób wybierania sędziów. W Polsce to sejm wybiera sędziów do Sądu Najwyższego spośród kandydatur zgłoszonych przez środowisko sędziowskie. Zdaniem Timmermansa ma to dowodzić upolitycznienia takiego wyboru, choć w jego kraju sędziów do Raad voor de Rechtspraak (odpowiednik Sądu Najwyższego) wskazuje jednoosobowo minister sprawiedliwości, a powoływani są dekretem królowej.

Rusofil z Krainy Watraków

Timmermans w swoim własnym kraju nie cieszy się zbyt wielkim poważaniem. Wielu Holendrów uważa go za szkodnika, albowiem poglądy, które wygłasza np. w sprawach klimatu, w sposób oczywisty są korzystne dla Rosji i naruszają interesy państw członkowskich. Na portalach społecznościowych jego rodacy założyli grupę o znamiennej nazwie „ Aresztować Fransa Timmermansa”, gdzie wymieniają się opiniami . W Internecie powstało też wiele memów, na których można zobaczyć tego polityka w towarzystwie Putina, dużej ilości pieniędzy czy w postaci czerwonego diabła. Trudno to nawet komentować. W ostatnich latach Timmermans nader chętnie mieszał się do polskiej polityki . W 2019 roku stał u boku Roberta Biedronia, gdy ten zakładał partię Wiosna, w 2017 roku z rąk Adama Michnik odebrał tytuł człowieka Roku Gazety Wyborczej. Ostatnio bezskutecznie ubiegał się o stanowisko Przewodniczącego Komisji Europejskiej. Po przegranych wyborach zadowolił się stanowiskiem Komisarza Europejskiego do spraw Zielonego Ładu. Już po objęciu tej funkcji znów próbował wymusić na Polsce odejście od wydobycia węgla. Tylko stanowczy opór rządu polskiego i premiera Mateusza Morawieckiego powstrzymał tę katastrofę.

Propagandowa porażka

Prorosyjskie działania Timmermansa są oczywiste dla opinii publicznej w świecie. Nie przeszkodziło to jednak prezydent Hannie Zdanowskiej w zorganizowaniu, podczas trwającej już wojny, Samorządowego Szczytu Klimatycznego, podczas którego raz jeszcze wybrzmiały postulaty mające na celu uzależnienie nas od Rosji pod pretekstem ochrony środowiska. Na pytania za czyje pieniądze organizowany był szczyt i ile nas kosztował Urząd Miasta Łodzi jeszcze nie odpowiedział.

      Wprawdzie impreza ta była planowana wcześniej i odłożona w czasie ze względu na okoliczności związane z pandemią. Niemniej jednak w tych ponurych wojennych okolicznościach prezydent Łodzi powinna była z niej zrezygnować. A już na pewno nie powinna gościć na niej skompromitowanego Timmermansa, którego prorosyjskie i antypolskie poglądy i działania rażą dziś bardziej niż kiedykolwiek.

      Powszechnie wiadomo, że Zdanowska zatrudnia licznych propagandystów, którym słono płaci z publicznych pieniędzy.  A oni w zamian za to ładują ją na kolejne miny.  W czasie trwającej wojny organizowanie w Łodzi Samorządowego Szczytu Klimatycznego to strzał w kolano. I niepotrzebny prorosyjski akcent, którego łodzianie nie rozumieją i nie muszą się z nim utożsamiać. Nie pierwszy raz wstydzą za swoje miasto. Niestety prezydent Łodzi ma najwyraźniej inklinacje do niepoważnych, poddańczych gestów względem Rosji.

 Prezydent Łodzi na kolanach

Łodzianie żartują, że ulubiona pozycja prezydent Łodzi to ta „na klęczkach”.  Już w 2013 roku Zdanowska postanowiła wykazać się niebywałą służalczością względem Federacji Rosyjskiej, choć prowadzenie polityki zagranicznej nie leży w jej kompetencjach. Wystosowała poddańczy list na firmowym papierze do ówczesnego Ambasadora Aleksandra Alekseva. Treść listu jest pod każdym względem oburzająca. Pisała bowiem tak: „Wasza Ekscelencjo. Pragnę przekazać Waszej Ekscelencji osobiste wyrazy ubolewania z powodu incydentu, jaki miał miejsce 11 listopada przed Ambasadą Federacji Rosyjskiej w Warszawie. Za niedopuszczalne i karygodne uważam naruszenie suwerenności placówki dyplomatycznej. Mam nadzieję, że to godne potępienia wydarzenie nie zakłóci naszych dobrych stosunków oraz dalszej współpracy. Na ręce Waszej Ekscelencji przesyłam serdeczne pozdrowienia z Łodzi dla wszystkich pracowników Ambasady Federacji Rosyjskiej. Z wyrazami szacunku Hanna Zdanowska”.

Zdumiewająca nadgorliwość

W ten oto sposób prezydent Łodzi przepraszała Ambasadora Rosji za spalenie budki strażniczej przy tej placówce podczas Marszu Niepodległości w Warszawie w 2013 roku. Z nagrań rozmów Bartłomieja Sienkiewicza, byłego ministra w rządzie Donalda Tuska już wiadomo, że budkę przy ambasadzie podpalili partyjni koledzy Zdanowskiej w ramach prowokacji, chcąc zrzucić winę na Narodowców. Tym bardziej oburzające jest, że prezydent trzeciego miasta w Polsce przeprasza rosyjskiego ambasadora za działania, z którymi Łódź ani łodzianie nie mieli nic wspólnego. Warto zauważyć, że deklarowała dalszą współpracę, choć niewiele wiadomo o dotychczasowym współdziałaniu Zdanowskiej z Federacją Rosyjską. Nie wiadomo też jak rozumieć pozdrowienia dla wszystkich pracowników Ambasady Federacji Rosyjskiej w kontekście wydalenia ostatnio 45 z nich pod zarzutem szpiegostwa na rzecz Rosji.

Myśl na dziś

W obliczu obecnej wojny prezydent Łodzi nie ma wiele do powiedzenia. Przez pierwsze dni udawała, że problemu nie ma organizując jakieś niepoważne konferencje na temat loterii czy innych bzdur. Na temat wojny mało się wypowiada, ale stara się ją wykorzystać. W tym zamieszaniu jako szefowa struktur PO, prezydent Zdanowska jednocześnie próbuje zamiatać pod dywan różne afery z udziałem swoich radnych własnego klubu.

      Można odnieść wrażenie, że Hanna Zdanowska tym razem schowała głowę w piasek. Nie wysyła do Ambasadora Rosji listu potępiającego agresję na Ukrainę. Nie wiadomo, czy zgadza się z nią czy też boi się sprzeciwić, bo nie chce sobie popsuć kontaktów.

 Jakkolwiek granie do bramki Putina poprze organizowanie w Łodzi kontrowersyjnego Szczytu Klimatycznego z udziałem rusofila Timmermansa, podlizywanie się rosyjskiemu ambasadorowi i inne służalcze gesty mogą napawać niesmakiem.

 I przypominają się słowa K. I. Gałczyńskiego: „Gdy wieje wiatr historii ludziom jak pięknym ptakom rosną skrzydła, natomiast trzęsą się portki pętakom”.

Agnieszka Wojciechowska van Heukelom

- Advertisement -spot_img

More articles

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

- Advertisement -spot_img

Latest article