9,9 C
Warszawa
wtorek, 24 maja, 2022

Rosyjska świadomość społeczna i jej wpływ na działania w wojnie rosyjsko-ukraińskiej

Must read

Na przełomie lutego i marca 2022 roku za wschodnią granicą Polski wybuchła wojna. Wojsko rosyjskie, w tym żołnierze poborowi, zaatakowali Ukrainę od wschodu i północy z Białorusi oraz z Krymu od południa. Większość polskiego społeczeństwa była zaskoczona wybuchem konfliktu, chociaż polskie i światowe media donosiły o koncentracji dużych rosyjskich sił wokół Ukrainy.

Dlaczego Rosjanie znienacka zaatakowali Ukraińców? Dlaczego niektórzy żołnierze rosyjscy popełniają mord na cywilach? Dlaczego niemal wszyscy żołnierze rosyjskiego wojska poborowego bez wahania wykonują rozkazy swoich zwierzchników, choć robią to bez większego entuzjazmu? Na te i podobne pytania łatwiej będzie odpowiedzieć, przyglądając się mentalności Rosjan i ich postrzeganiu świata.

Większość narodów współczesnej Rosji należy do cywilizacji turańskiej, z zakorzenionym azjatyckim systemem wartości. Cywilizacja turańska została ukształtowana na terenie Rosji w okresie podbojów mongolskich. Odznaczała się uznawaniem despotycznej władzy i brakiem szacunku dla człowieka. Sposób sprawowania władzy na wzór wodzów mongolskich ostatecznie umocnił car Iwan Groźny. Powołał on do życia pierwszą rosyjską specsłużbę represjonującą niezadowolonych mieszczan, bojarów i żołnierzy. Mowa tu o opryczninie. Służby specjalne istniały również za czasów Piotra I; w czasach dziewiętnastowiecznego caratu nazywały się ochrana, istniały w dobie Związku Radzieckiego i istnieją do dziś.

Przeciętny Rosjanin, nawet jeżeli nie przepada za rządem, akceptuje rozkazy zwierzchników i wykonuje je. Rosjanie w większości nie zastanawiają się nad słusznością tego, co robią. Warto dodać, że w historii Rosji zdarzały się przypadki buntów społecznych, wywołanych przez samodzielnie myślących ludzi, ale z reguły stanowili oni mniejszość.

Przez podobny okres rozwoju przechodziły narody europejskie, jednak idee oświecenia oraz rozwój nauki i techniki wpływały na zmianę mentalności. W Rosji tego rodzaju zmiany były powierzchowne. Wprawdzie caryca Katarzyna II mogła korespondować z Wolterem, ale nie była zainteresowana  upowszechnianiem ideałów filozofii oświecenia, takich jak wolność ludzi i prawa jednostki. Nawet współcześnie dla przeciętnego Rosjanina prawa obywatelskie lub współodpowiedzialność to pojęcia abstrakcyjne. Działalność Międzynarodowego Stowarzyszenia Historyczno-Oświatowego, Dobroczynnego i Obrony Praw Człowieka „Memoriał” zawsze była w Rosji ograniczana i miała marginalny zasięg. Stowarzyszenie początkowo zajmowało się badaniami nad łamaniem praw człowieka w ZSRR, ale z czasem zaczęto rejestrować podobne przypadki w Federacji Rosyjskiej. Ostatecznie działalność tej organizacji została zlikwidowana przez władzę w marcu 2022 roku. Można zgadywać, że data likwidacji nie jest przypadkowa, ponieważ w ten sposób uniemożliwiono nagłaśnianie przypadków łamania praw człowieka w trakcie planowanych działań wojennych.

W ciągu całego życia człowiek w Rosji (z niewielkim wyjątkami mieszkańców Moskwy i Petersburga) prawie nie decyduje o własnym losie. Decyzje podejmuje za niego państwo, organa władzy. Większości Rosjan odpowiada ten system relacji z władzą, ponieważ oni sami nawet nie podejrzewają, że może istnieć alternatywa.

Inne nader ważne zjawisko: Rosja wcale nie jest państwem chrześcijańskim. Takie twierdzenie może wiele osób zdziwić, jednak fakty są takie, że liczba osób praktykujących nie przekracza 7-10 procent. Oczywiście w Rosji jest wiele cerkwi, w tym wiele wybudowanych po 2000 roku, jednak ludzie nie chodzą tam regularnie, tylko okazjonalnie. Rosjanie zazwyczaj nie organizują wspólnot chrześcijańskich, większość parafian nie zna się między sobą.  Na ogół wierni to osoby w podeszłym wieku, które jednak bardziej wierzą w Stalina niż w Boga. Co więcej, parafianie nie znają modlitw wymaganych przez cerkiew poza Ojcze nasz Trzeba też dodać, że większość tych ludzi nie zna Pisma Świętego (choć ten problem dotyczy całego świata w XXI wieku).

Młodzi w Rosji w większości są niewierzący,  jednak ci, którzy uczęszczają do świątyń, przedkładają przeważają wartości konsumenckie nad chrześcijańskie. Przeważnie modlą się o osiągnięcie życiowych sukcesów i zdobycze materialne.Warto jednak podkreślić, że istnieje grupa ludzi młodych i w średnim wieku szczerze praktykujących.

Wielu uczęszczających do cerkwi nie modli się do chrześcijańskiego Boga, tylko do ikon. Ikony zajmują ważne miejsce w całym prawosławiu, jednak w Rosji są wykorzystywane do politycznej propagandy. Na wielu obok wizerunku Chrystusa i świętych występują Putin (jedna jest w cerkwi w Petersburgu), Stalin, czy też generał Uszakow. W oczach prawosławnych teologów jest to najzwyklejsza herezja.

Polskie i zachodnie media głoszą, że obywatele Rosji są konserwatywni. Taki model promują również władze. Wystarczy przeczytać założenia rosyjskiej Strategii Bezpieczeństwa Narodowego o zasadach walki z zachodnią zgnilizną i upadkiem kulturowym, czyli tolerancją dla społeczności LGBT. Ten konserwatyzm jest jednak pozorny. Doskonale widać to na przykładzie podejścia do aborcji, która w Rosji jest dozwolona, zaś o jej korzyściach wiele mówi się na lekcjach biologii. 

Trzeba również wspomnieć o przemocy w rodzinach i narkotykach wśród młodzieży. Narkotyki są problemem całego świata, lecz w rosyjskim społeczeństwie są o wiele bardziej widoczne niż gdzie indziej. Niestety często dochodzi do zabójstw w rosyjskich rodzinach. W latach 2009-2011 nastąpił szczyt zabójstw dzieci przez rodziców. Są one skutkiem nieradzenia sobie z ubóstwem oraz powszechnym alkoholizmem.

Oprócz wspomnianych zjawisk trzeba powiedzieć o nędzy i patologii.  Zwykły Rosjanin nie ma możliwości wyjazdu za granicę lub nawet do Moskwy, bo na to potrzebne są pieniądze, których nie posiada 80-85 proc. obywateli. To wcale nie oznacza, że Rosjanie nie są zdolni do jakichkolwiek osiągnieć. Po prostu większości nie stać na  wyrwanie się z miejsca zamieszkania.

W kształtowaniu świadomości przeciętnych Rosjan duże znaczenie telewizja oraz inne tradycyjne media. Warto przypomnieć, że w latach dziewięćdziesiątych XX wieku panował pluralizm medialny. Jeden z kanałów telewizyjnych, wzorowany na stacjach zachodnich, należał do pewnego oligarchy. Wraz z dojściem do władzy Putina niezależne stacje telewizyjne były stopniowo opanowywane przez podmioty związane z władzą. Stacje TNT i NTV zostały przejęte przez Gazprom, czyli spółkę skarbu państwa, na działalność której mają wpływ rosyjscy politycy. Do największych stacji radiowych związanych z opozycją należało Radio Swoboda i Echo Moskwy. Przed rozpoczęciem ataku na Ukrainę, wlutym 2022 roku, wszystkie, choćby częściowo niezależne media, zostały pozamykane. To oznacza, że oglądając telewizję, przyjmuje się taką narrację, jaka obowiązuje w państwowych mediach. Stwierdzenie, że w nich jest prokremlowska propaganda jest truizmem.

Do powyższych faktów możemy dodać imperialistyczne ambicje rządu rosyjskiego i częste odwołania do wielkiego dziedzictwa Związku Radzieckiego, na tym powstaje kompleks niewdzięczności świata.

W podręcznikach, w telewizji lub pracach historycznych mówi się o latach 1941-1945 jako wyzwoleniu Polaków i innych narodów Europy. Zazwyczaj się nie wyjaśnia, spod czego Rosjanie wyzwolili Europę. Warto dodać, że w Rosji jest szereg aktów prawnych, które maja chronić dziedzictwo Wielkiej Wojny Ojczyźnianej przed jej szkalowaniem. W przypadku prac historyków zajmujących się okresem II wojny światowej normy prawne zezwalają na represjonowanie tych, którzy badają wydarzenia od zawarcia paktu Ribbentrop-Mołotow do niemieckiego ataku na ZSRR. Rosyjskie ustawy chronią sprawców represji i imperialnych podbojów z lat 1939-1941.

W mediach, szkołach oraz w organizacjach młodzieżowych obowiązuje wersja historii, w której Armia Czerwona pokonała faszyzm. Wybiela się przy tym postępowanie polityków i Armii Czerwonej wobec narodów Europy Środkowej. Nie wspomina się natomiast o czasach sprzed Wielkiej Wojny Ojczyźnianej. Ta wersja obowiązuje nawet w Strategii Bezpieczeństwa Narodowego Federacji Rosyjskiej. Jej celem jest dbałość o propagowanie historii jako elementu bezpieczeństwa państwa. Warto dodać, że za przedstawianie historii innej niż rządowa i za potępianie radzieckich represji można trafić do więzienia.

Podsumowując, Rosjanin to człowiek upokorzony, nieprzyzwyczajony do samodzielnego myślenia, niemający dostępu do informacji, obrażony na innych. Na tym właśnie propaganda rosyjska wygrywa, gdy obwinia o problemy rosyjskich obywateli i inne kraje lub grupy etniczne, na przykład Polaków.

W grę wchodzą również rozmaite teorie spiskowe. Rosjanin bardzo chętnie w nie wierzy, ponieważ tłumaczą porażki życiowe i pomagają mu usprawiedliwić własną nieudolność i obawy przed podejmowaniem decyzji życiowych.

Antoni Czeliuskin,

Sylwester Woźniak

- Advertisement -spot_img

More articles

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

- Advertisement -spot_img

Latest article