11,5 C
Warszawa
wtorek, 24 maja, 2022

Reakcja Reagana na strajk kontrolerów lotów w 1981 roku

Must read

Ronald Reagan został zaprzysiężony na prezydenta USA 20 stycznia 1981 roku. Jego prezydentura trwała dwie kadencje.  Jest znany z wielu historycznie ważnych dokonań zarówno w Stanach Zjednoczonych, jak i na świecie.

Spotkanie z papieżem Janem Pawłem II, słynne przemówienie przy murze berlińskim 12 czerwca 1987 roku to wydarzenia, które doprowadziły do rozpadu Związku Sowieckiego. Reagan popierał Solidarność oraz walczące w stanie wojennym podziemie, wywierał gospodarcze naciski na rząd junty Jaruzelskiego, co w dużym stopniu pomogło Polakom odejść od socjalizmu.

W Stanach Zjednoczonych został zapamiętany również jako człowiek, który  stanowczo rozprawił się ze strajkującymi kontrolerami ruchu lotniczego w sierpniu 1981 roku, kilka miesięcy po objęciu stanowiska prezydenta.

3 sierpnia  1981 roku zrzeszenie amerykańskich kontrolerów lotów PATCO (odpowiednik polskiego PAŻP) zaczęło strajkować na wszystkich lotniskach w USA. Strajk był wynikiem fiaska prowadzonych od lutego tego roku negocjacji pomiędzy Zrzeszeniem  Związków Zawodowych Kontrolerów Lotniczych a Federalną Agencją Lotniczą (FAA). Związki żądały powiększenia płac o 10.000 dolarów rocznie, lepszych świadczeń emerytalnych (wczesna emerytura i jej znaczna podwyżka) oraz zmian warunków pracy ze względu na stres podczas wykonywania obowiązków. Roczne żądania strajkujących opiewały na 770 milionów dolarów, podczas gdy federalna agencja zaoferowała im pakiet w wysokości 40 milionów. Tego dnia około 7000 lotów zostało wstrzymanych, co w czasie wakacji stało się utrudnieniem dla podróżujących. Federalne prawo amerykańskie z 1955 roku zabraniało strajków pracownikom federalnym i zostało wzmocnione ustawą Sądu Najwyższego w 1977 roku, pozwalającą na kary, a nawet roczne więzienie, chociaż tych sankcji nigdy w praktyce nie stosowano. Jednak pomimo tego surowego prawa, związki zawodowe zdecydowały się wywrzeć presję na nowego prezydenta USA, ponieważ po cichu liczyły na jego przychylność. Ronald Reagan był przewodniczącym związków zawodowych aktorów w Kalifornii, a w czasie wyborów prezydenckich otrzymał oficjalne poparcie wielu zrzeszeń związkowych. Ale prezydent Reagan nie ugiął się pod presją strajkujących i zarządził dekretem, że strajk jest nielegalny, więc wszyscy strajkujący kontrolerzy lotów muszą wrócić do pracy w ciągu 48 godzin, inaczej zostaną zwolnieni. Uznał bowiem, że ich strajk jest obciążeniem dla bezpieczeństwa narodowego. Dodatkowo, przewodniczący PATCO, Robert Poli, został oskarżony przez federalnego sędziego za obrazę sądu i skazany na 1000 dolarów kary dziennie.

5 sierpnia strajk ciągle trwał i pomimo zarządzenia prezydenta kontrolerzy lotów nie wracali do pracy. Reagan podjął decyzję o zwolnieniu 11.359  strajkujących kontrolerów, chociaż wiedział, że spowolni to ruch lotniczy na następne miesiące. Kontroler zwolniony podczas strajku nie mógł być ponownie zatrudniony, więc doszło do znacznych braków w lotniczych wieżach kontrolnych. Ale Reagan był na to przygotowany – miał plan B w postaci już zmobilizowanych emerytowanych kontrolerów oraz nowych szkolonych młodych pracowników. Nakazał on trzem tysiącom managerom wież lotniczych wrócić do wykonywania pracy kontrolerów, dwóm tysiącom kontrolerów, którzy nie strajkowali, do kontynuacji pracy oraz wysłał dziewięciuset wojskowych z armii do najbardziej zagrożonych lotnisk.

Związkowcy poczuli się zdradzeni przez prezydenta, ale wiedzieli też, że nie mają poparcia wśród społeczeństwa amerykańskiego. Wygórowane żądania strajkujących oraz bardzo dobry wizerunek Ronalda Reagana, znacznie wpłynęły na poparcie Amerykanów dla decyzji prezydenta.

Trudności na lotniskach trwały aż do kadencji Georga H. Busha. Dopiero w 1993 roku prezydent Clinton zniósł zakaz zatrudnienia strajkujących w 1981 roku, z czego skorzystało 850 kontrolerów lotów.

W Polsce 30 kwietnia zażegnano groźbę strajku kontrolerów lotów, przedłużając negocjacje pomiędzy Polską Agencją Żeglugi Powietrznej a związkowcami do 10 lipca. Żądania finansowe związkowców (powiększenie wynagrodzeń miesięcznych do 80 tysięcy miesięcznie i więcej), jak również inne postulaty, spotkały się z niedowierzaniem większości społeczeństwa. Pomimo braku funduszy, PAŻP prowadzi dalej negocjacje, co zostało odebrane jako pozytywny przejaw. Ale prosimy negocjujących do zapoznania się z decyzją prezydenta Reagana w 1981 roku. W USA nie było wówczas zagrożenia wojną w sąsiadującym państwie ani  trzech milionów uchodźców. A jednak twarde stanowisko Reagana pokazało nie tylko Amerykanom, ale również całemu światu, że prezydent nie ugnie się przed żądaniami lewicowych związków zawodowych. Polska jest obecnie w centrum zainteresowania całego świata – powinniśmy pokazać, że stanowisko rządu może być równie twarde jak Reagana w 1981 roku, jeśli będzie miało na celu dobro i bezpieczeństwo kraju.

Agnieszka Marczak

- Advertisement -spot_img

More articles

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

- Advertisement -spot_img

Latest article