1,7 C
Warszawa
poniedziałek, 28 listopada, 2022

Miliardowe wartości wizyt amerykańskich senatorów w Kijowie

Must read

Miliardowe wartości wizyt amerykańskich senatorów w Kijowie

Stany Zjednoczone Ameryki Północnej pokazują od początku ataku Rosji na Ukrainę poparcie dla zaatakowanego kraju we wszelkich sferach – publicznych, dyplomatycznych, kulturalnych oraz tych najbardziej teraz potrzebnych – politycznych. W sobotę zakończyła się na Ukrainie krótka wizyta przewodniczącego mniejszości senatu Mitcha McConnella, republikańskiego polityka ze stanu Kentucky. Jest on bardzo ważnym senatorem, sprawującym najdłużej w historii senatu funkcję przewodniczącego senackiej komisji republikanów od 2006. Jego wizyta odbyła się w towarzystwie trzech innych republikańskich senatorów – Susan Collins, Johna Cornyna oraz Johna Barrasso. Spotkanie z prezydentem Zelenskim w Kijowie odbyło się w dobrej atmosferze – podobnie jak poprzednie wizyty innych ważnych polityków amerykańskich. Kilka dni temu prezydenta Zelenskiego odwiedziła przewodnicząca większości demokratycznej partii kongresu  Nancy Pellosi, a ponad miesiąc temu mieszana republikańsko-demokratyczna delegacja kongresmenów. Wizyty amerykańskich polityków kończyły się zawsze zdjęciami z prezydentem Zelenskim oraz oświadczeniami o poparciu ze strony amerykańskiej dla walczącej Ukrainy. Naturalnie wszystkie media amerykańskie (oraz polskie) pokazywały te wizyty, komentując jak bardzo potrzebne jest to zaangażowanie się dla sprawy ukraińskiej.

Czy te wizyty naprawdę pomagają walczącym żołnierzom ukraińskim, czy też są może okazją do zaprezentowania się w mediach amerykańskich oraz pokazania wyborcom jak bardzo politycy ich stanu pomagają w słusznej sprawie? Od 16 marca tego roku USA wysyłają sprzęt wojskowy wartości 1 miliarda amerykańskich dolarów – ustawa została szybko zaaprobowana zarówno przez senat i kongres oraz natychmiast podpisana przez prezydenta Bidena. Kolejne wizyty polityków również kończą się następnymi ustawami o przekazywaniu broni oraz pomocy finansowej. Trzeba przyznać, że przewodnicząca demokratów, Nancy Pellosi, bardzo szybko przygotowała po swojej wizycie kolejną ustawę o pomocy militarnej oraz finansowej dla Ukrainy o wartości 40 miliardów US $. Przewodniczący mniejszości republikańskiej w senacie Mitch McConnell oraz przewodniczący większości demokratycznej Chuck Schumer, uzgodnili błyskawicznie poparcie swoich partii dla tej ustawy. Ale niestety została ona w senacie zatrzymana – jednym głosem sprzeciwu senatora Rand Paula, który chce wprowadzić poprawki. Miałyby one dotyczyć nadzorowania wydatkowania tych olbrzymich sum pieniędzy, ponieważ Rand Paul obawia się że mogą one zostać w części sprzeniewierzone – i podaje syna prezydenta Bidena jako przykład. Media milczą od czasów wyborów prezydenckich w 2020 roku na temat Huntera Bidena, który spędził ponad rok w radzie nadzorczej ukraińskiej spółki otrzymując (podobno) 4 miliony dolarów. Ponieważ Hunter Biden ma udowodnione podróżowanie ze swoim ojcem wiceprezydentem Bidenem do Chin i spotykanie się z wielkimi koncernami tego kraju, uzasadnienie senatora Rand Paula ma swoje podłoże. Senator ten jest republikaninem, ale ma bardzo niezależny styl i nie zawsze głosuje razem ze swoim obozem politycznym. Czy wizyta Mitch McConnella w ostatnią sobotę pomoże w przekonaniu do ponownego głosowania nad ustawą i zjednoczenia wszystkich senatorów do pomocy dla Ukrainy? Trzeba przyznać, że przy tak olbrzymich kwotach przekazywanych nie tylko w sprzęcie militarnym ale i teraz planowanym również finansowym, nadzór wydatkowania tych pieniędzy na pewno byłby potrzebny. Wiemy doskonale, że poprzednie rządy w Ukrainie nie zawsze były rozliczane ze swoich kontraktów z najróżniejszymi firmami zagranicznymi. Obecny rząd w czasie brutalnej wojny z Rosją robi wszystko aby wygrać i utrzymać swoją niezależność państwową i pomaga mu w tym wiele państw – od USA, Kanady po Wielką Brytanię i większość państw UE. Ale ten jeden głos senatora Paula może być głosem wzywającym do kontrolowania setek milionów dolarów i euro, płynących w różnych formach do tego walczącego dzielnie kraju. Może on posłużyć za przypomnienie dla amerykańskich polityków, że nie tylko szybkie wizyty w Kijowie i fotografowanie się z prezydentem Zelenskim posłużą jako pomoc dla walczących, tylko dobre przygotowanie ustaw. Nadchodzące w USA 8 listopada tego roku wybory do wszystkich 435 miejsc w kongresie oraz 35 w senacie będą miały historyczne znaczenie – albo partia demokratyczna utrzyma swoją przewagę w obu izbach kongresu, albo partia republikańska uzyska większość. Będzie to ważne również dla Polski, ponieważ pomimo tak dobrych relacji w stosunkach z USA, jakie mamy obecnie, nowi reprezentanci po wyborach mogą nie być tacy szybcy w wizytach na Ukrainie – i często potem w Warszawie – oraz w przygotowywaniu konkretnych ustaw z pomocą. Może to być jeden głos wstrzymujący się od głosowania za pakietem pomocy dla danego kraju. Ważne jest zatem utrzymywanie prawdziwych stosunków dyplomatycznych – nie tylko tych przy okazji robienia zdjęć dla mediów oraz propagowania swoich przedwyborczych obietnic. 

Agnieszka Marczak

Poprzedni artykułDzień trzeci maja
Następny artykułJak ominąć własne prawo?
- Advertisement -spot_img

More articles

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

- Advertisement -spot_img

Latest article