0,7 C
Warszawa
poniedziałek, 28 listopada, 2022

Jak ominąć własne prawo?

Must read

Na spotkaniu 13 maja przedstawiciele Komisji Europejskiej wskazywali państwom członkowskim, jak obejść sankcje na rosyjski gaz. Czyli pokazywali, jak złamać prawo, które… sami uchwalili.

Przypomnijmy, w reakcji na zachodnie sankcje prezydent Rosji Władimir Putin wydał dekret, w którym zażądał, by unijne kraje płaciły za rosyjski gaz w rublach. Mimo że w kontraktach na dostawy rosyjskiego surowca jest zapis, że rozliczenia następują w euro lub w dolarach, to Niemcy, Francja i inne kraje chcą płacić w rublach.

       – Z pewnym rozczarowaniem dostrzegłem, że następuje przyzwolenie na płacenie za gaz w rublach, coś, do czego dążył Putin – ocenił sytuację premier Mateusz Morawiecki.

Polska odmówiła zapłaty w rublach (Bułgaria również) i Rosjanie zakręcili kurek z gazem. Premier zapewnił, że Polska będzie się trzymała zasad i nie ugnie się przed szantażem Rosji. Czy dzisiaj ktokolwiek jeszcze powie, że gaz to tylko biznes? Kto dziś powie, że gaz rosyjski tak samo się pali jak inny – jak zapewniał Waldemar Pawlak, który w październiku 2010 roku po negocjacjach z Rosjanami spowodował, że polski rząd podpisał z Gazpromem umowę na dostawy gazu ziemnego. Kontrakt obowiązywał do 2022 roku i na jego mocy zwiększono dostawy z 8 do około 10 mld metrów sześciennych rocznie. Zdaniem ekspertów kontrakt został podpisany na skrajnie niekorzystnych warunkach dla Polski, która popełniła w negocjacjach szereg trudnych do wytłumaczenia błędów. Co ciekawe, umowa mogła być dużo bardziej niekorzystna, ale dzięki interwencji Komisji Europejskiej obowiązuje jedynie do 2022 roku, a nie do 2037 roku, jak życzył sobie Gazprom. W strategicznym obszarze bezpieczeństwa państwa wykonano całą serię niezrozumiałych ruchów, by zadowolić Moskwę.

Dzisiaj widać wyraźnie, że uzależnienie od rosyjskich surowców to utrata gospodarczej suwerenności i pakty z diabłem. Ot chociażby ostatni przykład. Za deklarację przystąpienia do NATO Rosja zagroziła Finlandii odcięciem dostaw gazu.

Przedstawiciele Komisji Europejskiej wydają instrukcję i informują, że założenie przez firmy importujące gaz z Rosji konta w euro lub dolarach w Gazprombanku nie łamie sankcji. Nie byłoby nim też przewalutowanie pieniędzy między kontem w euro a kontem w rublach unijnej firmy w Gazprombanku.

Czy otwarcie konta w rublach przez unijne firmy importujące gaz z Rosji byłoby złamaniem restrykcji? Nikt nie chce na to pytanie odpowiedzieć.

Albert Łyjak

- Advertisement -spot_img

More articles

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

- Advertisement -spot_img

Latest article