25,8 C
Warszawa
niedziela, 3 lipca, 2022

Drugie dno wojny rosyjsko-ukraińskiej

Must read

Wojna rosyjsko-ukraińska rujnuje światową gospodarkę. Bombardowanie miast pochłania tysiące ofiar cywilnych i wojskowych.

Wojna, niezależnie od podawanych argumentów, nie ma żadnego uzasadnienia. Dlaczego mimo obopólnych strat trwa nadal? Stosowanie do jej analizy klasycznych metod detektywistycznych prowadzi do wniosku, że wszystkie publicznie głoszone uzasadnienia mają drugie dno, o czym się dyskretnie milczy. Detektywi od czasów słynnego Sherlocka Holmesa i Herkulesa Poirota, na ogół  nieufnie podchodzą do oficjalnie głoszonych przyczyn zbrodni. Żmudnie szukają tych, którzy na niej zyskują najwięcej. Zwykle okazuje się, że najbardziej podejrzani, choć przemawiają przeciwko nim wszelkie okoliczności, są na ogół niewinni.  Można przypuszczać, że jest to zręczny chwyt pisarski obliczony na popularność. To proste wytłumaczenie jest prawdziwe, ale jakby nie do końca. Powieści kryminalne nie cieszą się jednak uznaniem z tego powodu, ale przede wszystkim, dlatego że oddają oprócz zmyślonych okoliczności prawdziwe realia życia codziennego zwykłych ludzi i polityków. Idąc  tropem detektywów, zastanówmy się, kto odnosi korzyści z rosyjsko-ukraińskiej wojny?        

 Rosja demoralizuje Zachód                                                                             

Nie, nie od strony obyczajowej. Pod tym względem jest zapewne odwrotnie. Jest znacznie gorzej, bo to jest demoralizacja ekonomiczna. I to w długiej perspektywie. Dochodzi do niej na skutek zaopatrywania Europy i Azji w tanie surowce kopalne, takie jak węgiel, gaz ziemny i ropa naftowa. Pomimo ogromnych sukcesów odnawialnych źródeł energii w ostatnim dwudziestoleciu  niezawodność paliw kopalnych i ich dostępność po znacznie niższych kosztach podważają całą politykę dekarbonizacji globalnej gospodarki. Szczególnie jest to niebezpieczne dla Europy Zachodniej, która pragnie być światowym liderem w stosowaniu odnawialnych źródeł energii. To pragnienie nie może być w żaden sposób zaspokojone przy tak konkurencyjnych cenach rosyjskich paliw kopalnych. Rosyjskiej destrukcji należało zapobiec. Tu trzeba wyjaśnić, że „darmowa” energia z odnawialnych źródeł jest w sumie znacznie droższa od paliw kopalnych. Wynika to z ogromnych inwestycji wymaganych dla jej instalacji. Tym bardziej, że zawiera wzajemnie sprzeczne kierunki rozwoju. Zielone inwestycje energetyczne wymagają wielokrotnie większych dostaw metali krytycznych dla ich instalacji. Tymczasem zielone lobby na czele z sekretarzem ONZ apeluje o niszczenie światowego górnictwa dostarczającego te metale przede wszystkim dla zielonej energetyki. Na dowód tego można zacytować gorący apel sekretarza ONZ na ostatniej konferencji klimatycznej, kiedy wzywał do likwidacji dalszych „dołów” (kopalń) wydobywających na świecie wszelkiego rodzaju surowce. Rosja ignorowała tego rodzaju apele, nadal aktywnie rozwijając sektor górniczy. Dla Zachodu była to zniewaga, której należało położyć kres. Idealnym rozwiązaniem dla osiągnięcia tego celu, miało być sprowokowanie ukraińsko-rosyjskiej wojny. Jej wynikiem miał być zakaz importu wszelkiego rodzaju surowców z Rosji. Na razie ta taktyka przynosi połowiczne sukcesy.  Kraje zachodnie nadal chcą być „demoralizowane” przez rosyjskie surowce.                                                  

Opór na Zachodzie                                                                                             

Ten spór w różnych marginalnych mediach trwał od dawna. Nikt go jednak nie traktował poważnie, niezależnie od trafności argumentacji. Teraz jednak argumenty zaczynają docierać do decydentów z najwyższej półki globalnej finansowo-gospodarczej elity. Oto w czwartek (19.05.2022 r.) jeden z czołowych dyrektorów HSBC potępił „przenikliwe, stronnicze, wyrachowane, apokaliptyczne ostrzeżenia” o finansowym ryzyku związanym ze zmianami klimatu, co skłoniło azjatycki bank do zdystansowania się od jego poglądów. Stuart Kirk, szef odpowiedzialnego inwestowania w HSBC, powiedział, że takie ostrzeżenia oznaczają, że jego zespół i ogólnie bank spędzają nieproporcjonalnie dużo czasu na zajmowanie się ryzykiem klimatycznym, w przeciwieństwie do innych wyzwań. Nieuzasadnione, przenikliwe, stronnicze, wyrachowane, apokaliptyczne ostrzeżenia są ZAWSZE błędne – napisał na slajdzie w czasie prezentacji na konferencji zorganizowanej przez Financial Times w Londynie. Mamy inflację spływającą rurami i powiedziano mi, abym spędzał więcej czasu, patrząc na coś, co wydarzy się za 20 lub 30 lat, proporcjonalność jest całkowicie nie do zniesienia. Financial Times zamieścił nagranie wideo z tego wydarzenia na swojej stronie internetowej. Trzeba zaznaczyć, że HSBC to jeden z największych holdingów finansowych na świecie z siedzibą w Londynie i 9500 oddziałami w 86 krajach. Ten bank posiada również swój oddział w Warszawie. W eleganckim świecie zawrzało. Tu chciałoby się przytoczyć arabskie przysłowie: Kto mówi prawdę powinien wsiąść na konia i jak najszybciej uciekać.                                         

Naruszenie sankcji                                                                        

Przykładem polityki bardziej ukrytej, ale podobnej do zaprezentowanej przez bank HBS, jest stanowisko Włoch. Włosi również potępiają rosyjską agresję na Ukrainę i wzywają cały cywilizowany świat do zakazu importu z Rosji wszelkiego rodzaju surowców. Są solidarni z całą Zachodnia Europą. Jak donosi brytyjski Express (20.05.2022), to nie przeszkodziło Włochom importować tylko w maju 450 000 baryłek rosyjskiej ropy dziennie. To cztery razy więcej niż kraj ten kupował w lutym, kiedy Rosja po raz pierwszy najechała na Ukrainę.  To posunięcie sprawi, że Włochy staną się największym w UE centrum importu rosyjskiej ropy naftowej. Jeden z unijnych dyplomatów powiedział w The Times: Z dnia na dzień coraz wyraźniej widać, że tworzą się trzy strony: Polska i kraje bałtyckie, znane jako Sanctionistas, które chcą więcej i silniejszych sankcji. Natomiast Niemcy, Włochy, Węgry, Bułgaria  – to Contras  – które stawiają na pierwszym miejscu własne interesy gospodarcze. Na dodatek Eni, najważniejsza włoska firma energetyczna, również uległa presji Putina po tym, jak  zgodziła się zapłacić za jego gaz Putina w rublach. Przewodnicząca Komisji Europejskiej UE Ursula von der Leyen powiedziała w kwietniu: Nasze wytyczne są bardzo jasne. Jeśli nie jest to przewidziane w umowie, płacenie w rublach jest naruszeniem naszych sankcji.                                                                  

Opór państw arabskich                                                                

Państwa Europy Zachodniej usiłują zastąpić rosyjską ropę naftową i gaz ziemny dostawami z Arabii Saudyjskiej i krajów arabskich na Bliskim Wschodzie. Wydawałoby się, że nic nie stoi na przeszkodzie, aby te kraje zaspokoiły europejskie zapotrzebowanie swoimi dostawami. Jednak odmawiają prowadzenia tej polityki i nie chcą zwiększać dostaw materiałów ropopochodnych do Europy. Skutkuje to rosnącymi cenami płynnych paliw, które są niezbędne do utrzymania transportu samochodowego. Ceny te nieustannie rosną nie tyko w Europie, ale i na całym świecie. Dzieje się tak, dlatego że globalny rynek tych paliw to naczynia połączone. Ta sytuacja ma również negatywny wpływ na ceny benzyny i olejów naftowych również w USA i w Kanadzie.  Mieszkańcy tych krajów, nie chcą zaakceptować coraz wyższych kosztów paliwa samochodowego, mając na uwadze, że oba wspomniane kraje należą do  światowej czołówki w ich wydobyciu. Tu jednak kłania się ekonomia. Okazuje się, z kryzys związany z cenami tych paliw, jest ściśle powiązany z tym, co dzieje się w Europie.  Wskutek embarga na rosyjski gaz i ropę naftową te surowce nieustannie drożeją. USA usiłują temu zapobiec dostarczając je z własnego rynku. Są one zainteresowane tym ekonomicznie, gdyż ceny w Europie są znacznie wyższe niż w USA czy Kanadzie. Dlatego eksport skroplonego gazu i ropy naftowej do Europy powoduje braki na ich własnym podwórku. Natomiast kraje Bliskiego Wschodu są coraz mniej zainteresowane utrzymaniem dawnych relacji na tym rynku, dlatego że USA,  ich dotychczasowy klient, po odkryciu gazu łupkowego i ropy naftowej stał się ich konkurentem. 

Zwycięstwo paliw kopalnych                                            

Niezależnie od tego, kto wygra wojnę, zwycięstwo paliw kopalnych nad ideologicznie uzasadnionymi źródłami energii, wydaje się nieuchronne. Po prostu dlatego, że te pierwsze dają ludziom na całym świecie gwarancję przeżycia w każdych warunkach klimatycznych.

I prawda coraz bardziej dociera do globalnej opinii publicznej.                          

Adam Maksymowicz

- Advertisement -spot_img

More articles

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

- Advertisement -spot_img

Latest article