29,1 C
Warszawa
środa, 17 sierpnia, 2022

Komunikat konferencji społeczników w sprawie utworzenia nowej spółki miejskiej 11.07.2022 roku

Must read

Kim jest Nancy Pelosi?

Dlaczego tego nie rozumiesz?

ZAKABLOWAĆ OJCA

PO-tyczki sejmowe

Organizatorzy zeszłorocznej zbiórki podpisów pod wnioskiem o referendum w sprawie odwołania prezydent Zdanowskiej, Agnieszka Wojciechowska van Heukelom i Wojciech Bednarek, na konferencji prasowej odnieśli się do kwestii powołania nowej spółki Łódzkie Nieruchomości. Na początku działalność nowego podmiotu ma się sprowadzać do zarządzania czterdziestoma pięknie zrewitalizowanymi kamienicami, które urząd miasta planuje wyprowadzić spod własnej kontroli.

Na rozruszanie spółki skarbnik miasta chce przekazać 138 mln zł, ale planowane są dalsze działania. Zdaniem społeczniczki to całkowicie uniemożliwi jakąkolwiek kontrolę nad tą atrakcyjną częścią majątku miasta. Dokładnie rok temu społecznicy alarmowali opinię publiczną, że prezydent Łodzi powierzyła opracowanie owego sposobu zarządzania nieruchomościami miejskimi firmie Comper założonej przez byłą szefową gabinetu politycznego Leszka Balcerowicza, Annę Fornalczyk. Za sporządzenie tego opracowania firma otrzymała 100 tys. zł. Urząd Miasta Łodzi nie chce udostępnić żadnych dokumentów przygotowanych przez firmę (mimo że usługa została opłacona z pieniędzy łodzian), pozostają tylko do wglądu urzędników.

W zeszłym roku społecznicy ujawnili, że firma Comper wsławiła się również wykonywaniem za pieniądze łodzian ekspertyzy dla spółki Miejskie Przedsiębiorstwo Oczyszczania, choć współwłaścicielka firmy Comper jest jednocześnie zatrudniona w MPO. Społecznicy uważają, że tego typu konflikty interesu w spółkach miejskich za rządów Hanny Zdanowskiej są na porządku dziennym.

       Nowo tworzona spółka zarządzająca zrewitalizowanymi kamienicami ma powstać na bazie Łódzkiej Spółki Infrastrukturalnej i Towarzystwa Budownictwa Społecznego, co budzi kolejne wątpliwości społeczników. Agnieszka Wojciechowska van Heukelom przypomina, że na czele ŁSI stoi człowiek, którego działania budzą powszechne wątpliwości, a jeszcze za rządów PO budziły zastrzeżenia organów ścigania. CBA wyprowadziło wówczas Tomasza Piotrowskiego z UMŁ, ale po interwencji jego mocodawców wypuszczono go bez przesłuchania.

            W ubiegłym roku Piotrowski w błyskawicznym tempie korygował oficjalnie swoje oświadczenia majątkowe, już po tym, jak ujawniliśmy, że posiada liczne mieszkania oraz udziały w prywatnej firmie Yellow Brincks Group sp. z o.o. 0000680207, choć to było naruszenie prawa – dodają społecznicy.

Jedno ze swoich mieszkań Piotrowski wynajmował prezesowi Zakładu Wodociągów i Kanalizacji, Kaczorowskiemu, którego spółkę miejską w tym samym czasie wykańczał drastycznymi czynszami dzierżawnymi. Drastyczne czynsze doprowadziły spółkę do poważnych kłopotów finansowych (po raz pierwszy w historii), a w efekcie do połączenia z podobnie wykańczaną Grupową Oczyszczalnią Ścieków.  – Czy taki wynajem wzajemny, ta zależność między dwoma prezesami nie miała wpływu na uległość prezesa ZwiK przy doprowadzaniu zarządzanej przez niego spółki do celowych problemów finansowych? – pyta Wojciech Bednarek. Tajemnicą poliszynela jest, że Piotrowski, człowiek znikąd, trzęsie miastem i rządzi, choć nie ma do tego tytułu. Najwyższa pora, żeby przyjrzały się temu organy ścigania.

Zdaniem Agnieszki Wojciechowskiej van Heukelom skoro już wcześniej były wątpliwości co do zarządzania przez Piotrowskiego rewitalizacją kamienic (MIA100 Kamienic), absurdem jest przekazanie mu rewitalizacji, a jeszcze większym tworzenie z jego udziałem nowej spółki zarządzającej zrewitalizowanymi kamienicami. Podobne wątpliwości budzi TBS – druga spółka zaangażowana w budowanie nowego podmiotu. Doradca TBS, były baron SLD, obecnie radny KO Krzysztof Makowski zasiedlił 210-metrowy strych w miejskiej zrewitalizowanej z publicznych pieniędzy kamienicy, choć stać go na mieszkanie na wolnym rynku. Na tym strychu mogłyby zamieszkać co najmniej trzy rodziny, zwłaszcza, że kolejka oczekujących w Łodzi jest długa. Żona radnego Anna Makowska jest prezesem innej spółki miejskiej EXPO. Zdaniem społeczniczki państwo Makowscy są dobrze sytuowani, a mimo to chętnie korzystają z majątku publicznego. To musi budzić wątpliwości. Niezrozumiałe jest powoływanie nowej spółki na bazie tych budzących wątpliwości.

Społecznicy uważają, że utworzenie nowego podmiotu, który ma się zajmować zarządzaniem zrewitalizowanymi kamienicami to dowód na wyprowadzanie i prywatyzowanie majątku miasta. Resztki sreber rodowych trafiają w prywatne, nieodpowiedzialne ręce. Co z tego, że kiedyś zmieni się ta zła władza w mieście, skoro majątek miasta znajdzie się w firmach prywatnych, bo przecież sprywatyzowanie spółki miejskiej jest zawsze możliwe.

- Advertisement -spot_img

More articles

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

- Advertisement -spot_img

Latest article

Kim jest Nancy Pelosi?

Dlaczego tego nie rozumiesz?

ZAKABLOWAĆ OJCA

PO-tyczki sejmowe

Mity energetyczne