0,7 C
Warszawa
poniedziałek, 28 listopada, 2022

Kto kupuje rosyjskie surowce?

Must read

Sankcje nałożone na Rosję po inwazji na Ukrainę nie miały dotychczas precedensu. Ich celem było zrujnowanie rosyjskiej gospodarki i ograniczenie do minimum możliwości finansowania wojny przez ten kraj. Teoretycznie było to uderzenie w samo serce rosyjskiego eksportu paliw kopalnych, który stanowi podstawę budżetowych dochodów tego państwa. Zaostrzane z miesiąca na miesiąc sankcje, miały zdecydowanie przyśpieszyć ten proces.

O tych sankcjach i ich skutkach na bieżąco informują krajowe i zagraniczne media. Rosyjska gospodarka ma coraz większe trudności z uzyskaniem dodatniego bilansu płatniczego. Gdzieś na marginesie tych wiadomości, pojawiają się specjalistyczne analizy o tym, że sankcje te najbardziej szkodzą tym, którzy je nakładają, a Rosja zręcznie je omija. Na Zachodzie publikuje się statystyki pokazujące rzeczywiste skutki tych w sumie realnych sankcji tylko w wymiarze propagandowym.  Statystykom tym można zarzucić nierzetelność, fałszowanie danych i prorosyjskie nastawienie ich autorów. Niestety, jak dotychczas brak na to dowodów, a milczenie zainteresowanych państw sugeruje, że są to wiadomości prawdziwe. Jest to tym bardzie prawdopodobne, że wiele mediów na Zachodzie, powtarza je bezkrytycznie. Za kanadyjskim medium o globalnym znaczeniu, jakim jest kanadyjski Mining.com, zasygnalizujemy związaną z tym problematykę (Who’s still buying fossil fuels from Russia? 22.06.2022).

Miliard dolarów dziennie

Tyle mniej więcej Rosja dostaje dziennie za eksportowane surowce energetyczne. I dzieje się tak pomimo wspomnianych niezwykle ostrych sankcji nałożonych na ten kraj. Załączona do kanadyjskiego tekstu tabela największych importerów tychże surowców z Rosji budzi pewne zdziwienie. Z wyjątkiem Chin, które znajdują się na czele tej tabeli, reszta państw stanowiących czołówkę tego importu jest również w czołówce państw najbardziej restrykcyjnych w stosunku do wszelkich kontaktów handlowych z Rosją.  Na drugim miejscu są Niemcy, które niewiele tylko ustępują Chinom. Trzecie i czwarte miejsce (75 proc.  chińskiego importu z Rosji) zajmują Włochy i Holendrzy. Na czwartym miejscu jest Turcja z ok. 60 proc. tego importu. Piąte „zaszczytne” pod tym względem miejsce zajmuje Francja wraz z Polską z importem ok. 25 proc. chińskiej wielkości. Reszta świata jest już daleko za nami.

Czarne złoto Rosji

Rosja jest trzecim co do wielkości producentem i drugim co do wielkości eksporterem ropy naftowej. W ciągu stu dni od inwazji ropa była zdecydowanie najcenniejszym eksportem paliw kopalnych Rosji, stanowiąc  48 miliardów dolarów, czyli mniej więcej połowę całkowitych przychodów z eksportu. Podczas gdy rosyjska ropa jest transportowana tankowcami, sieć rurociągów transportuje rosyjski gaz do Europy. W rzeczywistości na Rosję przypada  41 proc.  całego importu gazu ziemnego do UE, a niektóre kraje są niemal  wyłącznie uzależnione  od gazu rosyjskiego. Z  25  miliardówdolarów  wyeksportowanych w postaci gazu rurociągowego,  85 proc. trafiło do UE. Tak potępiany u nas import rosyjskiego węgla, to zaledwie ok. 5 proc. wartości jego rosyjskiego eksportu. Chiny wyprzedziły Niemcy jako największy importer, importując w maju prawie 2 miliony baryłek  przecenionej rosyjskiej ropy dziennie, czyli o  55 proc. więcej  niż rok wcześniej. Podobnie Rosja  wyprzedziła  Arabię ​​Saudyjską jako największy dostawca ropy naftowej    do Chin. Największy wzrost importu pochodził z Indii kupujących  18 proc.  całego rosyjskiego eksportu ropy w ciągu stu dni. Znaczna ilość ropy, która trafia do Indii, jest reeksportowana jako produkty rafinowane do USA i Europy, które starają się uniezależnić od rosyjskiego importu. Jest to okrężna droga łamania własnych sankcji nałożonych na import rosyjskich produktów naftowych.

Prawdziwe złoto Rosji                                                                                        

Na ogół na wojnie nie strzela się pociskami ze złota, chyba że dochodzi do ostateczności i nie ma innego wyjścia. Taka refleksja nasuwa się po informacji agencji Reuters (EU leaders to keep sanction pressure on Russia, gold flagged as new target,  21.06.2022), że przywódcy UE chcą wprowadzić sankcje na handel rosyjskim złotem, czyli inaczej UE będzie strzelać do Rosji złotymi pociskami. Unia Europejska jest suwerenna w swoich postanowieniach i nic nie stoi na przeszkodzie dla podjęcia tego rodzaju decyzji.  Co prawda niewątpliwy ekspert w polityce, jakim był  Niccolò Machiavelli twierdził, że władcy wszystko wolno, ale nie powinien sobie na wszystko pozwalać. I chyba ta uwaga dotyczy również tej proponowanej sankcji na rosyjskie złoto. Pewną analogią do złota jest prohibicja na alkohol. Jak się ona skończyła i jaki miała przebieg w USA wszyscy dobrze pamiętamy z amerykańskich seriali filmowych na ten temat. Gangsterskie pomysły na omijanie wszelkich zakazów nie miały końca i to mimo niezwykle restrykcyjnych działań policji. Pod względem handlowym złoto ma pewne właściwości alkoholu. Również cechuje je nieskończenie łatwa podzielność oraz brak znaków szczególnych jego pochodzenia. Po prostu złoto nieoznakowane fabrycznie jest takie samo rosyjskie, amerykańskie, chińskie i każde inne. To również przypomina handel węglem, na którym nie napisano, skąd pochodzi, bo węgiel rosyjski, polski i każdy inny, przynajmniej z wyglądu jest taki sam. Mając to wszystko na uwadze wystarczy, że Rosjanie usuną tylko napisy ze złotych sztabek, a będą mogły swobodnie trafić również na rynki UE. Usunięcie tych napisów tłoczonych fabrycznie to żadna sprawa. Natomiast zarobią na tym wszelkiego rodzaju przemytnicy, gangsterzy i oszuści. Jeżeli chodzi o tych ostatnich to decyzja UE będzie dla nich wyjątkowym źródłem nieograniczonych dochodów. Ci jakby już czynili przygotowania do podjęcia akcji w szerszej skali. Agencja Bloomberg  (Switzerland imports Russian gold for first time since war, 21.06.2022) nie kryje dezaprobaty dla szwajcarskiego banku, który ostatnio zakupił 3 tony rosyjskiego złota. Zostało ono zarejestrowane przez organy celne jako przeznaczone do rafinacji lub innego przetworzenia, co wskazuje na to, że przejęła je jedna z krajowych rafinerii. Może to również oznaczać zmianę w postrzeganiu rosyjskich kruszców, które po inwazji stały się tabu. Niektórzy nabywcy nadal obawiają się rosyjskich metali szlachetnych, w tym sztabek wybitych przed wojną, które nadal są zbywalne na rynkach zachodnich. Jest to subtelna sugestia, że tego złota należy się czym prędzej pozbyć. Oszuści korzystający z zamieszania na tym rynku, zaczynają sięgać do mediów, korzystając z ich niedokładnych informacji. Doszło do tego za przyczyną agencji Reuters. Podała ona  (Uganda says exploration results show it has 31 million tonnes of gold ore,  8.06.2022)  informację o odkryciu na terenie tego afrykańskiego kraju złoża rudy złota w ilości 31 milionów ton zawierającego 320 ton złotego kruszcu. Nie podano jednak podstawowego wskaźnika zawartości złota w jednej tonie rudy, który w tym wypadku wynosi 10g/t Au i jest bardzo prawdopodobny. Dlatego informację Reuters z przecinkiem po liczbie 320 potraktowano jako tradycyjny dzielnik wyróżniający następne tysiące. Spowodowało to, ,,że doszło do jej błędnych interpretacji” tysiąc razy zawyżających, co dla niezorientowanych  zagranicznych mediów stało się swego rodzaju sensacją. Co ciekawe, media afrykańskie niezależnie podają te tysiąckrotnie zawyżone wielkości, które są nieprawdopodobne i nigdy dotąd niespotykane, nawet w wielkim przybliżeniu. Choć interpretacja przecinka może być różna, to jednoznaczne wyliczenie wartości tego złoża w skali 12,8 biliona USD (w oryginale tryliona) przez CLUB OF MOZAMBIQUE wyraźnie wskazuje na 320 000 ton złota w tym złożu (Uganda announces discovery of huge gold deposits, 14.06.2022). Wyjaśnienie tej sprawy może wydawać się czymś nieistotnym, ale trzeba zauważyć, że ze złotem nie ma żartów, a wszelkie pomyłki mogą zakończyć się katastrofa finansową. Podsumowując, trzeba zauważyć, że od starożytności rynek złota sam sobie radzi, nie czekając na żadne zachęty, sankcje, zakazy i nakazy, które zawsze i umiejętnie omijał. I zapewne jeżeli UE podejmie zapowiadane decyzje, będzie podobnie. Jednocześnie ten rynek trzeba dobrze znać, aby uzyskiwać na nim zyski, a nie straty.                                               

Chińskie zwycięstwo w wojnie na Ukrainie                                     

Kanadyjski portal gospodarczy „Ahead of the Herd” z nagłówkiem: Z reguły człowiek odnoszący największe sukcesy w życiu to człowiek, który ma najlepsze informacje, pisze, że siła gospodarcza zaczęła się przesuwać na Wschód jeszcze przed wojną na Ukrainie, a Chiny podjęły kroki w celu uniezależnienia się od USA, na przykład poprzez Inicjatywę Pasa i Drogi oraz zakup zagranicznych złóż surowców, takich jak miedź, lit i kobalt. Chiny uważnie obserwują, jak USA radzą sobie z wojną na Ukrainie. 

Sankcje otworzyły Chinom drogę do otrzymywania większej ilości dostaw energii z Rosji, co może pomóc im przetrwać wprowadzone przez USA embargo w przypadku inwazji Chin na Tajwan.                                                                      

Adam Maksymowicz

- Advertisement -spot_img

More articles

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

- Advertisement -spot_img

Latest article