8,3 C
Warszawa
poniedziałek, 26 września, 2022

OSTATECZNY KONIEC AMNESTY INTERNATIONAL

Must read

Kiedy po aresztowaniu Kornela Morawieckiego i Andrzeja Kołodzieja Amnesty International odmówiła wypowiadania się w ich sprawie, dla wielu Polaków było to przykre zaskoczenie.

Amnestia Międzynarodowa powstała w 1961 roku w Londynie i od tego czasu występowała w obronie prześladowanych w wielu krajach świata. Szybko jednak zaczęła się rzucać w oczy coraz bardziej oczywista wybiórczość podmiotów jej zainteresowania. Jeśli podnosi się krzyk w sprawie łamania praw człowieka w Korei Południowej, a niewiele wspomina o Północnej, alarmuje się o więźniach amerykańskich, nieproporcjonalnie mniej uwagi poświęcając sowieckim, krańcową histerię wywołuje w sprawie apartheidu w RPA, a niewiele mówi o ludobójstwie w Kambodży, to trudno nie odnieść wrażenia, że dla Amnesty International źdźbło w jednym oku jest ważniejsze od belki tkwiącej w innym.

Różnicowanie na zasadzie „tych ofiar bronimy, a tamtych nie”, musi nadwyrężać zaufanie, zasadne też jest pytanie o kryteria, jakimi w swych wyborach kieruje się organizacja. I jeśli jej działaczom przyznaje się Nagrodę Nobla – to tym gorzej dla nagrody, której prestiż gwałtownie wtedy spada.

Po tym, jak Amnesty International postanowiła milczeć w sprawie uwięzionych przywódców Solidarności Walczącej, a równocześnie poświęciła bezmiar energii na żądanie wykreślenia kary śmierci z kodeksów tych stanów USA, w których jej stosowanie było dopuszczalne, czy epatując świat takimi przypadkami prześladowań, jakie mogły jedynie rozbawić ludzi żyjących w niewoli sowieckiej, nic już nie mogło nas zdziwić. Kiedy więc ani słowa nie usłyszeliśmy w obronie więzionych w ramach akcji „Widelec”, brutalnego atakowania Marszów Niepodległości czy strzelania do protestujących górników – nikogo już nie zaskakiwała wybiórczość aktywności AI. I nie było też nic nowego w tym, że już rok później Amnesty International z furią rzuciła się do potępiania tego, co nazywała „atakami na strajki kobiet”, plotąc w nieskończoność androny o rzekomym nękaniu, inwigilowaniu, prześladowaniu uczestników wszelkiego rodzaju blokad, pikiet czy – nazywanych przez nią demonstracjami – szturmów na kościoły. Równocześnie słyszeliśmy klepanie mantry o jakimś „zagrożeniu wolności sądów”. Tym bardziej nie ma się czemu dziwić, jeśli od roku 2007 jednym z celów Amnesty International są „prawa kobiet” rozumiane jako prawo do zabijania dzieci nienarodzonych. W roku 2011 głośnym echem odbiło się też ujawnienie wysokości finansowej odprawy dla odchodzącej ze swojego stanowiska sekretarz generalnej Amnesty International. Wymknięcie się informacji o bizantyjskiej sumie, jaką jej wtedy wypłacono, wielu uświadomiło, jakiej skali pieniądze przepływają przez organizację deklarującą się jako działająca „non profit”.

Wydawało się, że mimo pozytywnego dorobku z dawnych lat, Amnesty International dawno już zrobiła wszystko, by, przestać się kojarzyć z czymkolwiek przyzwoitym. Okazało się jednak, że organizacja ta jest zdolna przebić dno, na jakim osiadła już całe dekady temu. Czynem, w takim stopniu przelewającym wielką czarę hańby, że ostateczne jej przejście w niebyt to już oczywistość, są jej raporty prokurowane obecnie na Ukrainie. Nie rosyjskie zbrodnie są ich tematem, ale różne „nieprawidłowości”, jakich podobno dopuszczać się ma naród walczący o swoje prawo do istnienia. Czegoś takiego nie da się zinterpretować w żaden inny sposób, jak tylko jako nóż wbijany w plecy skazywanym na zagładę przez Rosję. Tym bardziej, że analogicznych raportów w sprawie wyczynów agresora jakoś nie ma.

Być może należałoby dokładniej przyjrzeć się przyczynom i mechanizmom, stojącym za takimi, a nie innymi działaniami Amnesty International. Bez babrania się w takich rzeczach znów trzeba docenić bohaterstwo obrońców Ukrainy, którym zawdzięczamy także ostateczne demaskowanie cyników posługujących się pięknymi hasłami. Bo owocem tegoż bohaterstwa okazuje się także takie właśnie oddzielanie ziarna od plew.

Artur Adamski

- Advertisement -spot_img

More articles

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

- Advertisement -spot_img

Latest article