8,3 C
Warszawa
poniedziałek, 26 września, 2022

Rocznica

Must read

Minęła kolejna rocznica wybuchu Powstania Warszawskiego, od wielu lat krytykowane przez ludzi, oceniających je przez pryzmat poniesionych strat. Swoje opinie opierają oni na obecnej wiedzy o układach w Teheranie, na brakach w uzbrojeniu i wyposażeniu powstańców i na podstawie rezultatów Powstania. Jednak łatwo o  tym mówić tym, którzy nie żyli w tamtych czasach, więc nie mogą wziąć pod uwagę uwarunkowań i nastrojów warszawiaków w tym czasie.

      Od połowy lipca 1944 r. przez Warszawę i jej okolice jechały na zachód długie tabory cywilnych wystraszonych Niemców z dziećmi i bydłem. Cofały się też oddziały niemieckich żołnierzy, pieszo, na konnych wozach, brudnych, zakurzonych, zmęczonych. Niemcy w popłochu uciekali pokonani i nie budzili już trwogi. Ludzie patrzyli na to z radością, skończyło się panowanie okupantów. Zapłacą za swoje zbrodnie, za tortury Gestapo, za egzekucje na ulicach Warszawy i w ruinach getta, za łapanki i wywożenie ludzi do niewolniczej pracy. Nie mogą ujść słusznej karze!  29 lipca  Radio Moskwa, a 30 lipca 1944 r. podległa Moskwie Radiostacja Kościuszko, cztery razy, nawoływały ludność Warszawy do powstania przeciw Niemcom, tekstem: Warszawa drży od ryku dział. Wojska radzieckie nacierają gwałtownie i zbliżają się do Pragi. Nadchodzą, aby przynieść nam wolność. Niemcy wyparci z Pragi będą bronić się w Warszawie. Zechcą zniszczyć wszystko. Ludu Warszawy! Do broni! Uderzcie na Niemców! Udaremnijcie ich plany zburzenia budowli publicznych. To jeszcze bardziej radykalizowało nastroje mieszkańców. W tej sytuacji powstanie wybuchłoby spontanicznie i skończyłoby się szybciej, ale z takim samym wynikiem –  zniszczeniem Warszawy i wymordowaniem jej mieszkańców. Bo takie były zamierzenia Niemców i takie były plany Rosjan. Ci wpierw podgrzewali nastroje warszawiaków, a potem wstrzymali ofensywę, aby ułatwić Niemcom zduszenie Powstania.

      Armia Krajowa wydała rozkaz wybuchu Powstania, aby miało ono możliwie zorganizowany charakter i licząc na to, że zgodnie z planami Rokossowskiego, Armia Czerwona zajmie Warszawę w ciągu tygodnia. Wtedy władze Polski Podziemnej, podporządkowane uznawanemu przez aliantów legalnemu rządowi w Londynie, miały się ujawnić i w jego imieniu zarządzać stolicą. To było przyczyną (obok nienawiści Rosji do Warszawy za rok 1920) cichej umowy Rosji z Niemcami o nieudzieleniu pomocy Powstaniu. Powstanie na tyle zostało jednak nagłośnione w światowej opinii publicznej, że nie można było przyłączyć Polski do Związku Radzieckiego jako 17. republiki. I to był też powód nienawiści Rosji do Polaków i Armii Krajowej. Dlatego od 78 lat trwa zaciekła krytyka Powstania i przez wiele lat Powstańcy byli prześladowani. Pogrobowcy rosyjskiego okupanta nadal są wrogo ustosunkowani do pamięci Powstania. Stąd próby blokowania 1 sierpnia Marszu Powstania i obrzucanie jego organizatorów i uczestników, stalinowskim epitetem „faszyści”.

     Proniemiecka i prorosyjska opozycja, w myśl zaleceń swoich protektorów, podkreśla tragiczne skutki Powstania, nie mówiąc o zbrodniarzach niemieckich, którzy w ciągu paru dni wymordowali 40-60 tysięcy mieszkańców dzielnicy Wola, a w sumie 200 tysięcy cywilów, i zniszczyli Warszawę. Są też wśród tych krytyków tacy, którzy piszą, że Polacy walczyli z jakimiś „nazistami”, aby oddalić podejrzenie, że tych zbrodni dokonali ich patroni, Niemcy. Usiłują też bronić Rosjan przed zarzutem celowego wstrzymania ofensywy, plotąc o konieczności przegrupowania wojsk, mimo planu Rokossowskiego zakładającego zajęcie Warszawy jeszcze w sierpniu, planu zablokowanego przez Stalina.

     Rosja nienawidzi Polski za obronę suwerenności i za pomoc Ukrainie. Nasyła terrorystów na polską granicę, a Niemcy, blokując należne Polsce fundusze unijne. Te trwające w cichym sojuszu kraje, sterują też działającą w naszym kraju opozycją. Na ich polecenie, atakuje ona podstawowe instytucje Polski, takie jak Trybunał Konstytucyjny, bo pilnuje Konstytucji, i Narodowy Bank Polski za monetarną niezależność od Niemiec. Opozycja zwalcza też ważne obiekty gospodarcze, takie jak Orlen, którego fuzja z Lotosem wywołała furię u jej nadzorców, i kłamie, że węgierski Mol jest rosyjski. Rosji nie podoba się przekop Mierzei Wiślanej, a Niemcom tunel do Świnoujścia, więc zależna od nich opozycja krytykuje te tak ważne inwestycje. Blokuje też budowę Centralnego Portu Komunikacyjnego „bo jest lotnisko w Berlinie!”, „stop PCK, CKP i innym nazwom!”, bo nie chcą go „sąsiedzi”. Ich wysłannicy grożą Polsce wbrew Konstytucji bolszewicką rewolucją, z pomocą obcych.

Polacy muszą zdecydować, czy chcą wolnej Polski, czy poprzeć opozycję, by żyć w IV Rzeszy Niemieckiej i zbierać w niej szparagi.

Wacław Leszczyński

- Advertisement -spot_img

More articles

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

- Advertisement -spot_img

Latest article