10,3 C
Warszawa
poniedziałek, 26 września, 2022

Bohater narodowy Chile

Must read

Niezwykła walka o życie zasypanych górników w kopalni miedzi w  Chile, wzbudziła zainteresowanie na całym świecie.  W Polsce, a szczególnie na Śląsku, było ono szczególnie żywe. Niejeden raz przeżywaliśmy katastrofy górnicze oraz tragedie naszych kolegów, przyjaciół i innych ludzi, którzy znaleźli się w niebezpieczeństwie w czasie wykonywania obowiązków zawodowych. Nasza radość z ocalenia trzydziestu trzech górników chilijskich, przebywających przez siedemdziesiąt dni (od sierpnia do października 2010 roku) w podziemiach kopalni „San Jose” na pustyni Atacama, jest ogromna. Nadzwyczaj sprawną akcję ratowniczą obserwowaliśmy z dużym napięciem. Informacje o jej przebiegu były podawane codziennie nie tylko przez media związane z górnictwem. To wydarzenie sprawiło, że chilijskie górnictwo stało się nam bardzo bliskie. Przy tej okazji warto przypomnieć, że jego podstawy w tym kraju stworzył sławny Polak Ignacy Domeyko. W naszym kraju jest ledwie pamiętany. Tam, w dalekim Chile jest bohaterem narodowym.

Dwusetna rocznica urodzin

           Ignacy Domeyko urodził się 3 lipca 1802 roku. Dwieście lat później rocznicę jego urodzin obchodzono szczególnie uroczyście na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie. Obchody zorganizowano wspólnie z Uniwersytetem Chilijskim w Santiago. Najstarszy polski uniwersytet przyznał sędziwemu uczonemu w 1887 roku godność doktora honoris causa. 10 października 2002 r. w Krakowie odbyło się polsko-chilijskie sympozjum pt. „Ignacy Domeyko – doktor honoris causa Uniwersytetu Jagiellońskiego”. Na obrady przybył rektor Uniwersytetu Chilijskiego w Santiago prof. dr Luis Riveros Cornejo. Z tej okazji otwarto wystawę „Ignacy Domeyko – życie i dzieło”. Prawnuk Ignacego Domeyki Pablo Domeyko wygłosił referat.

Ignacym Domeyką chlubi się wiele narodów. Urodził się na Litwie w miejscowości Niedźwiadki (obecnie Białoruś). Jednak największe uznanie przyniosła mu praca w Chile. W dowód wdzięczności państwo przyznało mu honorowe obywatelstwo. W Chile Domeyko przyczynił się do odkrycia największych na świecie złóż rud miedzi, które do dziś stanowią podstawę ekonomiczną i gospodarczą tego państwa. Był jednym z założycieli Uniwersytetu Chilijskiego w Santiago de Chile. Przez cztery kolejne kadencje wybierano go na rektora. Jego reformy nadały uczelni nowoczesny kształt. Po przekroczeniu wieku osiemdziesięciu lat odszedł na emeryturę ze względów zdrowotnych. Wielokrotnie potem przybywał do kraju. Wielki, skromny odkrywca i nauczyciel zmarł w Santiago 23 stycznia 1889 roku. Podczas pogrzebu studenci wyprzęgli konie z pogrzebowej karocy i sami ciągnęli ją od domu aż do odległej katedry w Santiago. Grób Domeyki znajduje się na cmentarzu Głównym w Santiago przy alejce noszącej jego imię.

Krakowską sesję zorganizował badacz i znawca dzieła Ignacego Domeyki – prof. dr Zdzisław Jan Ryn, były ambasador RP w Chile. Materiały sympozjum zostały wydane w języku hiszpańskim i polskim w eleganckim tomie pt. „Ignacy Domeyko – obywatel świata”. Wspominając przy tej okazji o pracach Ignacego Domeyki w Chile, trzeba zaznaczyć, że jego dorobek naukowy czeka na upowszechnienie w naszym kraju.

Rektor

           Obecny rektor Uniwersytetu Chile wspomina, że Domeyko opowiadał się za niemieckim modelem uniwersytetu. Polega on na tym, że profesor nie ogranicza się do powtarzania wiedzy uzyskanej z różnych źródeł, ale kształci uczniów, opierając się na wynikach własnych badań. Pozwala to na przekazywanie studentom procesów tworzenia wiedzy. Jednocześnie badaniom nadaje wielkie znaczenie. Tak pisał on w memorandum skierowanym do władz uczelni: […] Istotną korzyścią, jaką wynosi się z dobrze zaplanowanych studiów czy przygotowujących, czy wyższych, jest ta, że człowiek uczy się myśleć i rozumować w taki sposób, iż w jakiejkolwiek sytuacji życiowej się znajdzie, to będzie umiał uczyć się, potrafi przypomnieć sobie i rozwijać te dziedziny wiedzy, które będą dla niego najbardziej użyteczne i niezbędne. Wydaje się, że ten postulat mimo upływu prawie dwóch wieków nic nie stracił na aktualności. Domeyko przyjął dewizę nauczać uczenia się. Jego program miał charakter edukacji ciągłej. W dokumentach Domeyki znajdują się liczne notatki i uwagi dotyczące wartości i godności nauczania. Przeznaczeniem profesora jest być nie tylko użytecznym dla młodzieży, która studiuje, ale także dla siebie samego: nauczanie jest prawdziwym życiem humanisty. Dzięki Ignacemu Domeyce Uniwersytet Chilijski stał się pionierem kulturalnym i edukacyjnym na skalę całego kontynentu i tę rangę utrzymał po dzień dzisiejszy.

Romantyk

           Przyjaciel Adama Mickiewicza, uczestnik konspiracji filomatów i filaretów. Powstaniec listopadowy i wreszcie dożywotni emigrant. Jego tęsknota za krajem, za polskimi obyczajami i bliskimi ludźmi znajdowała ukojenie w szczerej modlitwie zawsze w języku polskim. Wiara dodawała mu sił do pracy w każdych warunkach. Swoje romantyczne i młodzieńcze ideały realizował do końca życia. Pisał w swoim pamiętniku: Najpewniejszym środkiem do osiągnięcia wiary za łaską i miłosierdziem Bożym jest pokora i miłość bliźniego, ta szczytna i nieograniczona miłość, której przykład dał nam Zbawiciel, umierając za nas, przebaczając mordercom swoim, tuląc do siebie dzieci niewinne. Ta miłość jest fundamentem cnót, ramieniem do najcięższego boju przeciw złemu, przeciw własnej dumie, głównej sprawczyni naszych nieszczęść. Ale jak trudno znaleźć ziarno rodzimego złota, czyste, bez aliażu podlejszych metali, tak niełatwo spotkać prawdziwą miłość bliźniego, bez jakiej mieszaniny miłości własnej. Tego rodzaju wartościami i przekonaniami Ignacy Domeyko kierował się przez całe swoje życie.

Odkrywca

           W polskiej literaturze zawodowej Domeykę uważa się za odkrywcę chilijskich złóż rud miedzi. Jest to tylko część prawdy. Z jego pamiętników wynika, że zwiedzał w Kordylierach i na pustyni Atakama wiele istniejących już kopalń rud miedzi i srebra. Góry Ameryki Południowej były jego nieustającą pasją. Wydaje się, że jego badania geologiczne, mapy i opisy przyczyniły się jednak do rozwoju górnictwa rud miedzi. Jako pierwszy opisał i skartował ogromne obszary tych gór, ciągnących się wzdłuż wybrzeża Pacyfiku. Mimo pełnego zaangażowania musiał pokonywać wiele trudności. Niejeden raz, gdy był na grzbiecie gór, zastawała go nagle noc. Pisze o tym w pamiętniku. Wtem zaczął padać deszcz ulewny, za nim grad, a za gradem śnieg gęsty, jak u nas w styczniu czy lutym; zawieja i zawierucha […]. Od czasu do czasu zdawało się rozjaśniać niebo, śnieg rzadział, czarne chmury ciągnęły u dołu, czarniejsze na wyżynach, błyskawice biły od jednych do drugich i na rozmaite tony i modulacje rozlegały się po  skałach i ginęły w parowach grzmoty […]. W takim to położeniu, skurczeni, osypani śniegiem, przebyliśmy dzień ten aż do wieczora i całą noc, drzemiąc.

Araukania 

           W podróżach na południe Chile zetknął się z plemionami Indian Araukaria walczącymi o wolność i niezależność z Hiszpanami. Domeyko pochodzący z narodu, któremu były bliskie wszystkie te ideały bardzo to przeżywał. Zainteresowanie ludem dyskryminowanym wynikało z pragnienia zasugerowania rządowi chilijskiemu bardziej humanitarnego traktowania Indian Mapuchów (Ludzi Ziemi), którzy zamieszkiwali Araukarię. Tej sprawie poświęcił książkę pt. „Araukania i jej mieszkańcy”. Pisze w niej o geografii i środowisku naturalnym tej krainy.  Książka zawiera wiele postulatów dotyczących pokojowego włączenia do społeczeństwa chilijskiego Araukanów z uszanowaniem ich kultury i tradycji. Studium Domeyki stało się głosem protestu przeciwko gwałtom i uciskowi silniejszych wobec słabszych. Pisał: Mówiąc o ujarzmieniu Indian, powinniśmy mówić o ich edukacji duchowej i religijnej, o poszanowaniu dawnego charakteru Araukanina i o jego chwalebnej przeszłości – a nie o podboju […]. Daj nam Boże, aby najmniejszy cień egoizmu ani kłamliwej obłudnej polityki nie przesłonił owego zielonego horyzontu, usianego kwiatami i owianego wonią niezmierzonych lasów i łąk. Te postulaty wywarły korzystny wpływ na rząd chilijski, który rozpoczął ich realizowanie.

Trwałe dzieło

           Obserwując z daleka heroiczną walkę Chilijczyków o życie zasypanych górników w kopalni „San Jose” nie sposób wspomnieć, że ich determinacja i fachowość są w pewnej części zasługą naszego wielkiego rodaka Ignacego Domeyki. Wyrażamy solidarność z odległym narodem o górniczych tradycjach podobnych do naszych.  

Adam Maksymowicz

- Advertisement -spot_img

More articles

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

- Advertisement -spot_img

Latest article